Zbiórka zakończona
Łukasz Żak - zdjęcie główne

Tata trójki dzieci walczy z BIAŁACZKĄ❗️Pomocy❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, dieta onkologiczna

Organizator zbiórki:
Łukasz Żak, 41 lat
Marki, mazowieckie
Ostra białaczka szpikowa
Rozpoczęcie: 15 kwietnia 2024
Zakończenie: 7 marca 2025
33 314 zł
Wsparło 581 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0541466 Łukasz

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, dieta onkologiczna

Organizator zbiórki:
Łukasz Żak, 41 lat
Marki, mazowieckie
Ostra białaczka szpikowa
Rozpoczęcie: 15 kwietnia 2024
Zakończenie: 7 marca 2025

Rezultat zbiórki

Z całego serca dziękuję za wsparcie, którym otoczyliście mojego męża. Każda wpłata była dla nas niezwykle cenna w walce z białaczką. Jesteśmy Wam niezmiernie wdzięczni, ale nadal prosimy o trzymanie kciuków za Łukasza! 💚

Anna, żona 

 

Aktualizacje

  • Chemia sieje spustoszenie! POMOCY!

    Mąż jest po wielu szpitalnych badaniach. Lekarze przygotowują jego organizm do przeszczepu szpiku. Wczoraj szpital odwiedziła jego siostra. Nie wiem, co byśmy zrobili, gdyby nie jej pomoc… Wkrótce zostanie dawcą szpiku dla Łukasza.

    Chemia sieje spustoszenie, a ja nie mogę go nawet przytulić. Kiedy jest w szpitalu, nasz kontakt jest ograniczony. Bardzo za nim tęsknię. Dzieci pytają mnie, czy tatuś będzie zdrowy… Nie wiem, co im odpowiadać. Łukasz walczy ze śmiercią.

    Łukasz Żak

    Proces chemioterapii jest wycieńczający. Nie zliczę ile razy mąż przekazywał mi informację o kolejnych pobocznych chorobach i infekcjach. Wszystko przez dramatyczne osłabienie organizmu.

    Wiem, że Łukasz nie chce nas martwić. Chce, żebym była spokojna, więc skrywa ból pod uśmiechem. Jest dzielny, ale bardzo się boi. Wylałam już litry łez. Przed przeszczepem czeka go najgorszy typ chemii – chemia czerwona. Błagam, pomóżcie Łukaszowi wyzdrowieć!

    Anna, żona

  • Dzieci bardzo tęsknią za swoim tatą! Pomóż!

    Kochani, bardzo dziękujemy za dotychczasowe wsparcie! Chcemy poinformować Was o naszej aktualnej sytuacji.

    Mąż został zakwalifikowany do przeszczepu szpiku. Dawcą będzie jego rodzona siostra. Niestety, nasza sytuacja finansowa nie jest najlepsza. Oszczędności topnieją w zastraszającym tempie, a przyznany nam zasiłek rehabilitacyjny będzie bardzo mały. 

    We wrześniu córeczka idzie do przedszkola, do którego uczęszcza już nasz najstarszy syn. Dzieci potrzebują również wizyt u specjalistów, co wiąże się z nowymi, przytłaczającymi wydatkami.

    Łukasz Żak

    Muszę pogodzić opiekę nad trójką maluchów z odwiedzinami męża w szpitalu. To bardzo trudne. Najgorsze z tego wszystkiego jest to, że jesteśmy rozdzieleni.

    Nasze wspólne chwile ograniczają się do dwutygodniowych przerw pomiędzy cyklami. Łukasz nie widzi na co dzień, jak dorastają nasze dzieci, w tym najmłodszy synek – Adaś.

    Kiedy wracam do domu, córeczka pyta się, czy przywiozłam jej tatę... Łamie mi to serce...

    Najgorsze dopiero przed nami. We wrześniu Łukasza czeka transplantologia. Nie będę mogła go odwiedzać przez 4-6 tygodni. Jego organizm będzie słaby przez leki obniżające odporność. Nie ma innej opcji, by szpik się przyjął. Boję się, że chemia będzie nie do zniesienia. 

    Będziemy niezwykle wdzięczni za dalsze wsparcie. Bez Was sobie nie poradzimy...

