
Choroba zabrała naszemu synowi sprawność. Teraz walczymy o powrót do samodzielności. POMÓŻ!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
Łukasz jest już po operacji, lecz to nie koniec. Czekają nas kolejne. Bardzo prosimy o Wasze wsparcie!
W ostatniej aktualizacji informowaliśmy Was o tym, że operacja została zaplanowana na 5 grudnia. Niestety, została przełożona ze względu na nieprawidłowe wyniki badań. Odbyła się dopiero 2 lutego.
Łukaszowi wykonano zabieg 8-plate na obie nogi – korekcję koślawości kolan. Był bardzo zadowolony, że operacja w końcu się odbyła. Nie mógł się doczekać, bo wie, że to droga do samodzielności i sprawności.
Czuł się bardzo dobrze, choć przez pierwsze dwa tygodnie po operacji miał problemy ze wstawaniem, zginaniem kolan, ubieraniem się i innymi podstawowymi czynnościami. Chodził na prostych nogach o lasce.
Po zdjęciu szwów i przy codziennych ćwiczeniach Łukasz robi ogromne postępy. Siada samodzielnie ze zgiętymi w 90° kolanami, kąpie się, chodzi po mieszkaniu. Niestety, schody nadal pozostają dla niego wielkim wyzwaniem, tak jak i zakładanie butów, skarpet i spodni. Laska towarzyszy mu na każdym kroku. Z niecierpliwością czeka na pierwsze efekty operacji. Wizytę kontrolną mamy zapisaną na czerwiec.

Łukasz korzysta teraz z mobilności mieszanej. Z powodu problemów z poruszaniem się musi korzystać z wózka, nawet jeśli wybiera się na krótki spacer. Jednak już się cieszy, że będzie mógł spotkać się z kolegami i koleżankami na spacerze czy w kościele. Promienieje na myśl, że z pomocą wózka może poruszać się sam. Bardzo ułatwi mu to utrzymywanie relacji z rówieśnikami. Gdy siedział w domu, tęsknił za realnym kontaktem. Rozmowy przez telefon były tylko namiastką utraconych spotkań w szkole.
Czekamy na efekty operacji – redukcję koślawości. Później trzeba będzie wyjąć wsadzone elementy tytanowe. Następnie są planowane rekonstrukcje stawów kolanowych. Niestety jeszcze nie wiemy kiedy. Musimy uzbroić się w cierpliwość, a w tym czasie dbać o utrzymanie w dobrym stanie mięśni nóg i ogólnej sprawności.
Fizjoterapia i rehabilitacja stają się codziennością Łukasza w dążeniu do samodzielności. Ćwiczenia są potrzebne cały czas. Będziemy też ich potrzebować po przyszłych operacjach. Tylko dzięki nim syn będzie w stanie samodzielnie wejść oraz zejść ze schodów. Zakupione pomoce do ćwiczeń i laska tez się zużywają, więc przewidujemy zakup nowej.
Dziękujemy wszystkim Darczyńców za dotychczasową pomoc – anonimową i nieanonimową, rodzinie, Seniorkom, Paniom z kółka różańcowego, Gminie Milanów i LKS Agrotex za zorganizowanie w ostatnim czasie licytacji charytatywnej. Wasza pomoc jest nieoceniona i cieszymy się, że chcecie nam pomóc w dążeniu do samodzielności Łukasza.
Małgorzata, mama
Operacja już 5 grudnia! Pomóż w dalszej walce o zdrowie Łukasza!
Kochani, ostatnie miesiące przyniosły nam wiele niepokoju, trudnych decyzji i kolejnych wyzwań. Od października zmienił się lekarz prowadzący Łukasza i musieliśmy podjąć decyzję o dalszym leczeniu. Najnowszy rezonans magnetyczny pokazał, jak poważny jest stan jego kolan – wtórne pęknięcia łąkotki w dwóch miejscach w prawym kolanie oraz podejrzenie kolejnego pęknięcia w drugim. Wszystko to wynika z wady wrodzonej, która od zawsze komplikowała jego rozwój.
Łukasz codziennie doświadcza przewlekłego bólu, który nie tylko ogranicza jego sprawność, ale także wpływa na jego psychikę. Ma dopiero 10 lat, a ból towarzyszy mu praktycznie przy każdym ruchu. Chodzenie po schodach stało się dla niego niemal niemożliwe, a zakładanie skarpetek, butów czy spodni wymaga pomocy. Jego staw potrafi zablokować się w każdej chwili, przez co ryzyko, że pewnego dnia przestanie chodzić, jest realne.

