Łukasz Sowiński - zdjęcie główne

Mój mąż nadal nie odzyskał sprawności! Przed nami lata rehabilitacji, ale nie możemy się poddać!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny

Organizator zbiórki:
Łukasz Sowiński, 42 lata
Warszawa, mazowieckie
Zespół Marfana, stan po udarze mózgu
Rozpoczęcie: 22 września 2023
Zakończenie: 3 stycznia 2027
60 062 zł(37,64%)
Brakuje 99 513 zł
WesprzyjWsparło 389 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0232702
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0232702 Łukasz

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Łukaszowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny

Organizator zbiórki:
Łukasz Sowiński, 42 lata
Warszawa, mazowieckie
Zespół Marfana, stan po udarze mózgu
Rozpoczęcie: 22 września 2023
Zakończenie: 3 stycznia 2027

Aktualizacje

  • Łukasz walczy o sprawność, a koszty wciąż rosną! Przeczytaj i POMÓŻ!

    Kochani! Od ostatniej aktualizacji stanu zdrowia mojego męża jego sytuacja nadal wymaga intensywnego leczenia, rehabilitacji i codziennego wsparcia, a powrót do samodzielności jest procesem znacznie dłuższym, niż początkowo zakładaliśmy. Jego codzienność wciąż jest podporządkowana rehabilitacji i walce o odzyskanie sprawności oraz większej niezależności. Każdy, nawet niewielki postęp, wymaga ogromnej ilości pracy, systematyczności i zaangażowania.

    Mój mąż nadal potrzebuje pomocy w wielu codziennych czynnościach, a ograniczona sprawność znacząco wpływa na jego możliwości normalnego funkcjonowania. Rehabilitacja pozostaje jednym z najważniejszych elementów jego powrotu do sprawności, dlatego tak istotna jest jej regularność oraz możliwość korzystania z odpowiednich zajęć i specjalistów.

    Niestety związane z tym koszty są bardzo wysokie, a do wydatków na rehabilitację dochodzą również koszty leczenia, dojazdów, sprzętu i codziennej opieki. W ostatnim czasie potrzeby te nie zniknęły — przeciwnie, wraz z kolejnymi etapami rehabilitacji pojawiają się nowe wydatki, których sami nie jesteśmy w stanie pokryć.

    Najtrudniejsze jest dla mnie to, że mimo ogromnego wysiłku mój mąż nie może po prostu wrócić do normalnego życia z dnia na dzień i wciąż musi walczyć o rzeczy, które dla większości osób są czymś zupełnie naturalnym. Psychicznie jest to bardzo trudne również dla mnie, szczególnie kiedy widzę, ile pracy jeszcze przed nim i jak dużym obciążeniem cała sytuacja jest dla naszej rodziny.

    Jednocześnie nie chcemy się poddawać, ponieważ wiemy, że dalsza rehabilitacja daje mu szansę na kolejne postępy i większą samodzielność. Dlatego ponownie zwracam się do osób, które mogą nas wesprzeć — każda wpłata pomaga mojemu mężowi kontynuować leczenie i rehabilitację oraz daje mu możliwość dalszej walki o sprawność i niezależność.

    Żona Łukasza

  • Nowe informacje!

    Kochani, ten rok rehabilitacji nie był łatwy. Po zbyt dużej dawce toksyny botulinowej wstrzykniętej w mięśnie posturalne moje ciało zostało bardzo mocno osłabione, co zatrzymało część postępów, na które długo i ciężko pracowałem.

    Mimo tego udało mi się zrobić ważny krok pośredni – po raz pierwszy w życiu wykonałem pozycję „psa z głową w dół”. Dla wielu to tylko jedno ćwiczenie, dla mnie dowód, że nawet po potknięciu można podnieść się z maty i iść dalej.

    Od stycznia do kwietnia będę zbierał 1,5% podatku, ale każda wpłata, tak jak do tej pory, jest zawsze mile widziana i ogromnie pomaga. Dzięki Wam mogę działać dalej, odbudowywać siłę i walczyć o kolejne małe, ale przełomowe momenty.

    Dziękuję, że jesteście ze mną. Wasze wsparcie to dla mnie realny krok naprzód, dzień po dniu, centymetr po centymetrze.

    Łukasz

  • Rehabilitacja przynosi efekty – zobacz, jak działa Twoja pomoc!

    Nadszedł kolejny, bardzo ważny etap w mojej rehabilitacji, i to wszystko dzięki Wam. Dzięki każdemu, kto mnie wspiera, kibicuje, pomaga… To nie są tylko słowa – naprawdę czuję, że nie jestem w tej walce sam.

    Od ostatniej aktualizacji wydarzyło się coś, co jeszcze niedawno wydawało mi się nieosiągalne. Wcześniej z wielkim trudem byłem w stanie przejść 3 długości salonu. Dzisiaj pokonuję już 6! To może brzmieć jak drobiazg, ale dla mnie to ogromny przełom, który daje nadzieję na jeszcze więcej.

    Cały czas uczę się chodzić przy chodziku. To wciąż duży wysiłek – mocno opieram się na rękach, nogi jeszcze nie zawsze chcą współpracować. Każdy krok daje mi jednak motywację, żeby nie przestawać. Widzę postępy, a to dodaje mi sił.

