Zbiórka zakończona
Maks Nazarenko - zdjęcie główne

Gaśnie blask jego oczu, nie pozwól, by zgasła nadzieja na życie...

Cel zbiórki: Leczenie nowotworu w Barcelonie, opłacenie kosztów pobytu, leczenie

Organizator zbiórki:
Maks Nazarenko, 12 lat
Irpien
Neuroblastoma
Rozpoczęcie: 30 września 2021
Zakończenie: 1 kwietnia 2022
208 450 zł(69,48%)
Wsparło 6247 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0150441 Maks

Cel zbiórki: Leczenie nowotworu w Barcelonie, opłacenie kosztów pobytu, leczenie

Organizator zbiórki:
Maks Nazarenko, 12 lat
Irpien
Neuroblastoma
Rozpoczęcie: 30 września 2021
Zakończenie: 1 kwietnia 2022

Aktualizacje

  • ❗️Walka o życie w cieniu wojny... Umieram ze strachu. Pomocy❗️

    Tak bardzo chcieliśmy cieszyć się tym, że wyniki Maksa dają nadzieję. Niestety, od kilku tygodni wszystkie oczy zwrócone są w stronę naszej ojczyzny. Serca pękają na pół, bo w kraju została nasza najbliższa Rodzina, mój mąż, moje dzieci! Na każdą wiadomość o tym, że żyją czekamy umierając z przerażenia… 

    Organizm Maksa podjął walkę - wyniki dają nadzieję! Leczenie wdrożone przez lekarzy działa, a ostatnie badania nie wykazały przerzutów. Trwa immunoterapia, dzięki której mamy nadzieję zadać chorobie ostateczny cios. 

    Maks Nazarenko

    Widzę uśmiech na twarzy mojego synka, codziennie patrzę jak odzyskuje siły i tak bardzo chcę się tym cieszyć. Niestety, strach rzuca cień na wszystko i sprawia, że zamiast nadziei zapadam się w otchłań piekła.

    Wciąż zadaję sobie pytanie, kiedy wyczerpiemy limit życiowych tragedii. Czy ten koszmar wreszcie się skończy? Nie mam już łez, by płakać…

    Jeśli mogę cię prosić o pomocną dłoń - błagam, wesprzyj walkę mojego synka - jeśli on przegra z nowotworem, nie przeżyję. Twoje wsparcie to dla nas jedyny ratunek.

    Mama

  • Maks wciąż walczy o życie!

    Kochani,

    dziękujemy za każdą wpłatę, dzięki której możemy ratować Maksa. Do Barcelony polecieliśmy w połowie grudnia. Od pierwszego dnia zaczęliśmy przechodzić wiele badań, nakłucie szpiku kostnego, rezonans magnetyczny, tomografię komputerową, MBIG, operację instalacji systemu portowego.

    Maks Nazarenko
    Kilka dni temu odbyło się spotkanie z lekarzem. Powiedział nam o dalszym leczeniu. Po badaniu okazało się, że nie ma przerzutów, ale są przeciwciała prowokujące wzrost komórek nowotworowych, więc 4 stycznia zaczynamy immunoterapię kroplową przez 10 dni, potem przerwa 21 dni i w tym okresie będziemy mieć radioterapię, która będzie wymagać 30 sesji. Cała ta kuracja potrwa 7 miesięcy. Mamy nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze i nie będzie większych skutków ubocznych.

    Koszty utrzymania w Barcelonie są bardzo wysokie. Wyżywienie, opłata mieszkania oraz komunikacja pomiędzy mieszkaniem a szpitalem pochłaniają dużo środków finansowych. Jednak ta klinika i pobyt tutaj jest  jedyną szansą na uratowanie  syna. Dlatego musimy zrobić wszystko, aby udało nam się zebrać potrzebne pieniądze.

    Maks Nazarenko

    Sami nie jesteśmy w stanie zdobyć tak olbrzymiej kwoty, dlatego prosimy, błagamy wszystkich ludzi dobrej woli, pomóżcie nam. Każda drobna wpłata, każda złotówka, każde udostępnienie zbiórki jest na wagę złota, na wagę życia  Maksa.

    Jednocześnie informujemy, że zielony licznik zostanie obniżony, gdyż pozostałą część środków udało nam się zebrać z innych źródeł.

    Mama Wiktoria

Opis zbiórki

Od ponad 3 lat świat oglądam z perspektywy krzesełka wciśniętego gdzieś między ścianą a szpitalnym łóżkiem. Z pamięci mogę powiedzieć, ile jest płytek na podłodze, ile drzew za oknem i żarówek w lampach. Ta mała szpitalna sala to mój świat, od 3 lat nic innego nie ma znaczenia... 

Maks Nazarenko

Ten mały, chudy, łysy chłopczyk, który zwija się z bólu na szpitalnym łóżku to mój syn. Patrzę na niego i wciąż widzę jego gęste włoski, blask jego oczu, chociaż od dawna wygląda już inaczej... W Maksie nie zmieniło się tylko jedno - chęć życia. Mimo bólu, mimo strachu, mimo uwięzienia w szpitalu mój synek każdego dnia dzielnie walczy o życie, a ja modlę się, by siły na tę walkę nigdy mu nie zabrakło. 

Za nami chemioterapia, radioterapia i przeszczep szpiku. Możliwości leczenia na Ukrainie się wyczerpały, ale przecież nie możemy się poddać! Desperacko szukaliśmy ratunku i znaleźliśmy go dopiero w Barcelonie. Tam obiecano nam pomoc! Tysiące kilometrów od domu, w obcym, ale dużo lepiej rozwiniętym pod względem medycyny kraju. Tak wiele bezbronnych dzieci już tam uratowano. Tak wielu rodzicom dano nadzieję, że ich maleństwa mają szansę na ocalenie. 

Maks Nazarenko

Hiszpańska klinika jest gotowa przyjąć naszego synka, kiedy tylko im zapłacimy... To jest brutalne, ale w taki sposób skonstruowano świat. Za życie trzeba płacić niewyobrażalnie wielkie pieniądze. Nie życzę nikomu, żeby otrzymał taką informację. Życie Maksa zostało wycenione, a nas nie stać na jego uratowanie! Dlatego uruchamiamy tę zbiórkę, pokazujemy Wam zdjęcia ze szpitala, które człowiek najchętniej by usunął raz na zawsze i prosimy o ratunek. W Was jest siła i cała nasza nadzieja. Bądźcie z nami, proszę...

Wiktoria - mama 

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Maks Nazarenko wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj