
Łukasz CUDEM przeżył koszmarny wypadek❗️Pomóż mu odzyskać sprawność!
Cel zbiórki: Pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym
Opis zbiórki
W niedzielę, 19 kwietnia 2026 roku nasze serca zostały rozdarte na pół. Tuż przed godziną 15:00 do drzwi zapukała policja, informując, że Łukasz uległ wypadkowi motocyklowemu. Sytuacja była na tyle poważna, że musiał zostać przetransportowany do szpitala helikopterem. Z każdą sekundą jego szanse na przeżycie spadały. Byliśmy przerażeni!
Natychmiast wsiadłem w samochód i ruszyłem do syna. Lekarze powiedzieli, że jego stan jest krytyczny i że mam przygotować się na najgorsze. Stwierdzono obrzęk mózgu, liczne krwiaki śródczaszkowe, wielonarządowe urazy i złamanie lewej reki. Łukasz trafił na OIOM i został wprowadzony w śpiączkę farmakologiczną.
Każdy kolejny dzień zamiast nadziei, przynosił coraz gorsze informacje. Pojawiały się kolejne krwiaki, a my byliśmy bezsilni. Widok syna z rurką tracheostomijną, podłączonego do respiratora i wielu innych maszyn podtrzymujących życie oraz słowa lekarzy o złych rokowaniach były nie do zniesienia.
Mijały tygodnie, a my codziennie odwiedzaliśmy Łukasza na OIOM-ie, głęboko wierząc, że wreszcie otworzy oczy, poruszy palcami, da jakiś sygnał, że to jeszcze nie koniec... Walczyliśmy również z zapaleniem płuc i infekcją bakteryjną. Aż w końcu przyszedł dzień, w którym wydarzył się mały – wielki cud. Syn zaczął lepiej oddychać, a także reagować na dotyk i głos bliskich! To jeszcze bardziej zmotywowało nas do walki.

Po siedmiu tygodniach leczenie neurologiczne zostało zakończone, ale przyszłość Łukasza jest w dalszym ciągu niepewna. Lekarze nie są w stanie określić, w jakim stopniu mózg został uszkodzony. Krwiaki na szczęście się wchłonęły, jednak pozostawiły po sobie ślady, a to może komplikować wybudzenie się syna ze śpiączki i skutkować trwałą niepełnosprawnością. Zaproponowano przeniesienie syna do hospicjum.
Mimo wszystko widzieliśmy, że Łukasz naprawdę chce żyć! To dało nam jeszcze większą siłę i determinację, by walczyć o jego sprawność. Małymi krokami szliśmy do przodu, aż wreszcie nastąpił przełom – syn się wybudził i zaczął ruszać rękami i nogami! Zaczął też mówić, ale bardzo niewyraźnie, a do tego coraz więcej rozumie.
Niestety to jeszcze nie koniec walki. Łukasz przebywa w ośrodku rehabilitacyjnym, który daje największą szansę na postępy. Niestety pobyt wiąże się z ogromnymi kosztami, których nie jesteśmy w stanie udźwignąć. Nie możemy jednak dopuścić do tego, by rehabilitacja została przerwana.
Dlatego z całego serca prosimy o pomoc. Największym marzeniem naszej rodziny, jest to, by Łukasz do nas wrócił, znów się uśmiechnął i mógł bawić się ze swoim synkiem Antosiem. Wierzymy, że z Wami wszystko jest możliwe. Każda złotówka ma dla nas ogromne znaczenie! Dziękujemy za okazane serce.
Tata Łukasza z rodziną i bliskimi
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Boguś200 zł
Wracaj do zdrowia
- Wpłata anonimowa500 zł
- Jadzia&Robert20 zł
Dużo zdrówka oraz szybkiego powrotu ❤️