Pilne!
Magdalena Gruszczyńska - zdjęcie główne

Niegroźny guzek okazał się RAKIEM SZYJKI MACICY❗️Pomóż mi zawalczyć o życie❗️

Cel zbiórki: Zakup nierefundowanego leku

Organizator zbiórki:
Magdalena Gruszczyńska, 41 lat
Mosina
Nowotwór złośliwy szyjki macicy G2, przerzuty na węzły chłonne i płuca
Rozpoczęcie: 21 października 2026
Zakończenie: 21 stycznia 2027
46 602 zł(9,52%)
Brakuje 442 893 zł
WesprzyjWsparło 158 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
1028638
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%1028638 Magdalena

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Magdalenie poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Zakup nierefundowanego leku

Organizator zbiórki:
Magdalena Gruszczyńska, 41 lat
Mosina
Nowotwór złośliwy szyjki macicy G2, przerzuty na węzły chłonne i płuca
Rozpoczęcie: 21 października 2026
Zakończenie: 21 stycznia 2027

Opis zbiórki

Mam na imię Magda. Jestem żoną i przede wszystkim mamą dwóch wspaniałych dziewczyn – Marysi i Zosi. Do niedawna moje życie wyglądało zupełnie zwyczajnie, wypełnione codziennymi troskami i radościami. Dziś toczę najtrudniejszą batalię, z jaką przyszło mi się mierzyć – walkę o życie.

Moja historia z chorobą zaczęła się niepozornie. Poszłam na rutynową wizytę do ginekologa, będąc przekonaną, że wszystko jest w jak najlepszym porządku. Podczas badania lekarz zauważył nadżerkę, ale uspokoił mnie, że to nic poważnego. Z tego względu z początku nie byłam tym w ogóle zaniepokojona. Coś mnie jednak pchnęło, by skonsultować to z innym lekarzem. I wtedy mój świat rozpadł się na kawałki.

Okazało się, że to nie nadżerka, a guz, w dodatku taki, który rósł we mnie od dawna! Był duży – miał około 4 cm. 22 lipca 2022 roku usłyszałam pełną diagnozę – rak szyjki macicy (FIGO 3C1 G2).

Magdalena Gruszczyńska

Rozpoczęłam leczenie. Przez niemal dwa miesiące szpital był moim drugim domem. Przeszłam wyniszczającą radioterapię i chemioterapię podawane jednocześnie. Guz był na tyle duży, że nie kwalifikowałam się do operacji. Na szczęście nowotwór zareagował na leczenie i stopniowo się zmniejszał. Było lepiej – byłam pod stałą opieką lekarzy i przyjmowałam leczenie podtrzymujące.

Niestety, pod koniec zeszłego roku kolejny PET zaniepokoił lekarzy. Od razu wdrożono nową chemioterapię, którą przyjmowałam do czerwca. Wtedy usłyszałam wieści, które ponownie odebrały mi nadzieję – nowotwór co prawda reagował, ale pojawiały się nowe ogniska. Do tego okazało się, że mam przerzuty do płuc.

Magdalena Gruszczyńska

Lekarze wyczerpali już możliwości w ramach standardowego leczenia. Choroba ma charakter nawrotowy i przerzutowy. Jest mi ciężko, bo z powodu zmian w płucach mam ogromne problemy z oddychaniem. Mimo wszystko nie poddaję się i z całych sił daję radę – dla Marysi, dla Zosi i dla całej mojej rodziny.

Pojawiła się jednak szansa na ratunek. Jedyną i najlepszą opcją dalszego leczenia jest dla mnie nowatorski lek, który niestety nie jest refundowany. Mamy już oficjalną zgodę z Ministerstwa Zdrowia na jego zakup. Niestety, jego cena jest porażająca. Jedno podanie leku to koszt około 31 tys. złotych, a leczenie powinno trwać rok. Muszę zacząć tę terapię jak najszybciej, bo w walce z nowotworem nie można zatrzymać się ani na chwilę.

Z całego serca proszę Was o pomoc. Każda wpłata, każde dobre słowo i udostępnienie tej zbiórki dają mi szansę na życie i powrót do zdrowia. Niczego. bardziej nie pragnę, niż żyć, być przy moich córeczkach, patrzeć, jak dorastają. Proszę, pomóżcie mi wygrać tę walkę.

Magda

Wybierz zakładkę
Sortuj według