Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

W jednej sekundzie wydarzył się dramat! Pomóż Małgosi!

Małgorzata Banach

W jednej sekundzie wydarzył się dramat! Pomóż Małgosi!

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0203240
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0203240 Małgorzata
Cel zbiórki:

Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Małgorzata Banach, 10 lat
Ruciane-Nida, warmińsko-mazurskie
Krwotok mózgowy wewnątrzkomorowy
Rozpoczęcie: 9 Maja 2022
Zakończenie: 30 Sierpnia 2022

Opis zbiórki

Patrzysz na swoje 10-letnie dziecko, wysportowane, pełne radości życia, okaz zdrowia. Czy przez głowę przemknie ci wtedy myśl, że za chwilę nagle upadnie, a potem nic już nie będzie takie samo…? Na naszą rodzinę spadła nieopisana tragedia. Niespodziewany wylew krwi do mózgu prawie zabił naszą Małgosię. Cudem przeżyła, a my walczymy o kolejne cuda i wierzymy, że do nas wróci… Błagamy o pomoc, pomóżcie nam obudzić Małgosię!

27 marca tego roku, niedziela. Pospaliśmy wszyscy dłużej. Po 11:00 zjedliśmy śniadanie, szykowaliśmy się do kościoła. Byliśmy w domu wszyscy – ja, mąż, starszy syn i córka. Dzień jakich wiele. Czy coś wskazywało, że stanie się dniem końca naszego świata…?

Małgosia jeszcze przed wyjściem chciała się napić, odkręcała butelkę. Potem nagle straciła przytomność, osunęła się na fotel! W jednej chwili strach wypełnił wszystkie komórki w moim ciele. Potem wszystko działo się szybko – pogotowie, helikopter, który zabrał córkę do szpitala, my w samochodzie ze 100 kilometrami do pokonania, wciąż w szoku... 

Gdy dojechaliśmy do szpitala, Małgosia była już na badaniach. Tomografia wykazała rozległy wylew krwi do mózgu, zalana była cała lewa półkula. Stan krytyczny, nie wiadomo, co dalej…

Małgorzata Banach

Jak to możliwe, że dziecko, które dopiero co ćwiczyło w salonie fikołki, żeby dostać piątkę na W-Fie, nagle walczy o życie? Mieliśmy wrażenie, że to jakiś sen, koszmar, który zaraz się skończy, a Gosia znów radośnie wybiegnie z domu, by jeździć na rowerze, jak zawsze…

Niestety, kolejne słowa lekarza były jak pociski, trafiały prosto w serce. Nic się nie da zrobić, trzeba czekać. To i tak cud, że żyje. Większość dzieci w takim stanie umiera w chwili wylewu…

Czekaliśmy więc, żeby przeżyła do rana, do kolejnego tygodnia. A ona była wciąż z nami, walczyła! Modliliśmy się, by była silna, by się nie poddawała… W końcu, po 3 tygodniach w mroku, pojawiło się małe światełko w tunelu. Radiolog po kolejnym badaniu powiedział, że mamy szukać szpitala, w którym jest oddział neurochirurgii. Tylko tam można próbować wybudzić Gosię i przeprowadzić zabieg zamknięcia naczynia w główce – przyczynę naszej tragedii...

Równo miesiąc po tym tragicznym zdarzeniu, 27 kwietnia, Gosia została przetransportowana do Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Jej stan wciąż jest bardzo poważny. Oddycha już bez respiratora, została przeniesiona z OIOM-u na neurochirurgię. Od tego czasu nie opuszczam córki na krok, duża część opieki spadła na mnie. Musiałam sobie poradzić i jakoś sobie radzę. Przed nami jednak długa droga…

Małgorzata Banach

Wszystko jest jeszcze takie nowe, rany są świeże… Przecież nie minęły nawet dwa miesiące… Małgosia ma już odstawione leki, powinna się wybudzać ze śpiączki, ale ona ciągle śpi. Lekarze mówią, że nie wiadomo dlaczego: czy to jeszcze skutek leków, czy uszkodzenia mózgu. Znów – trzeba czekać…

Gdy tylko wszystko będzie szło zgodnie z planem, wkrótce chcemy zabrać córeczkę ze szpitala do ośrodka, który zajmuje się wybudzaniem małych pacjentów ze śpiączki. Znaleźliśmy już jeden, najlepszy, jednak cena jest zatrważająca… Miesiąc tam to 19 tysięcy złotych. Minimum… Ile tych miesięcy będzie trzeba Gosi? A może lat? Ta perspektywa nas przeraża…

Nie szukaliśmy pomocy, pomoc znalazła nas. W najtrudniejszym momencie życia okazało się, że mamy wokół siebie wielu ludzi o wielkich sercach. To oni dodają nam sił, gdy jest już bardzo źle. Nie poddajemy się, dla Małgosi zrobimy wszystko, dlatego prosimy Cię o pomoc. Ja wierzę w to z całego serca, wszyscy w to wierzymy, że Gosia sobie poradzi i wyjdzie z tego! Modlimy się o kolejny cud. Prosimy, bądź z nami…

Mama, tata i brat Małgosi

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0203240
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0203240 Małgorzata

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki