

❗️Nowotwór odbiera mi jedynego syna – konieczna kontynuacja leczenia!
Cel zbiórki: Leczenie onkologiczne w klinice w Turcji – kontynuacja
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie onkologiczne w klinice w Turcji – kontynuacja
Opis zbiórki
Mój syn ma raka – mięsaka Ewinga IV stopnia, bardzo złośliwy nowotwór! Ostatnią nadzieją dla Maksyma było leczenie w klinice w Turcji, na które pojechaliśmy dzięki pomocy Darczyńców o ogromnych sercach! Dzięki temu Maksym żyje…
Niestety – po drodze pojawiło się wiele komplikacji... Leczenie musi być kontynuowane, a dodatkowe pobyty w szpitalu były nieuwzględnione w pierwotnym kosztorysie.
Jako mama z całego serca proszę Cię o pomoc w ratowaniu życia mojego ukochanego, jedynego syna.

Poznaj naszą historię:
Wszystko zaczęło się od nieznacznego bólu i osłabienia nóg. Ból nasilał się w nocy, ale nikt nie pomyślałby, że to może być rak… Pomyślałam, że może synek gdzieś upadł lub się uderzył, ale gdzieś w głębi duszy dręczył mnie jakiś niepokój. Zabrałam Maksa do szpitala. Lekarz zbadał go i przekonał mnie, że mój syn jest zdrowy. Wypisano nas do domu…
Niestety bóle nóg nie zniknęły, a pojawiły się ponownie. Postanowiłam nie czekać dłużej i zabrałam Maksyma do innego szpitala, tym razem do Kijowa. Zrobiono badania, po których mój świat runął. Ziemia osunęła mi się spod stóp. Nie słyszałam już, co mówią do mnie lekarze… Wyszłam na korytarz, gdzie czekał na mnie syn i zalałam się łzami. U mojego dziecka wykryto guza, powiedziano mi, że to nowotwór. Skierowano nas na biopsję. Czekaliśmy kilkanaście dni na wynik, do końca wierząc, że podejrzenia okażą się fałszywe.

21 października 2018 roku przyszły wyniki. Było jeszcze gorzej, niż przypuszczano… U Maksyma zdiagnozowano mięsaka Ewinga IV stopnia. Oprócz tego stwierdzono przerzuty w kości krzyżowej kręgosłupa. Guz był nieoperacyjny i jedyne, co można było zrobić na Ukrainie to przedłużać życie. Przeszliśmy 15 kursów chemioterapii i 30 sesji radioterapii w nadziei, że leczenie pomoże. Niestety – nie pomogło...
Zacząłem szukać pomocy za granicą, wierząc, że gdzieś znajdzie się ratunek dla mojego jedynego syna! Turecka klinika Memorial zgodziła się pomóc i zakwalifikowała Maksyma do leczenia. Otrzymaliśmy kosztorys na ogromną kwotę, ale wielkie serca wspaniałych ludzi sprawiły, że mogliśmy wyjechać po ratunek!
Leczenie rozpoczęliśmy 15 lipca 2021. Syn ukończył już dwanaście kursów, ale po badaniu lekarz przepisał nam jeszcze dwa kursy chemioterapii, które są niezbędne. Zebrane wcześniej środki wystarczyły na opłacenie zaplanowanego leczenia, ale z każdym cyklem chemioterapii stan Maksyma się pogarsza, pojawiają się efekty uboczne, a to oznacza dodatkowy pobyt w klinice i dodatkowe opłaty! Dostaliśmy nową fakturę na 70 000 dolarów...

Maksym ma dobre rokowania. Rak prawie zniknął. Pozostaje go jeszcze trochę i aby pozbyć się go całkowicie, potrzebujemy pieniędzy. Każdy dzień leczenia kosztuje i bez pomocy nie będziemy w stanie za nie zapłacić, a wtedy stanie się najgorsze.
Proszę Cię z całego serca pomóż uratować życie mojego syna…
Mama Maksyma
- Wpłata anonimowaX zł
:-)))
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Gosia W10 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- 5 zł