Pilne!
Maks Tomala - zdjęcie główne

❗️Maksiu potwornie cierpi, ale teraz pojawia się nadzieja❗️Pomóż pokonać piekło bólu❗️

Cel zbiórki: Diagnostyka i operacje w USA, terapia neurocytotronem (Monterrey), rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Maks Tomala, 19 lat
Jaworzno, śląskie
Mózgowe porażenie dziecięce, padaczka lekooporna, wada kręgosłupa
Rozpoczęcie: 2 października 2025
Zakończenie: 10 czerwca 2026
1 120 620 zł(28,3%)
Brakuje 2 838 814 zł
WesprzyjWsparło 26 911 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0139501
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0139501 Maksymilian

Stała pomoc

41 wspierających co miesiąc
Regularne wsparcie daje Maksowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc
  • Marcin Drogosz
    Marcin Drogoszwspiera już 11 miesięcy
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczwspiera już 7 miesięcy
  • hanolot
    hanolotwspiera już 6 miesięcy

Cel zbiórki: Diagnostyka i operacje w USA, terapia neurocytotronem (Monterrey), rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Maks Tomala, 19 lat
Jaworzno, śląskie
Mózgowe porażenie dziecięce, padaczka lekooporna, wada kręgosłupa
Rozpoczęcie: 2 października 2025
Zakończenie: 10 czerwca 2026

Aktualizacje

  • Nasz synek znowu walczy... Potrzebna pilna operacja nerki!

    Nie planowaliśmy w tym roku kolejnej operacji… ale teraz okazuje się, że oprócz kolejnej interwencji ortopedycznej, Maksiu musi przejść operację nerki. Koszty leczenia wciąż rosną, a terapię cytotronem w Monterrey musieliśmy przełożyć na koniec roku. Błagamy – pomóżcie nam ocalić Maksia!

    Nasz synek Maksio od pierwszych chwil życia walczy z ciężkim porażeniem mózgowym. Zamiast beztroskiego dzieciństwa – ból, szpitale i nieustanna walka o każdy kolejny dzień…

    Już wiele razy otarliśmy się o najgorsze... I tylko dzięki ludziom o ogromnych sercach Maksio nadal jest z nami.

    Dziś znów stoimy pod ścianą. I znów błagamy o pomoc. Mieliśmy nadzieję, ale wszystko się załamało. Dzięki Wam udało się zebrać środki na terapię neurocytotronem w Monterrey — naszą największą nadzieję na poprawę życia Maksia.

    Mieliśmy lecieć, byliśmy gotowi… Ale życie napisało inny scenariusz. Jesteśmy teraz w USA. A nasz synek musi przejść pilną operację nerki. Nie możemy czekać. Lekarze mówią jasno – trzeba działać natychmiast, by ratować jego zdrowie, a może i życie.

    Maksymilian Tomala

    Ta sama nerka była już wielokrotnie operowana w Polsce. Myśleliśmy, że najgorsze za nami, ale myliśmy się.

    Każdy dzień to cierpienie. Maksio codziennie walczy jak mały bohater. Rehabilitacja to dla niego ogromny wysiłek – jak najcięższy trening dla dorosłego sportowca. Robi to tylko po to, by ból był choć trochę mniejszy…

    A mimo to często płacze z bólu. Nie potrafimy opisać bezsilności, gdy patrzymy na cierpienie własnego dziecka… Wciąż mamy o co walczyć. Terapia neurocytotronem to dla Maksia ogromna szansa – na mniejszy ból, większą sprawność, lepsze życie.

    Najpierw jednak musimy uratować jego nerkę. Niestety koszty leczenie w USA są ogromne i rosną z każdą chwilą. To wszystko przekracza nasze możliwości… Błagamy – pomóż uratować naszego synka

    Każda wpłata to dla Maksia szansa, każde udostępnienie to nadzieja. Już nie raz pomogliście nam walczyć, dzięki Wam Maksio żyje. Prosimy – bądźcie z nami także teraz! Nie pozwólcie, byśmy przegrali tę walkę…

    Zrozpaczeni rodzice

  • Walcz z nami o naszego syna❗️Prosimy❗️

    Każdy dzień przynosi nowe wyzwania i kolejne trudne decyzje, a my walczymy o zdrowie i życie naszego dziecka z całych sił. Maksiu każdego dnia strasznie cierpi... Musimy teraz zrobić wszystko, żeby przeszedł potrzebne operacje. Pomożesz nam?

