
Łukasz już raz pokonał tę chorobę. Dziś wróciła silniejsza, dlatego musimy poprosić o POMOC❗️
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja w ośrodku rehabilitacyjnym
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
1 wspierający co miesiącTu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiąc- Anonimowy Pomagaczwspiera już 4 miesiące
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja w ośrodku rehabilitacyjnym
Aktualizacje
Łukasz robi postępy, ale brakuje nam środków!
Kochani, przychodzę do Was z nowymi informacjami. Łukasz każdego dnia walczy i robi postępy i czuje, że niewiele już brakuje, aby mógł samodzielnie chodzić. Niestety, to nie koniec walki.
Łukasz codziennie porusza się przy pomocy wózka inwalidzkiego, czasami używa chodzika. Sam pisze, je, ubiera się, częściowo samodzielnie myje. Problem jest w tym, że nie może jeszcze wstać sam i potrzebuje rehabilitacji, aby w nogach wypracować mięśnie.
Brakuje pieniędzy na rehabilitację, a koszty są coraz droższe. Największe trudności w ciągu dnia Łukaszowi sprawia brak równowagi i słabe mięśnie w udach. Bez możliwości dostępu do sprzętu rehabilitacyjnego dalsza walka o sprawność będzie bardzo trudna.
Wierzę, że Łukasz jest w stanie wrócić do normalności. Lekarze są zaskoczeni i zadowoleni z postępów, bo nie byli w stanie powiedzieć, czy i w jakim stopniu brat wróci do zdrowia. A on walczy! Dlatego z całego serca proszę: bądźcie z nami!
Jola, siostra
Opis zbiórki
Zwracam się do Was z ogromną prośbą o pomoc dla mojego ukochanego brata Łukasza. Łukasz zawsze był osobą pełną energii, życia i dobroci. Człowiekiem, na którego można liczyć – pomocnym, pracowitym, uwielbianym przez ludzi. Nigdy nie przechodził obojętnie obok czyjejś potrzeby, a teraz to on potrzebuje naszego wsparcia.
W czerwcu nasze życie wywróciło się do góry nogami. Mój brat zachorował na zespół Guillaina-Barrégo. Po raz drugi. Po raz pierwszy zachorował kiedy miał 5 lat. Zaczęło się od infekcji, a potem niedowład obejmował wszystkie kończyny. Wtedy udało się powstrzymać chorobę. Dziś jest już trudniej…
Nasi rodzice prowadzą niewielkie gospodarstwo rolne i mimo że ciężko pracują, ich siły z wiekiem nie są już takie jak kiedyś. Łukasz był ich największym wsparciem – razem realizowali codzienne obowiązki. On sam do tego wszystkiego budował swój wymarzony dom, który w większości stawiał własnymi rękami. Miał wielkie plany: rozwijał uprawę, marzył o założeniu własnej firmy, chciał przejąć gospodarstwo po rodzicach. Był w ciągłym biegu, zapominając o odpoczynku – bo kochał działać i kochał życie.

Dziś Łukasz nie jest w stanie samodzielnie wstać z łóżka ani usiąść bez pomocy drugiej osoby. Każdy najdrobniejszy ruch jest dla niego ogromnym wysiłkiem. A mimo to walczy. Z całych sił.
Rehabilitacja przynosi efekty, powolne, ale widoczne. Każdy tydzień daje nam promyk nadziei. Łukasz przebywa obecnie w ośrodku rehabilitacyjnym, gdzie specjaliści naprawdę pomagają mu krok po kroku odzyskiwać sprawność. Jednak jego pobyt finansowany przez NFZ kończy się już 7 listopada. Pozostaniemy sami z ogromnymi kosztami rehabilitacji i opieki, na które nas po prostu nie stać.
Dziś to życie toczy się w czterech ścianach ośrodka rehabilitacyjnego. Ale Łukasz się nie poddaje. Już raz przeszedł tę chorobę i wtedy udało mu się odzyskać pełną sprawność. Teraz również wierzy, że powtórzy ten cud – ale to możliwe tylko dzięki ciągłej, intensywnej rehabilitacji.
Bardzo proszę o wsparcie. Każda, nawet najmniejsza wpłata przybliży mojego brata do odzyskania sprawności, do powrotu do domu, do życia, które tak bardzo kochał i na które nadal czeka. Proszę Was o szansę dla Łukasza. O szansę na przyszłość, marzenia, zdrowie. O szansę na to, by znów mógł stanąć na nogach.
Jola, siostra
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa1000 zł
Najważniejsze to nie poddawać się! Serdeczności!
- Wpłata anonimowa50 zł
- Iza i Karol100 zł