Maja Kiraga - zdjęcie główne

2 tygodnie przed porodem dowiedziałam się, że córeczka jest bardzo chora... Pomóż mi zawalczyć o lepsze jutro Mai!

Cel zbiórki: Intensywna rehabilitacja, zakup ortez i sprzętu rehabilitacyjnego

Zgłaszający zbiórkę:
Maja Kiraga, 10 lat
Warszawa, mazowieckie
Dziecięce porażenie połowicze, wodogłowie wrodzone pokrwotoczne, skolioza neurogenna, stan po operacji wymiany całego układu zastawkowego komorowo-otrzewnowego na nowy
Rozpoczęcie: 3 grudnia 2025
Zakończenie: 5 września 2026
1557 zł(4,88%)
Brakuje 30 358 zł
WesprzyjWsparły 32 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0873729
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Cel zbiórki: Intensywna rehabilitacja, zakup ortez i sprzętu rehabilitacyjnego

Zgłaszający zbiórkę:
Maja Kiraga, 10 lat
Warszawa, mazowieckie
Dziecięce porażenie połowicze, wodogłowie wrodzone pokrwotoczne, skolioza neurogenna, stan po operacji wymiany całego układu zastawkowego komorowo-otrzewnowego na nowy
Rozpoczęcie: 3 grudnia 2025
Zakończenie: 5 września 2026

Aktualizacje

  • Nowe wieści o stanie zdrowia Mai! Potrzebne dalsze wsparcie!

    Kochani, zwracam się do Was z ogromną prośbą o pomoc dla mojej 10-letniej córeczki Mai. To niezwykle dzielna dziewczynki, która każdego dnia walczy o swoje zdrowie, sprawność i uśmiech. Maja choruje na mózgowe porażenie dziecięce. Po przebytym wodogłowiu pokrwotocznym ma wszczepioną zastawkę komorowo-otrzewnową, która jest niezbędna do jej życia i codziennego funkcjonowania. W lutym przeszła bardzo ciężką operację wymiany zastawki. Był to dla nas czas ogromnego strachu, bólu i bezradności.

    Jako mama każdego dnia bałam się o życie mojego dziecka. Dzięki wspaniałym lekarzom operacja zakończyła się powodzeniem. Dziś Maja jest z nami, włoski powoli odrastają, a ona każdego dnia zadaje pytania: „Dlaczego?”, „Po co?”, „Czy to znowu się wydarzy?”. Wciąż dochodzi do siebie po tym, co przeszła. To doświadczenie zostawiło ślad nie tylko na jej ciele, ale także w psychice. Dlatego korzystamy ze wsparcia psychologa i psychiatry, aby pomóc Mai oraz całej naszej rodzinie poradzić sobie z tymi trudnymi przeżyciami.

    Maja Kiraga

    Niestety przed nami wciąż bardzo długa droga. Maja każdego dnia potrzebuje rehabilitacji, ćwiczeń i specjalistycznych terapii. Ma problemy z równowagą, a prawa strona jej ciała – rączka i nóżka – jest osłabiona i wymaga stałego wsparcia. Wyrosła już ze swoich ortez na rękę i nogi, dlatego konieczne jest wykonanie nowych, które pomagają prawidłowo ustawiać kończyny i wspierają jej rozwój. Maja zmaga się również z problemami ze wzrokiem. Jedno oczko ucieka z powodu osłabionego mięśnia. Potrzebuje regularnych wizyt u okulisty oraz nowych okularów, ponieważ z obecnych już wyrosła.

    Maja Kiraga

    Ostatnio pojawiły się kolejne trudności. Maja cierpi z powodu bardzo bolesnych wrastających paznokci u stóp. Każda wizyta u podologa i chirurga wiąże się z ogromnym bólem i stresem. Leczenie wymaga częstych kontroli oraz zakładania specjalnych klamer, które dają nadzieję na poprawę. Są też noce, kiedy zamiast spokojnie spać, budzimy się, bo Maja płacze z bólu nóg. Siadam wtedy obok niej i długo masuję jej nóżki, aby choć trochę ulżyć w cierpieniu. Dla mamy nie ma nic trudniejszego niż patrzeć na ból własnego dziecka i nie móc go całkowicie zabrać.

