Łukasz Sowiński - zdjęcie główne

Mój mąż nadal nie odzyskał sprawności! Przed nami lata rehabilitacji, ale nie możemy się poddać!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny

Organizator zbiórki:
Łukasz Sowiński, 42 lata
Warszawa, mazowieckie
Zespół Marfana, stan po udarze mózgu
Rozpoczęcie: 22 września 2023
Zakończenie: 31 marca 2026
57 007 zł(35,72%)
Brakuje 102 568 zł
WesprzyjWsparły 363 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0232702
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0232702 Łukasz
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Łukaszowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny

Organizator zbiórki:
Łukasz Sowiński, 42 lata
Warszawa, mazowieckie
Zespół Marfana, stan po udarze mózgu
Rozpoczęcie: 22 września 2023
Zakończenie: 31 marca 2026

Aktualizacje

  • Nowe informacje!

    Kochani, ten rok rehabilitacji nie był łatwy. Po zbyt dużej dawce toksyny botulinowej wstrzykniętej w mięśnie posturalne moje ciało zostało bardzo mocno osłabione, co zatrzymało część postępów, na które długo i ciężko pracowałem.

    Mimo tego udało mi się zrobić ważny krok pośredni – po raz pierwszy w życiu wykonałem pozycję „psa z głową w dół”. Dla wielu to tylko jedno ćwiczenie, dla mnie dowód, że nawet po potknięciu można podnieść się z maty i iść dalej.

    Od stycznia do kwietnia będę zbierał 1,5% podatku, ale każda wpłata, tak jak do tej pory, jest zawsze mile widziana i ogromnie pomaga. Dzięki Wam mogę działać dalej, odbudowywać siłę i walczyć o kolejne małe, ale przełomowe momenty.

    Dziękuję, że jesteście ze mną. Wasze wsparcie to dla mnie realny krok naprzód, dzień po dniu, centymetr po centymetrze.

    Łukasz

  • Rehabilitacja przynosi efekty – zobacz, jak działa Twoja pomoc!

    Nadszedł kolejny, bardzo ważny etap w mojej rehabilitacji, i to wszystko dzięki Wam. Dzięki każdemu, kto mnie wspiera, kibicuje, pomaga… To nie są tylko słowa – naprawdę czuję, że nie jestem w tej walce sam.

    Od ostatniej aktualizacji wydarzyło się coś, co jeszcze niedawno wydawało mi się nieosiągalne. Wcześniej z wielkim trudem byłem w stanie przejść 3 długości salonu. Dzisiaj pokonuję już 6! To może brzmieć jak drobiazg, ale dla mnie to ogromny przełom, który daje nadzieję na jeszcze więcej.

    Cały czas uczę się chodzić przy chodziku. To wciąż duży wysiłek – mocno opieram się na rękach, nogi jeszcze nie zawsze chcą współpracować. Każdy krok daje mi jednak motywację, żeby nie przestawać. Widzę postępy, a to dodaje mi sił.

    Rehabilitacja to ciężka, codzienna praca. Wymaga czasu, wytrwałości, ale też środków, by ją kontynuować. Wciąż potrzebuję Waszego wsparcia, by móc korzystać z terapii, które przynoszą efekty i przybliżają mnie do celu. Dziękuję Wam z całego serca, że jesteście ze mną. Każda złotówka to dla mnie nie tylko pomoc, ale i ogromna dawka nadziei.

    Łukasz

  • Zrobiłem ogromne kroki naprzód! To dzięki Waszej pomocy!

    Chciałbym podzielić się z Wami moimi postępami, które są przełomowe w mojej rehabilitacji. Odkąd ostatni raz aktualizowałem mój opis, zrobiłem ogromne kroki naprzód!

    Nauczyłem się chodzić przy chodziku. Niestety ciągle jeszcze opierając się na rękach. Jest to zdecydowanie krok milowy w żmudnej rehabilitacji.

    Dodatkowo, dzięki wsparciu mojej logopedki, znacznie poprawiłem moją płynność mowy. To dla mnie bardzo ważny krok, bo mogę lepiej komunikować się z bliskimi i wyrażać swoje myśli.

    Wciąż potrzebuję wsparcia, aby kontynuować swoją rehabilitację i rozwój. Każda pomoc jest na wagę złota i daje mi siłę do dalszej walki. Dziękuję, że jesteście ze mną w drodze do sprawności!

