

Trwa walka o sprawność naszego syna! Przed Maksem ważny zabieg i długa rehabilitacja! POMÓŻ!
Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, dojazdy, pobyt w Warszawie
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, dojazdy, pobyt w Warszawie
Opis zbiórki
Jesteśmy rodzicami wspaniałego chłopca, na którego drodze stanęła okrutna diagnoza. Schorzenia, z którym się zmaga, niestety nie da się wyleczyć... Początkowo w naszych myślach było tylko jedno pytanie – dlaczego właśnie nas to spotkało? Zaraz po tym zaczęliśmy szukać dla naszego dziecka wszelkich form pomocy. Jednak dziś po kilku latach tej walki stajemy przed trudnym wyzwaniem. Prosimy, przeczytaj naszą historię!
Nasz syn urodził się jako wcześniak w 34. tygodniu ciąży. Poza tym, że był maleńki, nic nie wskazywało na żadne problemy zdrowotne. Niestety już w kolejnych miesiącach pojawił się w nas niepokój. Maksio rozwijał się nieco wolniej niż inne dzieci. Gdy skończył rok, nadal sam nie siadał! Początkowo uspakajano nas, że na wszystko przyjdzie czas, ale my wiedzieliśmy, że potrzebujemy pomocy!
Aż trudno zliczyć, ilu specjalistów odwiedziliśmy, ile badań przeszedł nasz synek. W końcu po dwóch latach długich poszukiwań usłyszeliśmy diagnozę. Było to mózgowe porażenie dziecięce, do tego okazało się też, że Maksio ma wadę wzroku! Wtedy nasze życie wywróciło się do góry nogami... Nie tak wyobrażaliśmy sobie przyszłość naszego dziecka!

Postanowiliśmy, że zrobimy wszystko, by Maksio nie cierpiał i mógł jak najlepiej funkcjonować. W tym celu rozpoczęliśmy rehabilitację, jeździliśmy na turnusy. Z radością obserwowaliśmy nawet najmniejszy postęp. Synek jest bardzo mądrym chłopcem, intelektualnie rozwija się prawidłowo. Barierą pozostają problemy z pracą jego nóg. Dopiero w wieku czterech lat zaczął stawiać swoje pierwsze kroki.
Przez ostatnie lata robiliśmy wszystko, aby poprawiać jego sprawność. Dziś nasz synek może zrobić samodzielnie kilkanaście kroków. Jednak samą rehabilitacją i podaniem botuliny osiągnęliśmy już wszystko, co można było w jego przypadku. Dlatego po konsultacji ze specjalistami zdecydowaliśmy się na kolejny, bardzo trudny dla nas krok – operację rizotomii.

Choć sam zabieg zostanie wykonany w ramach NFZ, to już teraz wiemy, że po niej czeka nas intensywna i długa rehabilitacja. Kluczowe są pierwsze trzy miesiące, podczas których będziemy pod opieką specjalistów z warszawskiej kliniki. Dlatego dodatkowo dochodzą nam koszty dojazdów i pobytu. Sami niestety nie udźwigniemy tych wszystkich wydatków...
Nie potrafimy wyrazić słowami tego, jak bardzo jesteśmy Wam wdzięczni za dotychczas okazane wsparcie. Jednak przed nami wciąż długa i trudna walka o przyszłość naszego dziecka! Przyszłość bez bólu, w której Maksio będzie sprawny i samodzielny! Dlatego raz jeszcze chcielibyśmy się zwrócić do Was z wielką prośbą o pomoc! Każda, nawet najmniejsza wpłata tak wiele dla nas znaczy!
Rodzice Maksia
- Sylwia Orłowska30 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Licytacje dla Maksia Szyrmera
- Hubert Rychlik60 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Licytacje dla Maksia Szyrmera
- Mariola Owczarska50 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Licytacje dla Maksia Szyrmera
- Licytacja chleb35 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Licytacje dla Maksia Szyrmera
- Edyta Kalinowska ksiazka Pierwszy rok życia dziecka25 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Licytacje dla Maksia Szyrmera
- Agnieszka Wrzosek30 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Licytacje dla Maksia Szyrmera