    Rehabilitacja to ciężka, codzienna praca. Wymaga czasu, wytrwałości, ale też środków, by ją kontynuować. Wciąż potrzebuję Waszego wsparcia, by móc korzystać z terapii, które przynoszą efekty i przybliżają mnie do celu. Dziękuję Wam z całego serca, że jesteście ze mną. Każda złotówka to dla mnie nie tylko pomoc, ale i ogromna dawka nadziei.

    Łukasz

Opis zbiórki

Rok temu mój mąż umierał podczas heroicznej operacji wymiany aorty, którą przetrwał mimo dramatycznego przebiegu. Niestety za życie zapłacił ogromną cenę. Konsekwencją operacji był rozległy udar niedokrwienny i ogromne spustoszenie organizmu…

Poprzednia zbiórka osiągnęła docelową kwotę, jednak mój mąż nadal nie odzyskał sprawności. Łukasz tak jak dziecko uczy się teraz wszystkiego od początku. Przed nim lata rehabilitacji…

Nasza historia:

To był zwykły listopadowy wieczór, który spędzaliśmy pod kocem oglądając film. Tamtego dnia Łukasz miał za sobą bardzo stresujący dzień w pracy i cały dzień powtarzał, że dziwnie się czuje.

Nagle poczuł silny ból w klatce piersiowej. Został odwieziony do szpitala i tak oto dowiedział się, że ma na aorcie ogromnego tętniaka, który lada chwila miał pęknąć! Na szczęście lekarze stanęli na wysokości zadania i Łukasz po miesiącu spędzonym w szpitalu wrócił do domu. 

Łukasz Sowiński

Byliśmy szczęśliwi, że lekarze uratowali Łukaszowi życie, a jednocześnie pełni obaw, ponieważ dowiedzieliśmy się również o chorobie genetycznej Łukasza – zespole Marfana. Lekarze nie ukrywali, że w przyszłości tętniaki będą tworzyć się na kolejnych odcinkach aorty, którą trzeba będzie wymienić operacyjnie. 

Choroba nakładała na Łukasza mnóstwo ograniczeń, ale nigdy nie pokazywał po sobie, że jest mu źle i nie narzekał. Mimo że przez kolejne lata Łukasz pokornie stosował się do zaleceń lekarzy, w 2021 r. usłyszeliśmy, że ma OGROMNEGO TĘTNIAKA, który ciągnie się przez całą długość aorty i konieczne są aż 2 operacje oraz wymiana całej aorty! 

W grudniu 2021 lekarze wymienili łuk aorty, natomiast w październiku 2022 udało się wymienić aortę piersiowo-brzuszną. W tym momencie chciałabym postawić kropkę i napisać, że wszystko przebiegło pomyślnie, ale niestety podczas październikowej operacji Łukasz przeszedł rozległy udar mózgu.

Nasz świat ponownie wywrócił się do góry nogami… Nie mogłam uwierzyć w to, co się dzieje! 

Łukasz Sowiński

Lekarze nie dawali Łukaszowi wielkich szans na przeżycie. Czekałam i modliłam się, aby najgorsze nie nadeszło. Przecież nie mogłam stracić mojego ukochanego męża!

Łukasz, jakby usłyszał moje prośby. Wykazał się ogromną wolą życia, ponieważ wkrótce odzyskał przytomność oraz świadomość! Nadzieja na nowo rozpaliła się w moim sercu!

Tylko dzięki Twojemu wsparciu udało się zapewnić leczenie i opiekę – wtedy, kiedy wszyscy spisywali go na straty. Nigdy nie zapomnę, co dla nas zrobiliście. Zawsze będę Wam wdzięczna!

Mój mąż spędził miesiące w specjalistycznych ośrodkach rehabilitacyjnych oraz tysiące godzin na zajęciach z fizjoterapeutami, które dały Łukaszowi motywację i szansę na powrót do domu. 

Stan Łukasza uległ poprawie do tego stopnia, że wrócił do domu! Przed nami nadal stoi jednak konieczność dalszej opieki I rehabilitacji, które są warunkiem odzyskania sprawności!

Jego prawa ręka wróciła do sprawności w 80%. Pojawiło się napięcie mięśniowe w lewej nodze, znacząco poprawiły się zdolności poznawcze, mowa i pamięć. Łukasz lepiej mówi, czyta, pisze oraz obsługuje smartfon. W końcu znowu żartuje jak stary, dobry Łuki. 

Niestety przed nami jeszcze mnóstwo problemów do rozwiązania. Łukasz nie chodzi, porusza się na wózku… Walczymy z powikłaniami neurologicznymi, porażeniem kończyn ze spastycznością, zwyrodnieniem stawów i ogólnym bólem, jaki to powoduje. Równolegle staramy się leczyć problemy urologiczne. 

Łukasz Sowiński

Łukasz wymaga holistycznego leczenia. Dzięki Twojemu wsparciu nie musimy wybierać czy przeznaczyć pieniądze na rehabilitację nóg, czy zajęcia z neurologopedą. Łukasz po prostu otrzymuje kompleksowe wsparcie dokładnie wtedy kiedy tego najbardziej potrzebuje!

Koszty są ogromne i zdecydowanie przekraczają nasze możliwości finansowe. Przed nami lata kosztownej rehabilitacji, ale oboje wierzymy, że jej wynik będzie pozytywny. Wiara przenosi góry, a wiary i pozytywnego nastawienia nam nie brakuje.

Klaudia, żona

Łukasz Sowiński

Wybierz zakładkę
Sortuj według