
Nieszczęście za nieszczęściem – tak opisałabym ostatnie lata. Dziś bardzo potrzebuję Twojej pomocy!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Opis zbiórki
Minioną dekadę mogłabym opisać jako pasmo wypadków, urazów i wielkiego bólu. Gdy myślałam, że najgorsze już za mną, gdy pojawiała się nadzieja na poprawę, to wtedy otrzymywałam kolejny cios. Problemy zdrowotne całkowicie zdominowały moją codzienność. Dziś nie jestem już w stanie walczyć sama, dlatego proszę o Waszą pomoc!
Wszystko zaczęło się w 2014 roku od wypadku, w wyniku którego doznałam urazu kręgosłupa. Niestety to był dopiero początek tej długiej i trudnej drogi. W grudniu 2018 roku kolejny wypadek i kolejny uraz, który wymagał leczenia operacyjnego odcinka C6-C7 oraz wszczepienia implantu. Po zabiegu poruszałam się na wózku.
Niestety niedługo później stan mojego zdrowia gwałtownie zaczął się pogarszać. Pojawiły się liczne obrzęki oraz niewyobrażalny ból. Ponownie musiałam trafić na stół operacyjny. I właśnie wtedy, w jednym z najgorszych momentów mojego życia, poznałam mojego męża, Rafała. Otrzymałam od niego niesamowite wsparcie i siłę do dalszej walki.
Dzięki niemu trafiałam do lekarki, którą zaalarmował mój stan. Podejrzewała porfirię i skierowała mnie na dalszą diagnostykę. Przeszłam wiele badań, w tym genetycznych i obecnie czekam na ostateczne potwierdzenie diagnozy. Jestem pod opieką wielu specjalistów, kontynuuję też leczenie, które przynosi ulgę podczas bolesnych ataków.

Niestety to nie koniec moich trudności. Zmagam się także z astmą oskrzelową, tachykardią oraz skutkami kolejnego wypadku, który miał miejsce w styczniu 2025 roku. Doznałam wtedy poważnego urazu stopy. Przez długi czas musiałam nosić gips, jednak do dziś walczę z niedowładem.
Nie rozumiem, dlaczego to wszystko mnie spotkało. Na szczęście mam obok siebie męża, który jest moim największym wsparciem. To on pomaga mi w codziennym funkcjonowaniu. Nie wiem, co zrobiłabym bez niego... Bez niego wiele podstawowych czynności byłoby dla mnie nieosiągalnych. Daje mi on namiastkę normalnego życia.
Moją jedyną szansą na poprawę jest odpowiednia opieka medyczna. Od regularnych wizyt u specjalistów, dalszego leczenia i intensywnej rehabilitacji zależy mój powrót do sprawności. Niestety koszty tego wszystkiego są po prostu ogromne i znacząco przekraczają możliwości finansowe moje i mojego męża. Sami nie damy sobie rady...
Dlatego dziś chciałabym poprosić Was o wsparcie. Każda, nawet najmniejsza wpłata w obecnej sytuacji jest dla mnie nieocenioną pomocą. To nadzieja, że jeszcze czeka mnie lepsza przyszłość! Już dziś dziękuję za okazaną życzliwość. To dzięki ludziom o wielkich sercach wierzę, że jeszcze będę mogła żyć bez bólu!
Małgorzata
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowaX zł
Zdrówka Życzę
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
Szybkiego powrotu do zdrowia dla Pani❤️
- Wpłata anonimowaX zł