Pilne!
Magdalena Pyzowska - zdjęcie główne

RAK nie daje za wygraną, ale ja nie zamierzam się poddać❗️PoMOCy❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Zgłaszający zbiórkę:
Magdalena Pyzowska, 37 lat
Warszawa, mazowieckie
Nowotwór złośliwy piersi
Rozpoczęcie: 11 lutego 2025
Zakończenie: 15 maja 2026
35 242 zł(9,46%)
Brakuje 337 099 zł
WesprzyjWsparły 522 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0782284
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Zgłaszający zbiórkę:
Magdalena Pyzowska, 37 lat
Warszawa, mazowieckie
Nowotwór złośliwy piersi
Rozpoczęcie: 11 lutego 2025
Zakończenie: 15 maja 2026

Aktualizacje

  • Mijają cztery lata od mojej diagnozy - przeczytaj kilka słów ode mnie❗️

    [🇬🇧 ENGLISH BELOW]

    Styczeń 2026. 

    Chciałabym, aby podsumowanie 2025 roku było inne. Lżejsze. Bardziej optymistyczne. Wciąż jednak wierzę, że 2026 przyniesie wytchnienie, nawet jeśli nie zaczął się od najlepszych informacji.

    Jak wiecie, początek 2025 roku przyniósł wiadomość o przerzutach. Każde kolejne badanie ujawniało następne zmiany, a ból towarzyszący kręgosłupowi nie malał, coraz bardziej utrudniając poruszanie się i codzienne funkcjonowanie.

    Pod koniec marca przeszłam radioterapię stereotaktyczną największej zmiany w kręgosłupie, która przyniosła chwilową ulgę w bólu. W maju rozpoczęłam długo wyczekiwaną rehabilitację medyczną. Niestety poprawa samopoczucia trwała zaledwie miesiąc,  ból pleców powrócił i zaczął się systematycznie nasilać.

    Magdalena Pyzowska

    W lipcu było już jasne, że w moim kręgosłupie doszło do poważnych powikłań. Z dnia na dzień mój stan się pogarszał, ból narastał, aż w końcu deformacja całkowicie uniemożliwiła mi poruszanie się i normalne funkcjonowanie.

    Pod koniec października przeszłam bardzo ciężką i poważną operację kręgosłupa. A następnie rozpoczął się kolejny etap rekonwalescencji, od stawiania pierwszych kroków, po stopniową odbudowę sprawności i sił. Przez pierwsze miesiące dla bezpieczeństwa i prawidłowej stabilizacji, zalecono mi  funkcjonowanie w gorsecie, a po otrzymaniu zielonego światła będę mogła rozpocząć rehabilitację.

    Przez cały rok kontynuowałam terapię celowaną, dzięki której zmiany pozostawały ustabilizowane. Równolegle, jak co trzy miesiące, wykonuję badania tomograficzne. Ostatnie z nich wykazało niestety nowe przerzuty. Wpłynęło to  na decyzję o zmianie leczenia i przejściu na kolejną linię terapii celowanej.

    Magdalena Pyzowska

    Styczeń zaczęłam od nowego wlewu, otrzymuję lek nowej generacji podawany co trzy tygodnie, a dodatkowo lek wzmacniający kości, podawany co cztery tygodnie.

    Przede mną kolejny etap leczenia, rehabilitacja oraz dalsza praca nad wzmocnieniem organizmu i odporności, wszelkimi możliwymi i dostępnymi ścieżkami. Zebrane środki przeznaczam na dalsze leczenie, rehabilitację, specjalistyczne wsparcie medyczne oraz wszystko to, co pozwala mi bezpiecznie wracać do sprawności i funkcjonować w trakcie terapii.

    Można powiedzieć, że to kolejny sezon mojej historii. I choć scenariusz bywa wymagający, wciąż wierzę, że 2026 rok, mimo trudnego startu, przyniesie więcej dobrych wiadomości  i stabilizacji, więcej słońca i radości,  a mniej bólu.

    Dziękuję, że jesteście ze mną i tak bardzo mnie wspieracie. Dajecie mi ogromną siłę, za co jestem niezmiennie wdzięczna 

    Do zatańczenia,

    Z miłością

    Magdalena

    --- 🇬🇧

    January 2026 marks four years since my diagnosis.

    I wish my summary of 2025 had been different, lighter, more optimistic.
    Still, I believe that 2026 will bring some relief, even though it did not begin with the best news.

    As many of you know, early 2025 brought the diagnosis of metastases. Each subsequent scan revealed further changes, while the pain in my spine persisted, increasingly limiting my mobility and daily life.
    At the end of March, I underwent stereotactic radiotherapy targeting the largest spinal lesion, which provided temporary pain relief. In May, I began long-awaited medical rehabilitation. Unfortunately, the improvement lasted only about a month, the back pain returned and gradually intensified.