    Maja Kiraga

    Każdego dnia robię wszystko, aby zapewnić jej leczenie, rehabilitację i najlepszą możliwą opiekę. Jednak przy tak wielu potrzebach i kosztach sama nie jestem w stanie wszystkiego udźwignąć. Dlatego z całego serca proszę Was o pomoc. Potrzebujemy pomocy na rehabilitację, leczenie, wizyty u specjalistów, psychologa i psychiatry, zakup nowych ortez, okularów oraz wszystkie wydatki związane z codzienną walką Mai o zdrowie i sprawność.

    Każda wpłata, każde udostępnienie i każde dobre słowo mają dla nas ogromne znaczenie. Dla Was to może być niewielki gest, a dla Mai kolejny krok w stronę większej sprawności i dzieciństwa z mniejszym bólem. Z całego serca dziękujemy za każdą okazaną pomoc, wsparcie i dobre serce. 

    Mama

Opis zbiórki

W marcu 2016 roku na świat przyszła moja ukochana córeczka, Maja. Moja ukochana, maleńka pszczółka... Niestety, dwa tygodnie przed porodem dowiedziałam się, że moja córka jest chora. Wymagała natychmiastowej operacji – jeszcze zanim zdążyła przyjść na świat, Maja musiała walczyć o życie. 

Choć od tamtej chwili minęło już wiele lat, te wydarzenia wciąż kładą się okrutnym cieniem na codzienności córki. Zdiagnozowano u niej bowiem porażenie mózgowe połowiczne oraz wrodzone wodogłowie pokrwotoczne. Jej rozwój jest opóźniony, nauka sprawia jej ogromną trudność, a koncentracja wymaga ogromnego wysiłku. Potrzebuje stałego wsparcia. Posiada orzeczenie o niepełnosprawności i orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego.

Prawa strona ciała córki jest znacznie osłabiona – prawa ręka i noga pracują słabiej, a prawa stopa jest o 1 cm krótsza. Pojawił się też kolejny problem: uciekające prawe oko i bardzo słabe mięśnie, które wymagają leczenia i stałej kontroli.

Maja Kiraga

Maja łatwo traci równowagę, szybko się męczy, często się przewraca. Noce wypełnia jej płacz z powodu bólu nóg. Prosi wtedy o masaż, bo tylko on przynosi ulgę. Nie potrafi chodzić ani na piętach, ani na palcach, przez co każdy krok jest wyzwaniem. Z powodu osłabionej prawej ręki nie jest w stanie podeprzeć się podczas upadku – a te zdarzają się często…

Mimo bólu i trudności Maja walczy każdego dnia. Ćwiczymy codziennie w domu i cztery razy w tygodniu w ośrodkach. Jesteśmy pod stałą opieką całego zespołu specjalistów: neurologa, fizjoterapeutów, ortopedy, logopedy, psychologa, okulisty, ortoptyka, a ostatnio również urologa. Z wiekiem pojawiają się nowe problemy: jedne wyniki poprawiają się, inne pogarszają. To niekończąca się walka.

Maja Kiraga

Rehabilitacja przynosi efekty, ale wymaga ogromnych nakładów finansowych. Córka potrzebuje również specjalistycznego sprzętu rehabilitacyjnego oraz nowych ortez.

A mimo tego wszystkiego… Maja ma marzenia. Chciałaby tańczyć. Uczyć się pływać. Jeździć konno. Chciałaby po prostu żyć jak inne dzieci: bez bólu, bez strachu przed kolejnym upadkiem. Do tej pory radziłam sobie sama, ale koszty przerosły już moje możliwości. Jestem mamą, która zrobi dla swojej córki wszystko – poruszę ziemię, jeśli trzeba. Ale teraz potrzebujemy Waszej pomocy.

Proszę, pomóż nam dalej walczyć o sprawność Mai. Każda złotówka to dla niej realna szansa: na krok bez upadku, na dzień bez bólu, na dzieciństwo z odrobiną beztroski. Dobro powraca i ja wierzę w to z całego serca. Jeśli możesz, podaj nam pomocną dłoń.

Mama Mai

Wybierz zakładkę
Sortuj według