
Maks na wojnie z rakiem. Wesprzyj go w walce o życie!
Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, dojazdy, środki opatrunkowe, leki, dieta
Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, dojazdy, środki opatrunkowe, leki, dieta
Opis zbiórki
Nasz syn Maksymilian ma dopiero 21 lat… Jego życie było pełne marzeń o zwiedzaniu świata, podróżach… Miał wielu przyjaciół, z którymi często się spotykał, jednam mimo towarzyskiego usposobienia, zawsze miał czas na własny rozwój – uczył się języków obcych, jego codzienność wypełniały wciąż nowe pomysły i doświadczenia. Poszedł na studia, za pół roku ma bronić licencjat. A teraz to wszystko przerwała straszliwa diagnoza - złośliwy nowotwór…
Maks walczy o życie. Przechodzi niewyobrażalnie ciężkie leczenie. Cierpi… Ale nie poddaje się. I on i my wierzymy w wygraną! Jednak potrzebujemy pomocy…
Listopad 2021 – wtedy zaczęło się wszystko, co najgorsze. Max wrócił do domu z Krakowa, gdzie studiował. Dostrzegł zmianę w nosie, jakiś dziwny guz krwistego koloru. Sądziliśmy, że to polip. Maks poszedł do jednego lekarza, potem drugiego, ale ci zlekceważyli problem. Wysyłali syna na dalsze badania, na które trzeba było długo czekać. Dopiero trzeci lekarz postawił wstępną, prawidłową diagnozę…
Nowotwór, nieokreślony. Maks trafił na oddział szpitalny. Lekarze pobrali wycinek z nosa do badań bardzo rozległej – jak się okazało – zmiany. Z niecierpliwością czekaliśmy na wyniki, które określą rodzaj nowotworu. W duchu cały czas mieliśmy nadzieję, że guz okaże się niezłośliwy. Maksymilian miał jednak gorsze przeczycia… Ciągle mówił, że to rak, ale my nie chcieliśmy przyjąć tego do wiadomości.
Mijały kolejne dni oczekiwania na wyniki. W tym czasie stan Maksa zaczął się dramatycznie pogarszać… Guz zaczął rosnąć, doszły ogromne bóle brzucha i zębów (bo guz naciskał na szczękę). Gdy w końcu otrzymaliśmy wyniki, nasz świat legł w gruzach… Okazało się, że Maks ma agresywnego chłoniaka obwodowego T-komórkowego!
Syn trafił do szpitala, rozpoczęło się ciężkie leczenie. Na ten moment przeszedł już dwie wyniszczające chemie. Ma mnóstwo skutków ubocznych… Zapalenie błon śluzowych, owrzodzenia w jamie ustnej, przez które jedzenie i picie było niemożliwe, Maks okrutnie cierpi, nie może prawie chodzić.
Niestety, nowotwór dał już mnóstwo przerzutów – do twarzoczaszki, węzłów chłonnych, narządów jamy brzusznej (trzustka, nadnercza, wątroba, śledziona), jąder, nerwów rdzeniowych i kośćca.
Nie wierzyliśmy i nadal nie wierzymy w to co się dzieje. Pierwsze tygodnie choroby Maxa były dla nas jak koszmar. Gdy usłyszeliśmy, że nasz syn ma od 5% do 12% szans na przeżycie, czuliśmy, jakby ktoś zabijał także nas.
Nie spodziewaliśmy się wtedy, że do Świąt nasze życie tak bardzo się zmieni. Ten horror przeżywamy już drugi raz. Tym trudniej się z tym pogodzić…Maksymilian w 2006 roku przeszedł ostrą białaczkę limfoblastyczną typu T. Po tej chorobie organizm syna jest osłabiony, ma to oczywiście wpływ na obecną chorobę, co się wiążę z większymi skutkami ubocznymi. I gorszymi rokowaniami…
Prosimy o pomoc… Maks po skończonej, wyniszczającej chemii będzie potrzebował kosztownej rehabilitacji, m.in. elektroporyzacji mózgu, ponieważ zostały uszkodzone komórki nerwowe, co powoduje problemy z pamięcią oraz koncentracją, pogłębiającą się wada wzroku. Coraz częściej pojawiają się problemy z uzębieniem, np. ciągle wypadające plomby dentystyczne, co doprowadza do utraty zębów.
Pieniądze będą potrzebne również na rehabilitacje z fizjoterapeutą, aby wrócić do sprawności, terapię poznawczo- behawioralną, wszelkiego rodzaju odpowiednie odżywki wspomagające regeneracje narządów wewnętrznych np. jelita, wątroba oraz terapie poprawiającą skutki neuropatii obwodowej, która pomaga w bólu pieczenia, mrowienia, drętwienia kończyn i wiele innych.
Z całego serca prosimy o pomoc dla naszego syna!
Rodzice
Wpłaty
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa10 zł
- Mariusz50 zł
Trzymaj się Maks!