Lekarze zaplanowali operację na 5 grudnia 2025 roku. Ma ona obejmować korekcję koślawości obu kolan oraz endoskopową korekcję rzepki w prawym kolanie. Po zabiegu prawa noga zostanie unieruchomiona w ortezie o regulowanym stopniu zgięcia, a proces powrotu do sprawności potrwa około sześciu miesięcy. Przed i po operacji Łukasz będzie potrzebował intensywnej rehabilitacji, fizjoterapii oraz kontroli co trzy miesiące – nawet do dwóch lat po zabiegu.
Ból i sztywność nadwyrężonego ścięgna dwugłowego uda sprawiają, że Łukasz nie może normalnie funkcjonować. Długie siedzenie czy stanie powodują dodatkowe cierpienie, dlatego konieczne są regularne masaże i fizjoterapia, które choć trochę łagodzą ten stan. Ze względu na pogarszającą się mobilność możliwe, że będzie potrzebował wózka, a w konsekwencji jeszcze większej pomocy w codziennych czynnościach. Po operacji czeka go nauczanie zdalne w domu.

Dla nas, jako rodziców, to ogromnie trudny czas. Mamy jeszcze dwójkę młodszych dzieci, które również potrzebują naszej uwagi. Edukacja domowa w obecnym kształcie jest bardzo ograniczona, dlatego ja – mama Łukasza – będę musiała dodatkowo wspierać go w nauce, bo jego wielkim marzeniem jest wrócić do rówieśników i nie zostać w tyle.
Choć przed nami długa i wymagająca droga, idziemy na operację z nadzieją. Wierzymy, że to początek walki o samodzielność syna, o jego lepsze, mniej bolesne życie. On ma dopiero 10 lat – i zasługuje na dzieciństwo, w którym może biegać, bawić się i nie żyć w ciągłym strachu przed kolejnym krokiem. Z całego serca dziękujemy za każdą pomoc.
Mama Łukasza
Opis zbiórki
O problemach zdrowotnych syna dowiedzieliśmy się dopiero podczas bilansu do pierwszej klasy szkoły podstawowej. Początkowo nie było wiadomo, co dolega Łukaszkowi. W 2020 roku rozpoczęliśmy diagnostykę a kolejne diagnozy zaczęły spadać na nas jak lawina!
Łukasz zmaga się z koślawością kolan, dysplazją stawów rzepkowo-udowych, nawykowym przemieszczeniem i podwichnięciem stawów. Ma zalecone spanie w ortezach, których nie może nosić przez zmiany alergiczne, syn jest uczulony na metale. Ze względu na stan Łukasza możliwa jest jedynie eksperymentalna operacja. Pierwotnie miała być ona wykonana po ukończeniu przez syna 12 roku życia. Ale ostatnio lekarze przekazali nam informację, że może się ona odbyć o wiele później!

Do tego czasu nasze dziecko musi mieć zapewnioną specjalistyczną dietę w celu utrzymywania prawidłowej masy ciała, która nie będzie dodatkowo obciążać jego stawów. Łukasz również wymaga intensywnej fizjoterapii, specjalistycznego sprzętu medycznego, oraz wsparcia wielu specjalistów. To wszystko niestety bardzo dużo kosztuje…
Choroba postępuje. Coraz większą trudność sprawia synowi długie chodzenie czy stanie, schodzenie po schodach, zawiązanie butów, kucanie… Specjaliści wprost mówią, że w przyszłości może przestać chodzić! Ale Łukasz mimo swoich trudności jest bardzo wesołym dzieckiem. Pozostaje ciekawy świata, kocha naturę, interesuje się botaniką, jest bardzo kontaktowy i rozmowny.
Nie wiemy, jak będzie wyglądać dalej przyszłość naszego dziecka, ale chcemy zapewnić mu wszelką pomoc, której potrzebuje. Niestety sami nie damy rady sprostać wszystkim kosztom związanym z dalszym leczeniem i fizjoterapią syna, dlatego z całego serca prosimy o wsparcie!
Rodzice Łukasza
- SP Milanów482 zł
- Wpłata anonimowa500 zł
- Paulina licytacja#46X zł
Będzie tylko lepiej❤️
- numer licytacji 42 i 301000 zł
- Licytacja koszulki D.Więckowska200 zł
- Z Panem Bogiem się uda100 zł
Z Panem Bogiem ❤️