Maja Klimaszewska - zdjęcie główne

Mama i córka prawie umarły... Dziś Maja walczy o normalne życie❗️

Cel zbiórki: Operacja ortopedyczna i rehabilitacja w Belgii, leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Maja Klimaszewska, 18 lat
Głosków, mazowieckie
Dziecięce porażenie mózgowe, kurczowe porażenie obustronne
Rozpoczęcie: 24 lutego 2023
Zakończenie: 10 marca 2026
126 152 zł(46,16%)
Brakuje 147 120 zł
WesprzyjWsparło 1041 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0259143
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0259143 Maja

Cel zbiórki: Operacja ortopedyczna i rehabilitacja w Belgii, leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Maja Klimaszewska, 18 lat
Głosków, mazowieckie
Dziecięce porażenie mózgowe, kurczowe porażenie obustronne
Rozpoczęcie: 24 lutego 2023
Zakończenie: 10 marca 2026

Aktualizacje

  • Maja dzielnie walczy, ale potrzebuje Twojego wsparcia!

    Nowe wieści od Mai! Prosimy o dalszą pomoc! Córka dzielnie walczy o to, żeby nauczyć się poprawnie chodzić. To dla niej wielkie marzenie i szansa na normalne życie. Przed nią jeszcze daleka droga, a bez Twojej pomocy nie damy rady! Koszty są ogromne...

    Do końca roku na rehabilitację, sprzęt medyczny i podróże wydamy minimum 60 tysięcy złotych! A w przyszłym roku potrzebne będą kolejne turnusy rehabilitacyjne, co daje nam kolejne 50 tysięcy... To jest teraz cel zbiórki, dlatego obniżamy kwotę na zielonym pasku i prosimy o pomoc w jego zapełnieniu!

    Maja Klimaszewska

    W domu w trakcie dnia Maja rozciąga się w specjalnych ortezach wyprostnych i dużo chodzi. Poza regularną fizjoterapią czekają ją dwa dwutygodniowe turnusy, w lipcu i w październiku. W grudniu jedziemy na konsultacje do Belgii połączoną z analizą chodu. Pod koniec roku planowane jest wykonanie nowych ortez. 

    Maja ma się dobrze, dzielnie i chętnie ćwiczy, jest zmotywowana i zdeterminowana. Ma też zajęcia z neurologopedą. Jest świadomą dziewczyną, we wrześniu kończy 17 lat. Bardzo chce być sprawna i samodzielna, tak bardzo jak to jest możliwe w jej przypadku. 

    Prosimy, pomóżcie naszej córce w walce o normalne życie, o sprawność! Tylko z Waszą pomocą operacja nie pójdzie na marne!

    Rodzice

  • Maja jest po operacji, ale walka o sprawność się nie kończy!

    Chcielibyśmy przekazać Wam, że Maja jest po operacji, ale przed nami jeszcze długa droga do sprawności. Potrzebnych jest jeszcze wiele godzin spędzonych na sali rehabilitacyjnej. Prosimy o wsparcie!

    Nasza dzielna córka przeszła operację w listopadzie, zabieg przebiegł zgodnie z planem. Pojawiło się sporo bólu, ale Maja bardzo dzielnie to zniosła!
     Maja Klimaszewska
    Gdy obudziła po operacji, przyznała, że spełniło się jej marzenie,
    co widzimy teraz, patrząc na jej zaangażowanie w ćwiczenia. Marzyła o tym, aby mieć proste nogi i móc chodzić jak inni zdrowi ludzie i teraz robi wszystko, aby uzyskać ten efekt.

    Obecnie Maja uczy się prawidłowego wzorca chodu, póki co z pomocą chodzika. Jest bardzo zaangażowana w ćwiczenia, widać, że jej zależy. Jesteśmy z niej bardzo dumni. Przed nią jednak bardzo długa droga do sprawności, ale najważniejszy element leczenia za nią!

    Maja Klimaszewska
    Prosimy o dalsze wsparcie dla Mai w jej drodze do sprawności. Wiemy, że z Wami może się udać! Liczy się każda złotówka!

    Rodzice

Opis zbiórki

Omal umarłyśmy – ja i moja córeczka… To była sama końcówka ciąży. Gdy przyszły bóle, myślałam, że rodzę. Tylko decyzja tego jednego lekarza nas uratowała. A już mnie odsyłali do domu z poleceniem wzięcia środka na ból… Gdybym wróciła, dziś mnie i Majeczki by nie było… Co się właściwie stało? Poznajcie naszą historię. I pomóżcie Mai – bardzo proszę… Tamta tragedia odcisnęła piętno na całym jej życiu, a dziś pilnie potrzebna jest zagraniczna operacja!