    Łukasz

Opis zbiórki

Rok temu mój mąż umierał podczas heroicznej operacji wymiany aorty, którą przetrwał mimo dramatycznego przebiegu. Niestety za życie zapłacił ogromną cenę. Konsekwencją operacji był rozległy udar niedokrwienny i ogromne spustoszenie organizmu…

Poprzednia zbiórka osiągnęła docelową kwotę, jednak mój mąż nadal nie odzyskał sprawności. Łukasz tak jak dziecko uczy się teraz wszystkiego od początku. Przed nim lata rehabilitacji…

Nasza historia:

To był zwykły listopadowy wieczór, który spędzaliśmy pod kocem oglądając film. Tamtego dnia Łukasz miał za sobą bardzo stresujący dzień w pracy i cały dzień powtarzał, że dziwnie się czuje.

Nagle poczuł silny ból w klatce piersiowej. Został odwieziony do szpitala i tak oto dowiedział się, że ma na aorcie ogromnego tętniaka, który lada chwila miał pęknąć! Na szczęście lekarze stanęli na wysokości zadania i Łukasz po miesiącu spędzonym w szpitalu wrócił do domu. 

Łukasz Sowiński

Byliśmy szczęśliwi, że lekarze uratowali Łukaszowi życie, a jednocześnie pełni obaw, ponieważ dowiedzieliśmy się również o chorobie genetycznej Łukasza – zespole Marfana. Lekarze nie ukrywali, że w przyszłości tętniaki będą tworzyć się na kolejnych odcinkach aorty, którą trzeba będzie wymienić operacyjnie. 

Choroba nakładała na Łukasza mnóstwo ograniczeń, ale nigdy nie pokazywał po sobie, że jest mu źle i nie narzekał. Mimo że przez kolejne lata Łukasz pokornie stosował się do zaleceń lekarzy, w 2021 r. usłyszeliśmy, że ma OGROMNEGO TĘTNIAKA, który ciągnie się przez całą długość aorty i konieczne są aż 2 operacje oraz wymiana całej aorty! 

W grudniu 2021 lekarze wymienili łuk aorty, natomiast w październiku 2022 udało się wymienić aortę piersiowo-brzuszną. W tym momencie chciałabym postawić kropkę i napisać, że wszystko przebiegło pomyślnie, ale niestety podczas październikowej operacji Łukasz przeszedł rozległy udar mózgu.

Nasz świat ponownie wywrócił się do góry nogami… Nie mogłam uwierzyć w to, co się dzieje! 

Łukasz Sowiński

Lekarze nie dawali Łukaszowi wielkich szans na przeżycie. Czekałam i modliłam się, aby najgorsze nie nadeszło. Przecież nie mogłam stracić mojego ukochanego męża!

Łukasz, jakby usłyszał moje prośby. Wykazał się ogromną wolą życia, ponieważ wkrótce odzyskał przytomność oraz świadomość! Nadzieja na nowo rozpaliła się w moim sercu!

Tylko dzięki Twojemu wsparciu udało się zapewnić leczenie i opiekę – wtedy, kiedy wszyscy spisywali go na straty. Nigdy nie zapomnę, co dla nas zrobiliście. Zawsze będę Wam wdzięczna!

Mój mąż spędził miesiące w specjalistycznych ośrodkach rehabilitacyjnych oraz tysiące godzin na zajęciach z fizjoterapeutami, które dały Łukaszowi motywację i szansę na powrót do domu. 

Stan Łukasza uległ poprawie do tego stopnia, że wrócił do domu! Przed nami nadal stoi jednak konieczność dalszej opieki I rehabilitacji, które są warunkiem odzyskania sprawności!

Jego prawa ręka wróciła do sprawności w 80%. Pojawiło się napięcie mięśniowe w lewej nodze, znacząco poprawiły się zdolności poznawcze, mowa i pamięć. Łukasz lepiej mówi, czyta, pisze oraz obsługuje smartfon. W końcu znowu żartuje jak stary, dobry Łuki. 

Niestety przed nami jeszcze mnóstwo problemów do rozwiązania. Łukasz nie chodzi, porusza się na wózku… Walczymy z powikłaniami neurologicznymi, porażeniem kończyn ze spastycznością, zwyrodnieniem stawów i ogólnym bólem, jaki to powoduje. Równolegle staramy się leczyć problemy urologiczne. 

Łukasz Sowiński

Łukasz wymaga holistycznego leczenia. Dzięki Twojemu wsparciu nie musimy wybierać czy przeznaczyć pieniądze na rehabilitację nóg, czy zajęcia z neurologopedą. Łukasz po prostu otrzymuje kompleksowe wsparcie dokładnie wtedy kiedy tego najbardziej potrzebuje!

Koszty są ogromne i zdecydowanie przekraczają nasze możliwości finansowe. Przed nami lata kosztownej rehabilitacji, ale oboje wierzymy, że jej wynik będzie pozytywny. Wiara przenosi góry, a wiary i pozytywnego nastawienia nam nie brakuje.

Klaudia, żona

Łukasz Sowiński

Wybierz zakładkę
Sortuj według