Maja Radiczew - zdjęcie główne

Po zwykłym zabiegu miała pójść do domu. Zamiast tego – doznała udaru! Pomóż!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Maja Radiczew, 42 lata
Ostrów Wielkopolski, wielkopolskie
Stan po udarze niedokrwiennym, zatorowość płucna, zakrzepica, ostra niewydolność płucna, niewydolność serca, niedowład prawostronny, śpiączka
Rozpoczęcie: 31 lipca 2025
Zakończenie: 1 lutego 2026
71 233 zł
WesprzyjWsparło 775 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0824755
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0824755 Maja
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Mai poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Maja Radiczew, 42 lata
Ostrów Wielkopolski, wielkopolskie
Stan po udarze niedokrwiennym, zatorowość płucna, zakrzepica, ostra niewydolność płucna, niewydolność serca, niedowład prawostronny, śpiączka
Rozpoczęcie: 31 lipca 2025
Zakończenie: 1 lutego 2026

Opis zbiórki

Maja to nasza ukochana córka, zawsze uśmiechnięta, zdrowa, oddana swojej pracy jako nauczycielka j. angielskiego. W maju tego roku została skierowana do szpitala na usunięcie kamienia nerkowego – zabieg, który codziennie przechodzi wiele osób. Nic nie wskazywało na to, że tego dnia nasz świat legnie w gruzach. W wyniku komplikacji doszło do powikłań. Udar mózgu. Paraliż. Zator płucny. Zatrzymanie akcji serca. Życie naszej córki, mamy naszego wnuka – Piotrka, zawisło na włosku.

Maję przewieziono do specjalistycznego szpitala w Poznaniu, gdzie lekarze robili wszystko, by zatrzymać ją przy życiu. Powiedzieli nam jednak, że musimy przygotować się na najgorsze. Córka miała małe szanse na przeżycie. Na szczęście udało się usunąć skrzepy z jej płuc i cudem przywrócić akcję serca. Maja przez ponad miesiąc leżała nieruchomo w śpiączce, nie otwierała oczu, oddychała przez rurkę tracheostomijną i była karmiona przez PEG. To, co przeżywaliśmy i co czuliśmy, patrząc na córkę, podłączoną do aparatury, jest nie do opisania. Mówiliśmy do niej, trzymaliśmy za rękę, modląc się w milczeniu o cud – o choć jeden ruch, o jedno spojrzenie.

I cud nastąpił! Maja zaczęła samodzielnie oddychać, a z czasem nawet rozpoznawać swoich bliskich. Łzy napływają nam do oczu, kiedy wspominamy ten moment. Tak bardzo baliśmy się, że stracimy córkę. Nigdy nie zapomnimy widoku jej oczu, gdy po odzyskaniu świadomości zorientowała się, co w zasadzie się wydarzyło. Była kompletnie zdezorientowana. Przeżyła ogromny szok, kiedy dotarło do niej, ile czasu minęło i że nie może się ruszać ani wypowiedzieć żadnego słowa. Maja była przerażona, a my byliśmy bezsilni.

W tej całej sytuacji bardzo ucierpiał Piotrek – syn Mai, nasz wnuk. To wszystko było dla niego niezrozumiałe i zbyt trudne. Długotrwała nieobecność mamy bardzo na niego wpłynęła. Początkowo nie mógł jej odwiedzać – widok całej aparatury i mamy w ciężkim stanie byłby dla niego zbyt traumatyczny. Cały czas pytał: „Kiedy mama wróci do domu?”. Serca nam się łamały, bo nie znaliśmy odpowiedzi. Kiedy nareszcie po raz pierwszy ją zobaczył, był przeszczęśliwy. Maja poznała syna i od tamtej pory chce walczyć jeszcze bardziej! Oboje bardzo za sobą tęsknią, to widać.

Maja Radiczew

Maja przebywa teraz w szpitalu w Pleszewie. Każdego dnia poddawana jest bardzo intensywnej rehabilitacji, ma zakładany kaftan pionizujący, pracuje także z logopedą. Nasza córka musi nauczyć się wszystkiego zupełnie od nowa. Na ten moment komunikuje się z nami tylko przy pomocy oczu, ale nie ma sprzętu do porozumiewania się wzrokiem. Lekarze dążą do tego, żeby Maja jak najszybciej odzyskała sprawność – przede wszystkim, żeby zaczęła się ruszać i mówić. Każde zajęcia, każda terapia to dla córki olbrzymi wysiłek fizyczny i emocjonalny. Czasem płacze, czasem się złości, ale walczy. Każdego dnia. Bo wie, że ma dla kogo.

Ja, jako matka Mai i babcia Piotrka, jestem jedyną osobą, która jest w stanie trzymać wszystko w garści. Mój mąż, choć dzielny, bardzo przeżył tę okropną sytuację, która przytrafiła się córce. Nasz wnuczek potrzebuje regularnej opieki psychologa. Ja natomiast… nie mogę się załamać. Muszę być dla mojej rodziny siłą i wsparciem. Pracuję w służbie zdrowia wiele lat i niestety wiem, czym jest udar i z czym wiąże się uszkodzenie mózgu. Dlatego tak bardzo mnie to przeraża. Nigdy nie pomyślałam, że ktoś tak mi bliski, moja własna córka, doświadczy takiej okropnej tragedii. 

Maja była zawsze pełna energii, biło od niej ciepło i dobre serce. Miała tyle planów, tyle marzeń… W tej chwili to wszystko sprowadziło się do jednego – przytulić syna i powiedzieć do niego „kocham Cię”. Tylko i aż. Każda chwila w ciągu dnia naszej córki, to ogromna walka. O sprawność, o powrót do życia. Jest ona bardzo kosztowna, dosłownie i w przenośni. Potrzebujemy środków na dalszą intensywną rehabilitację. Naszą córkę czeka tak wiele terapii, że nawet nie jesteśmy w stanie ich wszystkich wymienić – a co za tym idzie, nie mamy szans udźwignąć ich kosztów sami.

Błagamy, wesprzyjcie Maję w tej trudnej i niespodziewanej tragedii, która ją spotkała. Dajcie jej szansę na powrót do świata, który tak kochała, do synka, który tak strasznie za nią tęskni. Do życia, które o mały włos zostałoby jej okrutnie odebrane.

Rodzice Mai

Maja Radiczew

➡️ wlkp24.info: Rutynowy zabieg zakończył się dramatem. Rodzina 42-letniej Mai prosi o pomoc (otwiera nową kartę)

➡️ epoznan.pl: Wielkopolanka poszła do szpitala na rutynowy zabieg, skończyło się udarem i walką o życie. Jest zbiórka na leczenie (otwiera nową kartę)

➡️ infoostrow.pl:  Zagrają w szczytnym celu dla Mai. Zwykły zabieg przerodził się w dramat (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • TW
    TW
    Udostępnij
    20 zł
  • Elfy z firmy Audiofon
    Elfy z firmy Audiofon
    Udostępnij
    2000 zł

    Maju, wspieramy Cię w Twojej drodze po zdrowie i wierzymy, że wysiłek, który wkładasz w rehabilitację przyniesie dobre rezultaty! Trzymamy za Ciebie kciuki!

  • Anonim
    Anonim
    Udostępnij
    50 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    150 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł