
Intensywna rehabilitacja to jedyny klucz do sukcesu. Pomóż Mai w walce o sprawność!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
Przez problemy ze stopami Maja jest wyłączona z wielu aktywności. Proszę, pomóż mi zapewnić jej dalsze leczenie!
Niestety nie mam dobrych wiadomości. Stan zdrowia mojej córki ulega zmianie – stopy znowu zawijają się do środka. Na co dzień Maja potrzebuje wsparcia ortopedycznego ortez lub plastrów wspomagających utrzymanie stóp we właściwej pozycji, aby lepiej jej się funkcjonowało.
Moja córeczka jest już na tyle duża, że sama widzi problem, jaki ma w chodzeniu. Sama wspomaga się taśmami, bo widzi, że jest jej wtedy łatwiej. Jeszcze rok temu jej to nie przeszkadzało, ale teraz już coraz więcej rozumie.

Maja widzi, że jej chód jest inny od chodu jej rówieśników. Ma ograniczone możliwości w bieganiu i na zajęciach wychowania fizycznego w szkole. Widzę, jak ją to boli. Wiem, że chciałaby być jak inne dziewczynki, brać udział w tych samych zajęciach. Jako mamie naprawdę jest mi trudno znieść smutek w jej oczach.
Mimo to moja córeczka się nie poddaje. Pokonuje smutek i chwile zwątpienia i dalej walczy. Dzielnie uczęszcza na rehabilitacje. Terminy na NFZ są jednak odległe, a Maja potrzebuje wsparcia teraz. Dlatego z całego serca proszę – pomóżcie!
Marta, mama Mai
Opis zbiórki
Zły sen rozpoczął się, gdy Maja miała niespełna 5 lat. Córka potknęła się raz i drugi, powiedziałam: „Maju! Patrz pod nóżki, musisz być bardziej ostrożna!”. Za trzecim razem upadła, a przecież droga była prosta… Zaniepokoiłam się. Mój strach skierował nas prosto do lekarza.
Przeprowadzono bardzo bolesne badania. Przez jej ciało przepływał prąd. Przez cztery godziny, cały czas trwania badania, płakałam, patrząc na zwijającą się z bólu córkę. Wykryto wzmożone napięcie mięśniowe w rączkach i zbyt niskie w nóżkach.

Diagnoza była druzgocąca – choroba Charcota Mariego Tootha, która charakteryzuje się zanikiem mięśni i zaburzeniem czucia w kończynach, a tym samym powoduje zaburzenia równowagi oraz chodu. Nóżki Mai zaczęły odmawiać posłuszeństwa. Konieczny był zakup ortez, które okazały się jedynie rozwiązaniem tymczasowym. Konieczna była pilna operacja, a po niej – jeszcze jedna.
Dziś Maja każdego dnia walczy o lepszą sprawność. O samodzielny, prawidłowy chód i zdrowie. Kilka razy w tygodniu uczęszczamy na terapię oddechową oraz neurorozwojową. Intensywne ćwiczenia sprawiają, że postępy są widoczne.

Jednak aby je zachować, konieczne jest kontynuowanie rehabilitacji, która potrwa jeszcze długi czas. Niestety, jej koszty są ogromne, a moje możliwości finansowe – bardzo ograniczone. Jedynym, o czym marzę, to zapewnić mojej córce dobrą przyszłość. Przyszłość, w której będzie samodzielna i szczęśliwa.
Dlatego zwracam się do Was, ludzi dobrych serc, z prośbą o wsparcie. Każda pomoc to szansa na Mai na lepsze jutro, na prawidłowy, samodzielny chód, na życie bez bólu. Będę wdzięczna za każdą złotówkę!
Mama Mai
- Wpłata anonimowa30 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa54 zł
- Wpłata anonimowa10 zł
- Wpłata anonimowa20 zł