Pilne!
Magdalena Dolna - zdjęcie główne

Guz miał ponad 20 cm❗️Nowotwór odebrał już Magdzie szansę na macierzyństwo – nie pozwól, żeby odebrał też życie❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Magdalena Dolna, 44 lata
Przyborów
Nowotwór złośliwy jajnika i trzonu macicy
Rozpoczęcie: 9 września 2026
Zakończenie: 9 grudnia 2026
33 046 zł
WesprzyjWsparło 399 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
1013606
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%1013606 Magdalena

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Magdalenie poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Magdalena Dolna, 44 lata
Przyborów
Nowotwór złośliwy jajnika i trzonu macicy
Rozpoczęcie: 9 września 2026
Zakończenie: 9 grudnia 2026

Opis zbiórki

Jeszcze kilka miesięcy temu byłam pełna nadziei na przyszłość. Wierzyłam, że wraz z operacją bariatryczną moje zmagania zdrowotne się skończą i będę mogła śmiało ruszyć po swoje marzenia. Rzeczywistość okazała się brutalna, dużo gorsza niż byłam to w stanie sobie wyobrazić...

Przez wiele lat mierzyłam się z chorobą otyłościową oraz problemami związanymi z tarczycą i gospodarką insulinową. Marzyłam o macierzyństwie, jednak na drodze pojawiały się kolejne przeszkody zdrowotne. W końcu udało mi się zakwalifikować do operacji bariatrycznej, która odbyła się w lutym 2026 roku. Wszystko przebiegło prawidłowo, jednak po zabiegu lekarz poinformował mnie, że zauważył powiększoną macicę i zasugerował konsultację ginekologiczną.

Magdalena Dolna

Na tym etapie nie wiedziałam jeszcze, że to coś poważnego, jednak umówiłam wizytę jak najszybciej. Gdy u ginekologa dowiedziałam się, że w moim jajniku znajduje się 20 cm guz, zaniemówiłam. Zadawałam sobie pytanie – jak to możliwe? Przecież nie miałam żadnych objawów! Początkowy szok minął i zaczęłam się zastanawiać: co teraz? Byłam świeżo po operacji bariatrycznej, więc usunięcie guza w najbliższych tygodniach nie wchodziło w grę. Termin zabiegu wyznaczono na koniec maja, jednak w szpitalu znalazłam się znacznie wcześniej. Męczył mnie mokry kaszel i duszności – okazało się, że spowodowała to woda, która pojawiła się w płucach.

Magdalena Dolna

Lekarze zadecydowali o przyspieszeniu operacji usunięcia guza jajnika. Po zabiegu usłyszałam słowa, których tak bardzo się bałam – „Pani Magdo, za dwa dni musimy operować ponownie. Trzeba wyciąć też macicę". W jednym momencie poczułam ogromny strach o swoje zdrowie i przyszłość, ale i ból po stracie marzeń. Na sali operacyjnej musiałam pożegnać się z planami macierzyństwa.

Wycięto mi macicę z przydatkami, a wcześniej guza, który zdążył już urosnąć do 28 cm. Lekarze nie mieli dla mnie dobrych wiadomości – były to nowotwory złośliwe, które wymagają dalszego leczenia. Rozpoczęłam więc chemioterapię, która ma za zadanie pokonać raka jajnika, a w późniejszym czasie czeka mnie również radioterapia, która ma zadziałać na raka trzonu macicy. 

Magdalena Dolna

Przez ten czas starałam się ze wszystkich sił dać sobie radę sama – dzięki pomocy rodziny i przyjaciół nie poddałam się i walczę. Jednak koszty leków, dojazdów do kliniki, badań potrzebnych przed każdym podaniem chemioterapii i konsultacji specjalistycznych są coraz wyższe... Nadszedł moment, w którym muszę poprosić Was o pomoc. 

Wiem, że moich marzeń nie uda się już zrealizować. Wiem też, że nigdy w pełni nie odzyskam zdrowia. Jednak wierzę, że przede mną wiele lat życia, które mogą być szczęśliwe i pełne dobrych chwil. Walkę z nowotworem trudno wygrać w pojedynkę – to Wasza pomoc może dać mi nadzieję na przyszłość! Dziękuję, że jesteście i proszę, z całego serca: nie zostawiajcie mnie samej!

Magda

Wybierz zakładkę
Sortuj według