    Z powodu powikłań po poprzednich operacjach, byliśmy zmuszeni przełożyć leczenie w Monterrey na koniec roku. Obecnie przebywamy w USA, gdzie trwa zaawansowane i złożone leczenie Maksia. Lekarze podjęli decyzję o konieczności rozszerzenia specjalistycznych badań oraz pilnej operacji. Dziś rozpoczyna się intensywna diagnostyka: urologiczna, pediatryczna oraz neurologiczna. 

    Zostaliśmy zmuszeni przełożyć wyjazd do Monterrey także dlatego, że w obecnym stanie Maksiu nie byłby w stanie odbyć podróży bez specjalistycznego lotu medycznego, na który niestety nie udało się zebrać środków. Zwykły lot dla tak ciężko chorego dziecka to ogromne ryzyko i niewyobrażalne obciążenie – fizyczne i psychiczne. 

    Leczenie w Stanach trwa i jest niezwykle kosztowne, środki szybko topnieją... Nie wyobrażamy sobie wracać teraz do Polski, kiedy jesteśmy już tutaj i przeszliśmy tak wiele – tyle bólu, strachu i walki. Każdy dzień to dla nas nadzieja, ale też ogromny lęk, czy damy radę zapewnić Maksowi wszystko, czego potrzebuje.

    Prosimy Państwa o pomoc – Maksiu naprawdę nie może teraz zostać bez leczenia. Każda chwila ma znaczenie, a my robimy wszystko, co w naszej mocy, by uratować nasze dziecko.

    Z wyrazami wdzięczności,

    Rodzice

  • Potrzebna PILNA pomoc❗️Prosimy, pomóż zatrzymać ból❗️

    Kontynuujemy walkę o Maksia, o jego życie bez tego okropnego bólu. Niestety na naszej drodze pojawiły się kolejne przeszkody... Ale, nigdy, przenigdy się nie poddamy, nieważne, jakie przeciwności byśmy napotkali – pomożesz nam?

    Jesteśmy już w USA, a to wszystko udało się dzięki Wam! Jesteśmy niesamowicie wdzięczni, ale musimy jeszcze uzbierać ogromną kwotę na kolejne etapy leczenia. Tym bardziej, że po pierwszych badaniach okazało się, że Maksia czekają dwie dodatkowe operacje!

    Z badań obrazowych wyszło, że w nóżce, z której były usuwane implanty, jest powikłanie... Kość dotyka miednicy, powodując ból... Dodatkowo zrobił się też poważny przykurcz, którego wcześniej nie było. Pierwsza operacja ma odbyć się, jak tylko zwolni się termin, kolejna za 3 miesiące. 

    Cały czas zbieramy też środki na transport medyczny Maksia. Syn ciężko zniósł ostatni lot... Nadal nie może wyprostować nogi. Ale nie mieliśmy wyboru, musieliśmy już lecieć do Stanów.

    Nie byliśmy przygotowani na to, że sytuacja się tak skomplikuje, dlatego apelujemy do Państwa o wsparcie! Wiemy, że potrzebna kwota jest ogromna, ale nie mamy innego wyjścia – musimy ją zebrać. Nie możemy przecież zostawić naszego synka bez potrzebnej pomocy...

    Rodzice

Opis zbiórki

Nasz kochany synek Maksio od urodzenia choruje na ciężkie porażenie mózgowe. Walczymy o niego każdego dnia… Jego życie już tak wiele razy było w niebezpieczeństwie! Dzięki pomocy wspaniałych ludzi, którym los tak cierpiącego dziecka nie pozostał obojętny, możemy o niego walczyć. Dziś pojawia się nowa nadzieja dla naszego synka na dłuższe i szczęśliwsze życie – terapia neurocytotronem!