    By July, it became clear that serious complications had developed in my spine. My condition worsened day by day, the pain intensified, and spinal deformation eventually made it impossible for me to move or function normally.

    At the end of October, I underwent a very serious and complex spinal surgery. This marked the beginning of yet another long recovery process: from taking my first steps again to gradually rebuilding strength and mobility. For the first few months, I was advised to wear a corset to ensure safety and proper spinal stabilization. Once I receive the green light, I will be able to begin rehabilitation.

    Throughout the year, I continued targeted therapy, which helped keep the disease stable for a period of time. In parallel, I undergo CT scans every three months. Unfortunately, the most recent scan revealed new metastases, leading to the decision to change my treatment and move to the next line of targeted therapy.

    I began January with a new infusion. I am now receiving a next-generation medication administered every three weeks, along with a bone-strengthening treatment given every four weeks.

    Ahead of me is another stage of treatment, rehabilitation, and ongoing work to strengthen my body and immune system, through all available and supportive means. The funds raised are used for continued treatment, rehabilitation, specialized medical care, and everything that helps me safely regain function while continuing therapy.

    One could say this is another season of my story. And although the script can be demanding, I still believe that 2026, despite a difficult start, will bring more good news and stability, more light and joy, and less pain.

    Thank you for being with me and for your continued support. You give me strength, for which I am consistently grateful

    Until we dance again!

    With Love,

    Magdalena

Opis zbiórki

Mijają właśnie 3 lata odkąd pierwszy raz usłyszałam diagnozę RAK. Po długim leczeniu, gdy wydawało się, że najtrudniejsze chwile mam już za sobą, a moje życie zaczyna nabierać tempa i kolorów, w lipcu 2024 r. usłyszałam, że mam przerzuty. To ponownie wywróciło moje życie do góry nogami.

Po licznych konsultacjach rozpoczęłam leczenie w Niemczech, gdzie przeprowadzono szczegółowe badania i przygotowywano mnie do operacji. Ostatecznie zdecydowałam się kontynuować leczenie w Polsce, gdzie przeszłam radioterapię stereotaktyczną, a następnie skomplikowaną i poważną operację kręgosłupa usuwającą zmiany i stabilizującą kręgosłup.

Mimo, że rekonwalescencja należała do wyjątkowo trudnej, szła jednak w dobrym kierunku. Niestety po krótkim czasie kręgosłup złamał się w operowanym miejscu, co znacznie wyhamowało proces gojenia, regeneracji ciała i pogłębiło ból do skali, jakiej wcześniej nie znałam. Unieruchomiło mnie to na kolejne miesiące w łóżku. Wracając krok po kroku do poruszania się, nie mogłam doczekać się rozpoczęcia fizjoterapii i powrotu do aktywności, jednak ból w plecach nasilał się.

Magdalena Pyzowska

Niestety Nowy Rok przywitał mnie wynikiem wskazującym na dalszy postęp choroby, która w szybkim tempie zaczęła się rozsiewać, tworząc kolejne przerzuty.

W związku z tym czeka mnie dalsze zaawansowane leczenie, terapia celowana, liczne badania i konsultacje, specjalistyczne terapie, ukierunkowane protokoły, suplementy, wlewy, badania na obecność macierzystych komórek nowotworowych, aby wspomóc proces zdrowienia i wzmocnienia organizmu. Jak i oczywiście intensywna rehabilitacja, by powrócić do pełnej sprawności, mobilności i zbudować na nowo siłę i wyeliminować ból.

Wszystkie te elementy są częścią większego planu, mającego na celu przywrócenie równowagi i harmonii w moim ciele, duszy i umyśle. To jak zbieranie składników na potężną miksturę, gdzie każdy z nich jest niezbędny do stworzenia ostatecznej esencji zdrowia.

Magdalena Pyzowska

Pierwszy etap leczenia sfinansowałam samodzielnie – prywatne wizyty, badania, terapie, suplementy – to koszty, które generują ogromne wydatki, a od lipca 2024 roku sięgnęły do tej pory już ok. 100 tysięcy złotych.

Moje alchemiczne zasoby są już na wyczerpaniu, a każdy eliksir potrzebuje czasem szczypty gwiezdnego pyłu, by magia działa się dalej. Dlatego też zdecydowałam się sięgnąć po poMOC. I tu właśnie Twoja pomoc byłaby dla mnie nieoceniona w uzyskaniu dostępu do tych niezbędnych zasobów, jak najlepsze narzędzia, najpotężniejsze składniki i najbardziej utalentowani specjaliści.

Dziękuję za bycie częścią mojej wędrówki. Niech dobro, które dzisiaj podarujesz, wróci do Ciebie w najpiękniejszej postaci.

Do zatańczenia!

Z wdzięcznością
Magdalena

Wybierz zakładkę
Sortuj według