Małgorzata Ejzyngier - zdjęcie główne

Dekada walki z chorobą, ogromnym bólem i bezsilnością... Proszę o Wasze wsparcie!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Małgorzata Ejzyngier, 31 lat
Gdańsk
Guz w bliźnie po CC, endometrioza, stan po udarze niedokrwiennym mózgu, agenezja nerki lewej, stan po TLH
Rozpoczęcie: 23 marca 2026
Zakończenie: 24 września 2026
7575 zł(15,82%)
Brakuje 40 298 zł
WesprzyjWsparło 106 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0947523
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0947523 Małgorzata

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Małgorzacie poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Małgorzata Ejzyngier, 31 lat
Gdańsk
Guz w bliźnie po CC, endometrioza, stan po udarze niedokrwiennym mózgu, agenezja nerki lewej, stan po TLH
Rozpoczęcie: 23 marca 2026
Zakończenie: 24 września 2026

Aktualizacje

  • Lekarze usunęli Małgorzacie macicę i jajowody❗️Jej walka trwa – POMÓŻ❗️

    Kochani,

    jestem już po operacji. Na szczęście przebiegła pomyślnie, ale to jeszcze nie koniec mojej walki... Proszę, pomóżcie mi przetrwać!

    W trakcie zabiegu lekarze usunęli laparaskopowo wszystkie zmiany, a także macicę z jajowodami oraz otrzewną. Okazało się, że jeden jajowód był zrośnięty z przeponą, a drugi z nerką. Oczyszczono również więzadła krzyżowo-odbytnicze i pęcherz moczowy.

    Początkowo specjaliści uważali, że trzeba usunąć również jajniki, ale na szczęście postanowili je zostawić z uwagi na mój przebyty udar i ograniczone możliwości podania terapii hormonalnej. W październiku dowiem się, czy jajniki podjęły pracę. Jeśli tak się nie stanie, prawdopodobnie będzie je trzeba jednak usunąć.

    Na ten moment funkcjonuję nie najgorzej, ale mierze się z bólami oraz powikłaniami pooperacyjnymi. Przez to, że więzadła pachwinowe zostały przecięte, straciłam czucie w pachwinie i udzie. Korzystam również z terapii uroginekologicznej, bo pęcherz moczowy jest uwrażliwiony. Mam także problemy z wypróżnianiem.

    Czeka mnie dalsza rehabilitacja, diagnostyka oraz intensywne leczenie. Nie mogę podjąć pracy w ciągu najbliższych 6 miesięcy. Koszty stale rosną, dlatego muszę ponownie prosić Was o dalsze wsparcie. Tylko dzięki Wam mam szansę dalej walczyć... Dziękuję za okazane serce!

    Małgorzata

Opis zbiórki

To wszystko zaczęło się tak dawno temu... Zdążyłam już nawet zapomnieć, co to znaczy, cieszyć się dobrym zdrowiem i w spokoju przeżyć każdy dzień. Zamiast uśmiechu, na mojej twarzy częściej pojawiają się łzy. Chwilami czuję bezsilność... 

Moja walka rozpoczęła się, gdy miałam 21 lat. Urodziłam wtedy zdrowego syna, którego od razu pokochałam całym sercem. Niestety już kilka miesięcy później w bliźnie po cesarskim cięciu wyczułam guzek. To był początek tej strasznej choroby – endometriozy! Musiałam wtedy przejść pierwszą operację.

Niestety to nie zakończyło moich problemów... Niedługo później wszystko wróciło. Czułam ogromny ból w dolnej części brzucha. Cierpienie wpisało się w moją codzienność. Trzy lata później ponownie trafiłam na stół operacyjny, jednak tym razem guz był o wiele większy i położony w głębszej partii brzucha. 

Po drugim zabiegu rozpoczęłam półroczne leczenie hormonalne. Wprowadziło ono mój organizm w stan „sztucznej menopauzy”, a ja traciłam nadzieję na kolejną ciążę. Na szczęście stało się inaczej! Po kilku latach mogłam powitać na świecie zdrową, śliczną córeczkę! Podczas porodu doszło jednak do powikłań. Lekarze robili wszystko, aby mnie uratować!

Małgorzata Ejzyngier

Z zakazem kolejnych ciąż, a także nasilającym się bólem, próbowałam walczyć o swoje zdrowie lekami. Wtedy też doznałam udaru niedokrwiennego mózgu. Co gorsza, w sierpniu 2025 roku okazało się, że endometrioza zaatakowała kolejne narządy, w tym pęcherz moczowy, więzadła, jelita. Nie mogłam uwierzyć, że to dzieje się naprawdę.

Nie będę ukrywać, to wszystko jest dla mnie bardzo trudne. Walczę jednak dla mojej rodziny, bo chcę się cieszyć każdą wspólnie spędzoną chwilą – bez bólu i ogromnego cierpienia. Czeka mnie jednak bardzo poważna operacja w ramach NFZ. Choć nie mam 100% pewności, że po niej będę zdrowa, to muszę spróbować! Zabieg odbędzie się 9 lipca 2026 roku i obejmie usunięcie macicy z jajnikami, a także wycięcie zmian z otrzewnej, jelit i pęcherza moczowego.

Później czeka mnie jeszcze długa droga. Regularne kontrole u specjalistów, zakup lekarstw, rehabilitacja uroginekologiczna – to wszystko wiąże się z ogromnymi kosztami. Moja sytuacja finansowa jednak nie pozwala mi na samodzielne opłacenie tych wszystkich potrzeb, a stan zdrowia na szybki powrót do pracy.

Dlatego przychodzę dziś do Was i zwracam się z wielką prośbą o wsparcie. Chcę po prostu normalnie żyć – to wszystko! Jednak bez Waszej pomocy to nie będzie możliwe... Już teraz dziękuję za każdą, nawet najmniejszą pomoc, za każde udostępnienie mojej zbiórki i każde dobre słowo!

Małgorzata

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    50 zł

    Udostępnij

    Gosia trzymaj się kochana 💪🏼

  • M.N.
    M.N.
    255 zł

    Udostępnij

    Dajesz, Gosia, po pełnię zdrowia!!! Ty to jesteś superstar!

  • Anonimowa Pomagaczka
    Anonimowa Pomagaczka
    50 zł

    Udostępnij

    Dasz rade ❤️

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    20 zł

    Udostępnij

  • Endo siostra 💛
    Endo siostra 💛
    50 zł

    Udostępnij

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    50 zł

    Udostępnij