Ciąża przebiegała książkowo i już zbliżało się rozwiązanie. Czekaliśmy z mężem na nasze pierwsze dziecko. Maja – wybraliśmy już imię. Wszystko było gotowe, Pozostało odliczanie to tego szczęśliwego i niesamowitego dnia…

Maja Klimaszewska

Niestety, ten dzień nigdy nie nadszedł. Kilka dni przed terminem porodu zaczęłam źle się czuć. Myślałam, że zaczyna się poród, więc pojechaliśmy do szpitala. Na miejscu okazało się, że mam bardzo wysokie ciśnienie, ale położna powiedziała, że mam wziąć środki rozkurczowe i wrócić do domu, bo to jeszcze nie jest akcja porodowa.

Ale jakaś siła wyższa nad nami czuwała… Lekarz zdecydował, że zostaję w szpitalu. Po podaniu tzw. "głupiego Jasia", położna odłączyła mnie od KTG i wyszła. Po jakimś czasie wróciła i podłączyła je z powrotem. Wtedy okazało się, że tętno Mai spadło o połowę! Zaczął się chaos… Moja córeczka urodziła się w ciężkiej zamartwicy. Dostała 1 pkt w skali Apgar. Świat się rozsypał…

Okazało się, że powodem wszystkiego był bardzo rzadki Zespół Hellp. Wcześniej o nim nie słyszałam… Występuje tylko u kobiet w ciąży, jego pochodzenie jest nieznane. Przestają pracować wszystkie organy. W tym samym czasie i w tym samym szpitalu, na tę samą chorobę zmarła inna mama. Razem ze swoim nienarodzonym dzieciątkiem…

Maja urodziła się z niedotlenieniem mózgu. Jego skutkiem było zdiagnozowane 2 lata później Dziecięce Porażenie Mózgowe. Wyrok na całe życie… Nie wiedzieliśmy, co nas czeka…

Gdy córeczka miała 3 miesiące, zaczęła się rehabilitacja, która od tego czasu jest nieodłączną częścią naszego życia. Majeczka ma widoczny opóźniony rozwój ruchowy. Ciężko walczymy, by mogła sama chodzić. Do tej pory to się udawało. Niestety, jej stan się pogarsza… 

Na zdjęciach nie widać, jak Maja różni się od zdrowych dzieci. Nie widać jej bólu i cierpienia, setek godzin bolesnej rehabilitacji, tego, jak po zabiegu ze łzami w oczach trzyma mnie mocno za rękę… 

Jak każdy rodzic dziecka z MPD ciągle szukaliśmy możliwości poprawy komfortu życia dla córeczki. O operacji osteotomii derotacyjnej usłyszeliśmy od naszego ortopedy już kilka lat temu, Maja była nawet konsultowana w tym kierunku przez lekarzy z Leuven przy okazji ich wizyty w Polsce. Jednak wtedy jeszcze było za wcześnie. 

Po wielu perturbacjach, wizytach u różnych specjalistów w Polsce, zdecydowaliśmy się jeszcze raz na konsultację, ale tym razem już na miejscu w Belgii w szpitalu w Leuven. Wizyta odbyła się na początku lutego 2023.

Wynikiem tej konsultacji jest szansa na normalne życie naszej Mai – obustronna osteotomia derotacyjna kości udowych i piszczelowych wraz z operacją prawego biodra, które jest obecnie podwichnięte. Jeśli jednak odłożymy tę operację w czasie, Maja może przestać chodzić…

Proponowane leczenie w Polsce różni się od operacji w Belgii – tam planowana jest jedna, choć bardzo rozległa operacja. W kraju podzielona na kilka etapów na przestrzeni lat (!). To wiele niepotrzebnych narkoz, bólu, unieruchomienia… Dlatego właśnie bardzo chcemy wyjechać tam, by oszczędzić dodatkowych cierpień naszemu dziecku i dać jej jak największą szansę na sprawność!

Chodzenie – dla wielu z nas jest jak oddychanie. Mamy to tak naturalnie, że nie zauważamy. I nie doceniamy… Dla nas jednak wizja skazania Mai na resztę życia na wózek inwalidzki jest realna i przerażająca. I jest coraz bliżej…

Wiemy, że operacja kosztuje fortunę. Jednak musimy spróbować… Pierwszy raz w życiu prosimy o pomoc. Przez 15 lat radziliśmy sobie ze wszystkim zupełnie sami. Teraz jednak nie damy rady… 

Maja to kochana dziewczynka. Dobrze się uczy, lubi matematykę, kocha koty. Jej marzeniem jest studiowanie architektury. Wierzymy, że kiedyś pójdzie na studia na własnych nogach. Stoi przed nią najtrudniejsze zadanie, ale tylko razem możemy zawalczyć o lepszą przyszłość dla Mai. Tylko dzięki Waszej pomocy to może się udać, dlatego prosimy z całego serca… 

Za każdą formę pomocy bardzo dziękujemy.

Emilia i Filip – rodzice Mai

 

Maja Klimaszewska

Strona na FB: Armia Mai (otwiera nową kartę)

Instagram: armia_mai (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według