
Tragedia rodziny❗️Choroba córki, śmierć męża, a teraz nowotwór... POMÓŻ❗️
Cel zbiórki: Leczenie onkologiczne, rehabilitacja, wsparcie dla Magdy
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Leczenie onkologiczne, rehabilitacja, wsparcie dla Magdy
Opis zbiórki
Nawet nie wiem, od czego zacząć. Los nigdy nie był dla nas łaskawy, wciąż dochodziły nam nowe problemy. Wszystko zaczęło się od okrutnej diagnozy, z którą walczymy już od ponad 30 lat. To właśnie przez nią Magda jest osobą z niepełnosprawnością w stopniu znacznym, porusza się na wózku. Razem z mężem z całych sił wspieraliśmy ją każdego dnia. Później zostałyśmy tylko my dwie, same... Dziś niestety ja muszę się zmierzyć z przerażającą chorobą, ale bez Waszej pomocy sobie nie poradzę!
Gdy Magda przyszła na świat, lekarze potwierdzili u niej dziecięce porażenie mózgowe. Przez to nasza codzienność stała się niezwykle trudna, a ja musiałam zrezygnować z jakiejkolwiek pracy. Dzień w dzień walczyłam o jej zdrowie i o jej sprawność! Mąż pracował w zakładzie, który chwilę przed jego emeryturą zamknięto... Wtedy zostaliśmy bez jakichkolwiek środków.
Niestety, na początku maja 2024 roku sytuacja naszej rodziny jeszcze bardziej się skomplikowała. Do tej trudnej walki o sprawność do Magdy dołączył jej kochany tata! Lekarze potwierdzili u Krzysztofa UDAR MÓZGU, który zostawił go z paraliżem prawej ręki i problemami z mową. Od tamtej pory potrzebował on nie tylko opieki wielu specjalistów, ale także wsparcia przy wykonywaniu prostych, codziennych czynności.

Córka i mąż wspólnie walczyli ze wszystkimi przeciwnościami stawianymi przez diagnozy. Razem kontynuowali leczenie i tak ważną dla obojga rehabilitację. Było to niezbędne dla utrzymania ich sprawności fizycznej i ogólnego poziomu ich życia. Dzięki temu Magda mogła w końcu chodzić sama po domu, co było dla mnie wielkim ułatwieniem!
Niestety nagle otrzymałyśmy kolejny cios! 28 marca 2025 roku Krzysztof zmarł... Magda straciła ukochanego tatę, a ja wspaniałego męża. Zostałyśmy z córką same. Od tamtej pory było nam jeszcze trudniej, a lęk o przyszłość nie odstępował mnie na krok. Wiedziałam jednak, że muszę skupić się na córce i jej zdrowiu. Nie przypuszczałam, że niedługo później będę zmuszona zawalczyć też o siebie!

Wszystko zaczęło się w nocy z 10 na 11 lutego 2026 roku. Obudził mnie nagły, niezwykle silny kaszel z ogromną ilością wydzieliny. Gdy zapaliłam światło, okazało się, że to była krew... Byłam przerażona, dlatego szybko wezwałam karetkę. Ratownicy udzielili mi pomocy, a następnego dnia rozpoczęłam diagnostykę. Już pierwsze badanie RTG wykazało poważne nieprawidłowości!
Kilkanaście dni później usłyszałam tę przerażającą diagnozę – NOWOTWÓR! Nie mogłam uwierzyć w słowa lekarza... Myślałam tylko o mojej córce, co z nią teraz będzie? Jak będę mogła się nią opiekować? Co dalej? Przede mną dodatkowe badania, od których wyników będą zależały kolejne kroki. Najprawdopodobniej czeka mnie poważna operacja płuca.

Nigdy nie było nam łatwo, ale na to, co się wydarzyło, nie byłam gotowa. Bliscy wspierają mnie, jak tylko mogą, ale i tak zaczęłam już szukać odpowiedniej opieki dla Magdy. W końcu czekają mnie kolejne wizyty w szpitalach, badania i bardzo długie leczenie onkologiczne. Z drugiej strony córka też potrzebuje ciągłego wsparcia specjalistów i rehabilitacji, której nie możemy przerwać. Bez tego stracimy wszystko, co dotychczas udało się nam wypracować...
Jestem bardzo wdzięczna za każdą, nawet najmniejszą życzliwość, którą otrzymałyśmy od Was do tej pory. To naprawdę wiele dla mnie znaczy! Jednak w obecnej sytuacji raz jeszcze muszę zwrócić się do Was z ogromną prośbą. Nie wiem, co nas czeka, ale wiem, że z całych sił będę walczyć. Dlatego proszę, pomóżcie nam!
Elżbieta, mama Magdy

- Wpłata anonimowa100 zł
- Anonimowa Pomagaczka20 zł
- Marta Leciejewska20 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Licytacje dla Elżbiety i Magdaleny
- Wpłata anonimowa100 zł
- Anonimowa Pomagaczka20 zł
- Monika10 zł