    Anna, żona

Opis zbiórki

Dwa miesiące temu na świat przyszło nasze trzecie dziecko, synek Adaś. Byliśmy z mężem tak bardzo szczęśliwi! Przed Wielkanocą spadła na nas jednak okrutna wiadomość, a nasze życie diametralnie się zmieniło… Łukasz ma ostrą białaczkę szpikową! Spadliśmy z nieba do piekła… Proszę o wsparcie dla mojego męża! Nasze dzieci potrzebują przecież taty!

Wszystko zaczęło się o bólu nóg, głównie w stawach kolanowych. Lekarz zapisał środki przeciwbólowe i skierował Łukasza na morfologię. Po odebraniu wyników czuliśmy się, jakbyśmy dostali obuchem w głowę… Wiedzieliśmy już, co mogą oznaczać takie wyniki… Łukasz został pilnie skierowany do szpitala.

Łukasz Żak

Ściska mi się gardło, gdy muszę napisać Wam, co powiedział lekarz w szpitalu… “Proszę być gotowa na to, że pani mąż może każdego dnia umrzeć…”. Padła diagnoza: OSTRA BIAŁACZKA SZPIKOWA! Gdyby Łukasz zbagatelizował sprawę i nie zgłosił się do szpitala, już mogłoby go z nami nie być! Do teraz jestem w ogromnym szoku. Przecież wszystko było w porządku. Mieliśmy jechać na Wielkanoc do rodziny. Zamiast tego Łukasz w Wielki Piątek przyjął pierwszą dawkę chemii. Nie było czasu do stracenia, trzeba było rozpocząć leczenie, które ma uratować jego życie!

Nasze wspólne życie było do tej pory jak bajka. Zawsze spędzaliśmy razem bardzo dużo czasu, a teraz mąż leży w izolatce, a każde odwiedziny to ryzyko infekcji… W czerwcu 2023, na 9. rocznicę ślubu wręczyłam mężowi test ciążowy z dwiema kreskami. Był taki szczęśliwy! Teraz po słowach lekarza, boję się, czy Łukasz doczeka naszej 10. rocznicy… Ale zrobię wszystko, żeby mu pomóc! Potrzebuję tylko wsparcia.

Wiem, że w tej walce mamy dookoła siebie mnóstwo niesamowitych ludzi. Gdy ostatnio trzeba było oddać krew dla Łukasza, zgłosiło się mnóstwo osób! Inni podawali informację dalej. Serce rośnie, gdy widzi się coś takiego. Daje to siłę do dalszej walki!

Łukasz Żak

W domu za Łukaszem strasznie tęsknią nasze dzieci. 5-letni Filip i 3-letnia Laura. Codziennie bardzo dużo bawiły się z tatą. A teraz codziennie dopytują, kiedy znowu spędzą razem czasem. A ja tego nie wiem… Wiedzą, że tata jest w szpitalu, że ma chorą krew i muszą być cierpliwe. Choć po takich słowach są w stanie się uspokoić, to widzę, jak bardzo przeżywają całą sytuację. Łukasza strasznie boli, że nie może nawet widywać się z dziećmi. Jego odporność jest tak bardzo osłabiona, że nie mogą przyjechać do niego do szpitala.

Ciągle towarzyszy mi strach, co będzie dalej. A muszę być przecież silna dla mojego męża i dla moich dzieci. Gdy dzwoni telefon, zawsze czuję ukłucie i zaczynam myśleć – “co, jeśli dzwonią ze szpitala z najgorszymi wieściami?!". 

Łukasz Żak

Pierwszy raz jesteśmy rozdzieleni na tak długo. Zawsze uwielbialiśmy spędzać ze sobą każdą wolną chwilę. Jeszcze zanim pojawiły się dzieci, jeździliśmy na wielogodzinne wycieczki rowerowe. Gdy przyszły na świat, to z nimi aktywnie spędzamy czas. Lubimy podróżować i aktywnie zwiedzać. Wierzę, że przed nami jeszcze wiele wspólnego czasu!

Z całego serca proszę o pomoc dla mojego ukochanego męża! Nasze finanse bardzo ucierpiały, przez to, że mąż nie może pracować. Mamy na głowie kredyt, a teraz jeszcze wydatki związane z leczeniem. Będę wdzięczna za każdą, nawet najmniejszą, wpłatę. Z góry dziękuję!

Anna, żona

Wpłaty

Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Łukasz Żak wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj