
Ból jest tak potworny, że tylko silne leki pozwalają mi jakoś przetrwać... Proszę, pomóż mi!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Opis zbiórki
Odkąd pamiętam, moje życie było wypełnione problemami zdrowotnymi i osobistymi tragediami. Sama często zastanawiam się, dlaczego to wszystko mnie spotkało... Niestety, gdy myślałam, że najgorsze już za mną, zdiagnozowano u mnie choroby, które po prostu trawią moje ciało. Dziś bardzo potrzebuję pomocy, dlatego proszę, przeczytajcie moją historię!
Miałam zaledwie cztery lata, gdy uległam pierwszemu wypadkowi. Drugi miał miejsce w 2021 roku. Od tamtej pory jestem osobą ze znacznym stopniem niepełnosprawności. To wszystko było dla mnie bardzo trudne zarówno fizycznie, jak i emocjonalnie. Potrzebowałam wsparcia wielu specjalistów, którym tak wiele dziś zawdzięczam.
To jednak nie był koniec moich zmartwień. Od kilku lat poruszam się jedynie przy pomocy wózka. Dopadła mnie okrutna choroba, która sprawiła, że nie jestem w stanie samodzielnie funkcjonować. Po przeprowadzonych badaniach lekarze zdiagnozowali u mnie obustronną koksartrozę oraz zmiany zwyrodnieniowe w stawach międzykręgowych L4-L5-S1!

Niestety rokowania nie są dla mnie pomyślne. Mimo długotrwałego leczenia, w tym operacyjnego, z miesiąca na miesiąc jest coraz gorzej. Obecnie mogę poruszać jedynie prawą ręką. Korzystam z usług Poradni Leczenia Bólu, ale i tak bywają dni, w których nie wiem, co dalej robić. Ból jest tak potworny, że tylko silne leki pozwalają mi jakoś przetrwać. Lekarze już rozkładają ręce, a ja tak bardzo cierpię.
Nie jest mi łatwo, ale wiem, że nie mogę się poddać. Szukam też nieustannie dodatkowych form pomocy. Na szczęście jest obok mnie mąż, który towarzyszy mi w tych trudnych chwilach. Do dalszej walki potrzebuję jednak odpowiedniej i bardzo kosztownej opieki medycznej. Wiem, że nie ma innej drogi...
Dlatego dziś chciałabym zwrócić się do Was z prośbą o pomoc. Każda, nawet najmniejsza wpłata ma dla mnie ogromne znaczenie. Jest ratunkiem w tym cierpieniu i szansą, by w miarę normalnie funkcjonować. Będę wdzięczna za okazaną mi życzliwość, tylko proszę, nie zostawiajcie mnie w tej walce!
Małgosia
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa100 zł