
KOLEJNA WZNOWA – nowotwór mózgu powrócił❗️Mama 5 dzieci walczy o życie... Ratuj❗️
Cel zbiórki: Dalsze leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Dalsze leczenie i rehabilitacja
Opis zbiórki
W szpitalu ostatnio nazwano mnie „wojowniczką"... Trudno uwierzyć, że można tyle razy przejść wznowę nowotworu, mierzyć się z ciężkimi powikłaniami i wciąż walczyć o życie. Ale ja po prostu nie mogę się poddać! Muszę żyć – dla siebie i swojej rodziny, dla swoich dzieci!
Jeszcze zanim oficjalne badania potwierdziły KOLEJNĄ wznowę nowotworu w maju 2026 roku, ja już podejrzewałam, że nowotwór zaatakował. Dopadło mnie ogromne osłabienie, wymioty, mdłości... Pamiętałam ten stan z poprzednich etapów walki z chorobą. Wiedziałam, że kolejny raz czeka mnie koszmar onkologicznego leczenia!

Moja historia z nowotworem zaczęła się w 2021 roku, wtedy pojawiły się pierwsze objawy. Po wstaniu z łóżka poczułam silne zawroty głowy, których nie dało się opanować. Pojechałam na SOR, gdzie zrobiono badania. Niedługo później usłyszałam najgorsze słowa w moim życiu: NOWOTWÓR MÓZGU.
Przerażona podjęłam walkę z tym nierównym przeciwnikiem. Przeszłam operację, następnie protonoterapię i chemioterapię. Na jakiś czas dom zamieniłam na szpital – wszystko po to, by żyć! W 2023 roku wydawało się, że horror się skończył. „Remisja” – to jedno krótkie słowo onkologa zwróciło mi życie.

Niestety po leczeniu pojawiły się skutki uboczne – niedosłuch lewego ucha, zaburzenia widzenia, problemy z pamięcią, nagły spadek wagi. Zdiagnozowano u mnie też cukrzycę i astmę. Dzięki Waszemu dotychczasowemu wsparciu mogłam jednak walczyć o powrót do zdrowia, za co z całego serca jestem Wam wdzięczna. Regularnie jeździłam na kontrole i byłam pod obserwacją lekarzy.
Niestety, zaledwie po roku remisji mój świat runął po raz kolejny. W lutym 2024 roku znowu pojawiły się niepokojące objawy – zaczęłam się jąkać, a włosy wypadały garściami z głowy… Później kontrolne badanie rezonansem wykazało to, czego tak potwornie się bałam – wykryto u mnie wznowę nowotworu mózgu.

Nie było czasu do stracenia. Przeszłam kolejną operację usunięcia guza, później cykle radio- i chemioterapii. Nowotwór nie pozwolił mi jednak na długo o sobie zapomnieć i dziś znów muszę podjąć walkę o życie! W październiku zaczynam nową chemioterapię... Dziś już nie mam nawet włosów, które mogłyby mi wypaść. Jestem cieniem dawnej siebie, ciężko mi poznać się w lustrze!
Podczas choroby zawsze mogłam liczyć na Wasze wsparcie, dlatego dziś, w kolejną czarną godzinę, przychodzę do Was poprosić z serca o pomoc! Choroba odebrała mi możliwość pracy, ledwo wiążę koniec z końcem, a koszty leków, sprzętów potrzebnych do monitorowania cukrzycy, konsultacji lekarskich, badań i dojazdów do szpitali są ogromne!
Podczas każdej wznowy walka jest jeszcze trudniejsza niż wcześniej, jednak nie mogę się załamać – mam 5 dzieci, a najmłodszy syn ma zaledwie 15 lat... Wierzę, że z Waszą pomocą mogę wygrać kolejny raz i pokonać chorobę. To nie pora, by umierać. Proszę, pomóż mi ratować życie – liczy się każdy gest dobrego serca!
Magda
- Anonimowy PomagaczX zł
- Wpłata anonimowa2 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowaX zł