Maja Kaczor - zdjęcie główne

Ta operacja to jedyna szansa na to, że Maja będzie chodzić! Pomóż!

Cel zbiórki: Operacja ortopedyczna w klinice w Wiedniu, pobyt

Organizator zbiórki:
Maja Kaczor, 6 lat
Pawłów, świętokrzyskie
Obustronna stopa końsko-szpotawa
Rozpoczęcie: 21 lipca 2025
Zakończenie: 22 stycznia 2026
6438 zł(7,56%)
Do końca: 9 dniBrakuje 78 669 zł
WesprzyjWsparły 62 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0827055
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0827055 Maja
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Mai poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.

Cel zbiórki: Operacja ortopedyczna w klinice w Wiedniu, pobyt

Organizator zbiórki:
Maja Kaczor, 6 lat
Pawłów, świętokrzyskie
Obustronna stopa końsko-szpotawa
Rozpoczęcie: 21 lipca 2025
Zakończenie: 22 stycznia 2026

Opis zbiórki

Gdy patrzę na Maję, moje serce pęka i jednocześnie napełnia się dumą. Bo choć jej nóżki nie chcą iść tak, jakby chciała, ona biegnie przez życie z dziecięcą radością. A ja każdego dnia walczę o to, żeby naprawdę mogła biec...

Maja ma sześć lat i urodziła się z obustronnym SKS, schorzeniem stóp, które utrudnia jej chodzenie i rozwój ruchowy. To samo schorzenie mam i ja, więc wiem, jak bardzo potrafi ono ograniczać. Wiedziałam od początku, że musimy zacząć działać jak najszybciej.

Leczenie zaczęliśmy w Kielcach. Założono gipsy, później zabieg tenotomii ścięgna Achillesa. Po wszystkim pojechałyśmy do Wiednia, żeby mieć pewność, że wszystko jest dobrze. I było. Potem trafiłyśmy do Warszawy, do kolejnego specjalisty. Z początku czułam ulgę, że jesteśmy w dobrych rękach. Ale z czasem pojawił się niepokój. W końcu padła decyzja o operacji. 

Nie byłam w stanie zaufać temu wyrokowi. Pojechałyśmy znów do Wiednia do lekarza, którego opinii ufam. I usłyszałam to, czego się bałam, ale i po cichu oczekiwałam: operacja w Polsce byłaby zbyt inwazyjna. 

Maja Kaczor

Zawiodłam się. Ale też poczułam nadzieję, ponieważ jeśli mam wybór, wybieram wszystko, co najlepsze dla mojej córki. Wiedeń to dla nas szansa, żeby raz na zawsze zakończyć to bolesne leczenie. Żeby Maja mogła po prostu być dzieckiem.

A jest cudownym dzieckiem, energicznym, uśmiechniętym, pełnym wyobraźni. Uwielbia spędzać czas na dworze, robi mikstury z błota, biega za koleżankami. W domu układa klocki Lego z niesamowitą koncentracją. Ma swoje ulubione rytuały, zabawy, marzenia. Kocha chodzić do przedszkola, przyjaźni się z dziećmi. Chce być jak inne i na to zasługuje.

Ale leczenie za granicą to ogromny koszt. Nie jestem w stanie sama unieść tego ciężaru. Dlatego proszę, pomóżcie nam. Pomóżcie Mai postawić krok w stronę lepszej przyszłości. Taki, który nie będzie bolał i który nie będzie okupiony cierpieniem i strachem. 

Mama Mai

Wybierz zakładkę
Sortuj według