
Guz mózgu chce mi zabrać córeczkę❗️Proszę, pomóż ratować Majunię!
Cel zbiórki: Leczenie, konsultacje, leki, badania, rehabilitacja
Cel zbiórki: Leczenie, konsultacje, leki, badania, rehabilitacja
Aktualizacje
Maja jest w hospicjum... Rodzina błaga o wsparcie!
Nowotwór zabiera nam Maję! Jesteśmy zrozpaczeni...
Naszą córeczkę odesłano do domowego hospicjum, by w znajomych 4 ścianach pożegnała się z rodziną... W Polsce nie ma już leczenia.
Guzy są w główce, zajęły też cały kręgosłup. Kolejne kliniki w Niemczech, Hiszpanii, Izraelu odmawiają leczenia... Nie mają nic, co mogliby nam zaproponować. Chemia molekularna również została wykluczona...
Maja jednak tak dzielnie walczy, by żyć! Dlatego nie tracimy nadziei. Nie możemy jej stracić do końca... Szukamy. Cały czas wysyłamy dokumenty do kolejnych światowych klinik, które mają inne, innowacyjne metody leczenia.
Wiemy jednak, że jeśli Maja zakwalifikuje się jeszcze gdzieś na leczenie, to będzie kosztować miliony...
Dlatego prosimy, błagamy, nie zostawiajcie nas samych... Pomóżcie nam ratować Maję. Naszą małą córeczkę... My będziemy walczyć do końca...Dochodzą dodatkowe koszty transportu medycznego – zwiększenie kwoty zbiórki!
Wasze wsparcie w ostatnich dniach dodało nam sił i nadziei, że mimo wszystkich przeciwności, zdążymy uratować Majeczkę!
Nasza obecna sytuacja wygląda następująco:
Mamy związane ręce co do rozpoczęcia leczenia. Pierwszy termin operacji Majeczki zaplanowany był na 2 października. Niestety został odwołany...
Czekamy na nowy termin, jednak obawiamy się, że szybko to nie nastąpi. Specjalista, który będzie operował, dostępny będzie dopiero po 24 października. Bez biopsji guza nie możemy zrobić nic... Stoimy w miejscu, a czas nas goni... Nie wiemy, ile go jeszcze mamy. Ile ma go Maja...

Jesteśmy w trakcie konsultacji u prof. Schuhmanna ze szpitala Tubingen. Jeżeli będziemy zmuszeni, operację zrobimy w Niemczech – bez względu na koszty. Jednak co za tym idzie, Maja będzie potrzebowała transportu medycznego, bo zwykłym nie może jechać. Jej stan jest zbyt poważny...
Rozważamy również konsultację z Barceloną i Rzymem, bo dłużej nie możemy czekać! Nie możemy przegrać z czasem...
Zwiększamy kwotę zbiórki do 300 tysięcy złotych, choć wiemy, że do zebrania może być znacznie więcej... Wszystko okaże się na przestrzeni dni. Będziemy Was informować na bieżąco.
Dziękujemy, że jesteście z Majeczką. Prosimy, bądźcie dalej...
MamaGuz mózgu chce zabrać nam Maję❗️Prosimy, pomóż...
Maja jest po trzecim cyklu chemii. Niestety, znowu było miesięczne opóźnienie – to utrudnia uzyskanie dobrych rezultatów leczenia...
23 sierpnia córeczka przeszła kontrolny rezonans, który wykazał częściowe cofnięcie się guza. Cieszyliśmy się tylko chwilę... Tydzień po rezonansie wystąpiły wymioty i bóle głowy. Wrócił paraliżujący strach – dokładnie takie były pierwsze objawy guza mózgu!Lekarze podejrzewali, że winą tego stanu jest źle działająca zastawka. Niestety, prawda okazała się znacznie bardziej brutalna! Nikt się tego nie spodziewał... Badanie tomografem wykazało olbrzymi obrzęk mózgu i ucisk na nerwy! Guz znowu zaczął atakować!

Zdecydowano, że Maja przejdzie kolejną operację i biopsję. Potem otrzyma chemię molekularną. Wszystko to jest płatne, a ceny są gigantyczne... Teraz córeczka dostaje sterydy na zmniejszenie obrzęku. A my z całego serca prosimy o pomoc...
Walczymy o życie córeczki i potrzebujemy wsparcia, by wyrwać ją ze szponów nowotworu! Pomóż nam, błagam...Rodzice Majeczki
Opis zbiórki
U Mai wykryto Medulloblastomę – złośliwy nowotwór mózgu! Obecnie córeczka jest w trakcie chemioterapii! W zaledwie kilkanaście dni żywiołowa, radosna dziewczynka, zmieniła się w kruchą istotkę walczącą o życie! Konieczne jest dalsze leczenie i rehabilitacja, by odzyskać to, co zniszczył nowotwór!
Nasz koszmar rozpoczął się 2 lata temu. To był maj 2020 roku. Maja – nasza 7-letnia wówczas córeczka zaczęła gorzej się czuć, wymiotowała. Myśleliśmy, że to nic poważnego, chwilowy wirus i za chwilkę znów wszystko będzie w porządku. Oddalibyśmy wszystko, żeby tak właśnie było. Niestety…
Na wszelki wypadek odwiedziliśmy pediatrę, który skierował nas na dodatkowe badania. Chwilę później nasz świat legł w gruzach. Badanie tomografem, wykazało guz mózgu. Byliśmy przerażeni i nie dowierzaliśmy w to, co się dzieje. Nie ma nic gorszego dla rodzica, niż usłyszeć, że jego dziecko choruje na poważną, śmiertelną chorobę…

Zaczęliśmy działać od razu! 26 maja – w Dzień Matki – córeczka przeszła operację ratującą życie! Moje serce pękło wtedy na pół. W dniu, w którym inne matki dostawały prezenty albo oglądały występy swoich pociech, ja umierałam ze strachu na szpitalnym korytarzu, podczas gdy moje dziecko walczyło o życie na bloku operacyjnym!
Niedługo później nadszedł kolejny cios. Wynik histopatologiczny zwalił nas z nóg. Poznaliśmy dokładną diagnozę! Guz móżdżku – Medulloblastoma 4 stopnia! W czerwcu założono zastawkę, gdyż płyn mózgowo-rdzeniowy nie był odprowadzany. Kolejnym krokiem było założenie PEG, bo Maja nie była już w stanie sama jeść. Córeczka nie mówiła, nie chodziła, nie siedziała… Ból, strach, niedowierzanie kłębią się w nas całymi dniami.
Córeczka przeszła dodatkowo 4 cykle chemii, radioterapię, obecnie jest na chemii podtrzymującej. Obecnie Maja nadal sama nie siedzi, ani nie chodzi. Konieczna jest intensywna rehabilitacja, aby wróciła do sprawności fizycznej. Błagamy o pomoc! Koszty leczenia są ogromne. Tylko z Twoją pomocą uda nam się uratować zdrowie i życie Majki!
Rodzice
*Kwota zbiórki jest kwotą szacunkową.
- Wpłata anonimowa5 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa10 zł
💚