
Maciek uległ wypadkowi i CUDEM przeżył❗️Błagamy o pomoc dla naszego syna!
Cel zbiórki: Pobyt w ośrodku neurorehabilitacyjnym, leczenie
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
1 wspierający co miesiącTu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiąc- Babciazaczyna wspierać co miesiąc
Cel zbiórki: Pobyt w ośrodku neurorehabilitacyjnym, leczenie
Opis zbiórki
Maciek to nasz najstarszy syn, który jeszcze niedawno wiódł zwyczajne życie. Pracował, interesował się psychologią, mangą i anime. Uwielbiał spędzać czas ze swoim rodzeństwem. Byliśmy szczęśliwą rodziną, aż nagle w nocy z 10 na 11 lipca 2026 roku wydarzył się tragiczny wypadek. Maciek trafił do szpitala w stanie krytycznym.
Doszło do zatrzymania akcji serca. Lekarze nie dawali Maćkowi żadnych szans. Sugerowali, żebyśmy się z nim pożegnali. Stwierdzono u niego liczne złamania miednicy, biodra, kości krzyżowej i szczęki, a także stłuczenia mózgu. Został wprowadzony w śpiączkę farmakologiczną.
Syn nie mógł przejść żadnej operacji, z uwagi na liczne krwiaki w mózgu – narkoza byłaby w jego przypadku zbyt ryzykowna. Widok Maćka podłączonego do licznych maszyn, podtrzymujących życie, to największy koszmar, jakiego może doświadczyć rodzic. Przez 3 tygodnie, dzień w dzień trwaliśmy przy jego łóżku, wierząc, że wreszcie się ocknie. Że nas rozpozna... Że do nas wróci. Ale za każdym razem lekarze powtarzali bezlitosne słowa: „stan krytyczny” i „bez kontaktu”.
21 sierpnia Maciek został wypisany ze szpitala. Trafił do Zakładu Opieki Długoterminowej w Katowicach. Nadal oddycha przez rurkę tracheostomijną i ma podłączonego PEG-a. Ale wreszcie pojawiła się nadzieja! Gdy przyjechaliśmy go odwiedzić, wyciągnął ręce i przytulił nas. Widzieliśmy w jego oczach, że wie, kim jesteśmy. Płakaliśmy ze szczęścia!

Niestety przed nami jeszcze bardzo długa droga. Maciek jest w zbyt złym stanie, by mógł otrzymać skierowanie na rehabilitację neurologiczną. Na ten moment ćwiczy z paniami z ZOL-u, ale to za mało. Musi nauczyć się wszystkiego na nowo: siadania na wózek, stawania i innych prostych czynności. Niestety w wyniku wypadku i nieprawidłowego zrośnięcia się złamanych kości, jedna noga Maćka jest krótsza. Dodatkowo występuje porażenie nerwu III po prawej stronie, co wpływa na wzrok.
Przez wiele tygodni Maciek nie mówił. Dziś wypowiada pojedyncze słowa, ale nie wiemy, czy świadomie. Widzimy jednak, że bardzo się stara. Ze względu na tracheostomię, wypowiedzenie choćby jednej sylaby stanowi ogromny wysiłek.
Oprócz Maćka mamy jeszcze 3 dzieci. Rodzeństwo zawsze było ze sobą bardzo zżyte. Wybierali się razem na pikniki, do aquaparku, oglądali filmy, czytali książki... Nasze serca pękają, gdy widzimy, jak dziś cierpią z powodu wypadku brata. Nasza najmłodsza córeczka rysuje laurki, opowiada Maćkowi, co się dzieje w domu i jak minął jej dzień. Tuli się do niego i pyta, kiedy znowu będzie mogła wybrać się z nim na wycieczkę...
Nigdy nie przestaniemy walczyć o naszego syna. Zrobimy wszystko, by odzyskał jak największą sprawność i samodzielność, które brutalnie stracił w wyniku wypadku. Jedyną drogą jest intensywna rehabilitacja neurologiczna w specjalistycznym ośrodku. Niestety nie stać nas na nią. Dlatego z całego serca prosimy o pomoc. Wierzymy, że z Waszym wsparciem uda nam się osiągnąć niemożliwe. Dziękujemy, że jesteście.
Rodzice Maćka wraz z rodzeństwem
- Wpłata anonimowa10 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Daniel100 zł
- Wpłata anonimowa50 zł