Otarła się o śmierć – dziś potrzebuje naszej pomocy!

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 90 osób
3 025,67 zł (2,39%)
Brakuje jeszcze 123 077,33 zł
Wesprzyj Wesprzyj
Zbiórka na cel
Terapia komórkami macierzystymi w Bangkoku

Maja Nowakowska, 5 lat

Kalisz, wielkopolskie

Wada serca, padaczka lekooporna, dysplazja oskrzelowo-płucna, podwichnięcie stawu biodrowego lewego

Rozpoczęcie: 18 Lipca 2019
Zakończenie: 18 Października 2019

Majeczka urodziła się o 2 miesiące wcześniej niż powinna. Dokładnie w drugą rocznicę śmierci swoich braci bliźniaków. Mówiono mi, że nie przeżyje – tak, jak jej bracia. Dawano tylko 1% szans. 

Moja córeczka jest po kilku bardzo poważnych operacjach. Lekarzom udało się ją uratować, ale o jej zdrowie będziemy walczyć zawsze. Jako mama zapukam w każde drzwi, żeby tylko pomóc swojemu dziecku jak najlepiej. Proszę, bądź ze mną w tej walce. 

Maja Nowakowska

Maja urodziła się z ciężkiej zamartwicy, cała sina, nie oddychała. Od razu trafiła na noworodkowy OIOM. Szpital stał się naszym domem na 7 długich miesięcy. 2 dni po porodzie otrzymaliśmy przerażające wiadomości  – córeczka ma bardzo ciężką wadę serca – całkowity nieprawidłowy spływ żył płucnych. Operację można było przeprowadzić od razu, ale Majka ważyła zdecydowanie za mało! O 1,5 kg za mało. Wtedy miała jedynie 1% szans na przeżycie. 

Modliłam się, abym nie straciła kolejnego dziecka. Córeczka codziennie walczyła o każdy gram. Po drodze przeszła sepsę, niewydolność wielonarządową, przestała działać wątroba, nerki... I wszystko pokonała, aby w listopadzie przejść blisko 7-godzinną operację na otwartym sercu. Odchodziłam od zmysłów, kiedy zabierano ją na blok. Była taka mała, jej serduszko miało tylko kilka centymetrów. Niewydolność serca spowodowała ogromne spustoszenie w płucach, doprowadzając do dysplazji oskrzelowo-płucnej. Maja musiała trafić pod respirator. Tylko tak mogła oddychać.

W marcu 2015 roku Majka po raz pierwszy przyjeżdża do domu – na respiratorze oraz sondzie, bo nie jest też w stanie samodzielnie jeść. Dzięki naszej ogromnej pracy w końcu udało się ją odłączyć od respiratora, pół roku później usunęliśmy rurkę tracheostomijną. Niestety – kiedy tylko uporaliśmy się z jednym nieszczęściem, nadeszło kolejne. U Mai pojawiły się napady padaczkowe, które w jednej chwili potrafią zniszczyć całą ciężką pracę. Pomimo leków i diety ketogennej, napady nie odpuszczają, a po każdym z nich wszystko zaczynamy od początku... Majka wymaga stałej, systematycznej rehabilitacji. Pomimo swoich 5 lat nie siedzi samodzielnie, nie chodzi. Cały czas walczymy o pierwszy krok. Maja jest pod stałą opieką: kardiologa, neurologa, okulisty, laryngologa, ortopedy i całego sztabu rehabilitantów. 

Maja Nowakowska

Na leczenie komórkami macierzystymi w Polsce Maja została zakwalifikowana już w 2015 roku. Wtedy jednak pojawiły się stany padaczkowe i ogromny strach o dalsze życie Majki. Napady potrafiły trwać kilka godzin,  trudno było je zatrzymać. Przeszczep komórkami musiał poczekać... 

Dziś, kiedy pomimo leczenia i zastosowania wielu terapii ciągle stoimy w miejscu, zdecydowaliśmy się na wyjazd do Bangkoku, bo tamtejsi specjaliści mają największe doświadczenie w leczeniu komórkami macierzystymi. Komórki nie są mrożone tak jak w Polsce, jest ich dużo więcej i podawane są w krótszych odstępach czasu. Mamy ogromną nadzieję, że dzięki tej terapii Maja zrobi swój pierwszy, wymarzony przez nas krok.

Proszę o pomoc, proszę o lepsze życie dla Majki.

Aneta, mama Majki

Ładuję...

23,67 zł

Adquesto

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 90 osób
3 025,67 zł (2,39%)
Brakuje jeszcze 123 077,33 zł
Wesprzyj Wesprzyj