Małgorzata Klichowska - zdjęcie główne

13 lat walki o zdrowie i życie! Pomóż Małgorzacie!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Małgorzata Klichowska, 51 lat
Poznań, wielkopolskie
Nowotwór piersi i jajnika
Rozpoczęcie: 22 stycznia 2025
Zakończenie: 13 października 2025
12 572 zł
Wsparło 175 osób

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Małgorzata Klichowska, 51 lat
Poznań, wielkopolskie
Nowotwór piersi i jajnika
Rozpoczęcie: 22 stycznia 2025
Zakończenie: 13 października 2025

Aktualizacje

  • Stan Małgorzaty pogarsza się... Potrzebna pomoc!

    Nie odzywałam się do Was ostatnio, ale niestety miałam kłopoty ze zdrowiem... Za mną niestety wiele hospitalizacji...

    Mam założoną nafrostomię i dosyć często zbiera mi się tam ropa, robi się stan zapalny. Konieczna była wymiana rurki, która wchodzi do ciała i dalej do nerki. Musiałam przyjąć antybiotyk i spędziłam kilka dni w szpitalu. Ból był ogromny...

    Małgorzata Klichowska

    Niestety to nie były moje jedyne wizyty w szpitalu. Oprócz tego byłam dwa razy na chemii, długo dochodziłam do siebie po podaniach. Najtrudniej radzić sobie z bólem, muszę przyjmować wtedy morfinę lub stosuje silne plastry przeciwbólowe. 

    Jakby tego było mało, po naświetlaniach pękł mi guz przerzutowy nad lewym obojczykiem. Źle mi się oddychało i bolało mnie w klatce piersiowej, zostałam więc przyjęta na oddział. Okazało się, że mam zapalenie płuc, osłabione serce i podejrzenie zakrzepicy i bardzo niską saturację. Spędziłam 7 dni w kolejnym szpitalu, w tym 2 dni i 2 noce pod tlenem...

    I tak wyglądają moje dni, co chwila coś... Cieszę się, gdy mogę pobyć w domu bez żadnych dolegliwości...

    Małgorzata Klichowska

    W ostatnich dniach dostałam jeszcze gorszą wiadomość. Niestety markery poszybowały w górę o 45% i obecnie wynoszą 2207. Stwierdzono, że kolejna chemia przestała działać! Będę teraz testować następną. Czekam też na wyniki tomografu, żeby sprawdzić, jak bardzo pogorszył się mój stan....

    Proszę o pomoc! Koszty, z którymi się mierzę, są coraz trudniejsze do udźwignięcia. Będę wdzięczna za każdą złotówką, za każde udostępnienie zbiórki. Wierzę, że będziecie ze mną i dacie mi nadzieję na przyszłość! Z góry dziękuję.

    Małgorzata Klichowska

Opis zbiórki

Gdy miałam 37 lat, zdiagnozowano u mnie raka lewej piersi. Dziś mam 50 i dalej walczę o zdrowie i życie! Bardzo proszę o wsparcie!

Po diagnozie niezwłocznie rozpoczęłam leczenie. Przeszłam operację usunięcia guza, chemio, radio i brachyterapię. Badania genetyczne wykazały też uszkodzony gen BRCA1 i dlatego zalecono usunięcie jajników – co też zrobiłam.

Minęło 6 lat i gdy już myślałam, że jestem zupełnie zdrowa, okazało się, że rak zaatakował ponownie. Był rok 2018. Tym razem diagnoza brzmiała: rak prawej piersi i rak jajnika. Dwa nowotwory równocześnie. Byłam przerażona... Myślałam, że to niemożliwe, żeby po wycięciu jajników zachorować na takiego raka. Ale lekarze powiedzieli, że to się niestety zdarza...

Musiałam poddawać się aż trzem operacjom. Najpierw usunięcie prawej piersi, później w obrębie byłych jajników, następnie, poprzedzone chemioterapią, usunięcie lewej piersi. Byłam zdruzgotana – byłam płaska jak deska!

Od 2018 cały czas się leczę. Zmieniają się tylko chemie, bo co chwila któraś przestaje działać. Teraz też jestem w trakcie chemioterapii. Po raz kolejny wypadły mi włosy... Po raz piąty... Wiadomo jakie to dla kobiet trudne.

Małgorzata Klichowska

Niestety z pierwotnych guzów wyodrębniły się przerzuty na wątrobę, płuca, okołonerkowe, przyaortalne, nadobojczykowe i kilka innych... Najgorszy w tym wszystkim jest BÓL, wszechogarniający ból mięśni i stawów. Dodatkowo choruję na fibromialgię, niedoczynność tarczycy i zespół jelita drażliwego. Jestem zmuszona sięgać po dodatkowe leki przeciwbólowe, plastry, czy nawet morfinę. Mam też założoną stomię do lewej nerki.

Wspomagam się również dodatkowymi suplementami i witaminami, bo mój organizm po 13 latach walki jest już wykończony. Czasami z powodu złych wyników nie mogę dostać chemii. Często mam przetaczaną krew.

Jestem na rencie zdrowotnej i niestety brakuje mi środków na opłacenie dodatkowych leków. Dlatego liczę na Was, na pomoc dobrych ludzi z Siepomaga, na Wasze wpłaty oraz przekazanie 1,5% podatku. I bardzo o to proszę!

Uważam, że życie jest piękne – umiem docenić teraz każdy kolejny dzień. Mam wspaniałą rodzinę i chciałabym jeszcze trochę z nią pobyć. Z góry serdecznie dziękuję za każdą, nawet najdrobniejszą, pomoc.

Małgorzata Klichowska

Wybierz zakładkę
Sortuj według