Maciej Matoga - zdjęcie główne

Maciek uległ wypadkowi i CUDEM przeżył❗️Błagamy o pomoc dla naszego syna!

Cel zbiórki: Pobyt w ośrodku neurorehabilitacyjnym, leczenie

Organizator zbiórki:
Maciej Matoga, 24 lata
Gliwice
Stan po urazie wielonarządowym, masywne stłuczenie mózgowia, liczne złamania, stan po tracheostomii, stan po wytworzeniu PEG, porażenie nerwu III po stronie prawej
Rozpoczęcie: 29 września 2026
Zakończenie: 29 grudnia 2026
5217 zł(1,63%)
Brakuje 313 932 zł
WesprzyjWsparło 68 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
1021864
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%1021864 Maciej

Stała pomoc

2 wspierających co miesiąc
Regularne wsparcie daje Maciejowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc
  • Sandra
    Sandrazaczyna wspierać co miesiąc
  • Babcia
    Babciazaczyna wspierać co miesiąc

Cel zbiórki: Pobyt w ośrodku neurorehabilitacyjnym, leczenie

Organizator zbiórki:
Maciej Matoga, 24 lata
Gliwice
Stan po urazie wielonarządowym, masywne stłuczenie mózgowia, liczne złamania, stan po tracheostomii, stan po wytworzeniu PEG, porażenie nerwu III po stronie prawej
Rozpoczęcie: 29 września 2026
Zakończenie: 29 grudnia 2026

Opis zbiórki

Maciek to nasz najstarszy syn, który jeszcze niedawno wiódł zwyczajne życie. Pracował, interesował się psychologią, mangą i anime. Uwielbiał spędzać czas ze swoim rodzeństwem. Byliśmy szczęśliwą rodziną, aż nagle w nocy z 10 na 11 lipca 2026 roku wydarzył się tragiczny wypadek. Maciek trafił do szpitala w stanie krytycznym.

Doszło do zatrzymania akcji serca. Lekarze nie dawali Maćkowi żadnych szans. Sugerowali, żebyśmy się z nim pożegnali. Stwierdzono u niego liczne złamania miednicy, biodra, kości krzyżowej i szczęki, a także stłuczenia mózgu. Został wprowadzony w śpiączkę farmakologiczną. 

Syn nie mógł przejść żadnej operacji, z uwagi na liczne krwiaki w mózgu – narkoza byłaby w jego przypadku zbyt ryzykowna. Widok Maćka podłączonego do licznych maszyn, podtrzymujących życie, to największy koszmar, jakiego może doświadczyć rodzic. Przez 3 tygodnie, dzień w dzień trwaliśmy przy jego łóżku, wierząc, że wreszcie się ocknie. Że nas rozpozna... Że do nas wróci. Ale za każdym razem lekarze powtarzali bezlitosne słowa: „stan krytyczny” i „bez kontaktu”. 

21 sierpnia Maciek został wypisany ze szpitala. Trafił do Zakładu Opieki Długoterminowej w Katowicach. Nadal oddycha przez rurkę tracheostomijną i ma podłączonego PEG-a. Ale wreszcie pojawiła się nadzieja! Gdy przyjechaliśmy go odwiedzić, wyciągnął ręce i przytulił nas. Widzieliśmy w jego oczach, że wie, kim jesteśmy. Płakaliśmy ze szczęścia!

Maciej Matoga

Niestety przed nami jeszcze bardzo długa droga. Maciek jest w zbyt złym stanie, by mógł otrzymać skierowanie na rehabilitację neurologiczną. Na ten moment ćwiczy z paniami z ZOL-u, ale to za mało. Musi nauczyć się wszystkiego na nowo: siadania na wózek, stawania i innych prostych czynności. Niestety w wyniku wypadku i nieprawidłowego zrośnięcia się złamanych kości, jedna noga Maćka jest krótsza. Dodatkowo występuje porażenie nerwu III po prawej stronie, co wpływa na wzrok.

Przez wiele tygodni Maciek nie mówił. Dziś wypowiada pojedyncze słowa, ale nie wiemy, czy świadomie. Widzimy jednak, że bardzo się stara. Ze względu na tracheostomię, wypowiedzenie choćby jednej sylaby stanowi ogromny wysiłek.

Oprócz Maćka mamy jeszcze 3 dzieci. Rodzeństwo zawsze było ze sobą bardzo zżyte. Wybierali się razem na pikniki, do aquaparku, oglądali filmy, czytali książki... Nasze serca pękają, gdy widzimy, jak dziś cierpią z powodu wypadku brata. Nasza najmłodsza córeczka rysuje laurki, opowiada Maćkowi, co się dzieje w domu i jak minął jej dzień. Tuli się do niego i pyta, kiedy znowu będzie mogła wybrać się z nim na wycieczkę...

Nigdy nie przestaniemy walczyć o naszego syna. Zrobimy wszystko, by odzyskał jak największą sprawność i samodzielność, które brutalnie stracił w wyniku wypadku. Jedyną drogą jest intensywna rehabilitacja neurologiczna w specjalistycznym ośrodku. Niestety nie stać nas na nią. Dlatego z całego serca prosimy o pomoc. Wierzymy, że z Waszym wsparciem uda nam się osiągnąć niemożliwe. Dziękujemy, że jesteście.

Rodzice Maćka wraz z rodzeństwem

Wybierz zakładkę
Sortuj według