To wielka szansa, ale cena zwala z nóg… Razem z przelotami i zakwaterowaniem w Monterrey to ponad milion złotych… Znów tu jesteśmy i prosimy o wsparcie dla naszego synka. Wierzymy, że i tym razem uda się zebrać potrzebne środki, a Maksiu dostanie szansę na lepsze życie.

Pomimo ciężkiej choroby, nasz synek jest wspaniałym dzieckiem i daje nam ogromnie dużo szczęścia. Robimy co w naszej mocy, by skutki mózgowego porażenia go nam nie zabrały. Maksio ćwiczy codziennie, żeby jego ciało nie przynosiło mu bólu, choć to często za mało. Jego codzienność wypełniona jest łzami...

Ćwiczymy w pocie czoła każdego dnia. Każda godzina rehabilitacji to dla Maksia trening porównywalny z najcięższymi ćwiczeniami dla sportowców. A on robi to tylko po to, by nie było skurczy, by ból był trochę mniejszy… I choć wiemy, że nasza codzienność nigdy nie będzie normalna, to ciągle wierzymy, że może być szczęśliwa!

Maksymilian Tomala

Porażone mięśnie są zdeformowane, tak samo jak kręgosłup, którego mięśnie nie były w stanie utrzymać w pionie. Z tego powodu synek potrzebował w swoim życiu już wielu operacji ortopedycznych. Tak skomplikowanych, że nikt w Polsce nie mógł się ich podjąć... Walczyliśmy też z sepsą, od tego czasu Maksiu ma ogromne problemy z nerkami, co chwilę potrzebne są operacje... Wielokrotnie istniało ryzyko, że nie zdołamy go uratować, ale za każdym razem nasz syn pokazywał, jak silna jest jego wola życia.

Dzięki wielu wspaniałym Darczyńcom udało się zebrać środki na poprzednie operacje Maksia w USA. Będziemy za to wdzięczni do końca naszego życia! Dziś jednak znów stajemy przed Wami z kolejną prośbą o wsparcie.

Maksymilian Tomala

Nasz syn, jako trzecie dziecko z Polski, został zakwalifikowany do nowatorskiej terapii neurocytotronem. Leczenia, które może realnie odmienić życie osób z porażeniem mózgowym. To specjalne urządzenie, które działa za pomocą fal elektromagnetycznych. Ma za zadanie pobudzić mózg do odbudowy uszkodzonych komórek nerwowych. Oddziałuje głęboko na poziomie sieci neuronalnych. Dzięki temu Maksiu ma szansę na redukcję spastyki i zniwelowanie skutków porażenia dziecięcego. 

Niestety tu jednak znów pojawiają się schody… Ogromne pieniądze stają na przeszkodzie i tylko Wy możecie pomóc nam je zdobyć. Tylko w Was nasza nadzieja… Prosimy, pomóżcie Maksiowi jeszcze raz. On już tak wiele wycierpiał. Chcielibyśmy, żeby tylko tak bardzo go nie bolało, żeby nie cierpiał tak strasznie już nigdy więcej…

Rodzice

Maksymilian Tomala

➡️ Maks Tomala - walka o życie bez cierpienia (otwiera nową kartę)

➡️ Maks Tomala – profil na Facebooku (otwiera nową kartę)

➡️ Licytacje dla Maksia (otwiera nową kartę)

➡️

Maksymilian Tomala

jaw.pl: Maks Tomala nadal potrzebuje Waszej pomocy (otwiera nową kartę)

onet.pl: Pomóż Maksowi Tomali. Chłopiec potrzebuje skomplikowanej operacji (otwiera nową kartę)

porady.onet.pl: Kręgosłup wygiął się o 130 stopni i przygniótł płuco. "Marzymy o życiu bez bólu dla Maksia"

(otwiera nową kartę)
Maksymilian Tomala

(otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według