
Pomóżmy Małgosi wykorzystać szansę na skuteczne leczenie! Prosimy o wsparcie❗️
Cel zbiórki: Operacja przebudowy twarzoczaszki w Stanach Zjednoczonych
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: Operacja przebudowy twarzoczaszki w Stanach Zjednoczonych
Opis zbiórki
Gdy patrzymy na naszą córkę, widzimy przede wszystkim uśmiech. Dziewczynkę, która uwielbia śpiewać, malować, czytać i z niecierpliwością czeka na rozpoczęcie zerówki. Ma przyjaciół, jest lubiana, ciekawa świata i pełna energii.
Patrząc na Małgosię, trudno uwierzyć, ile już przeszła. Jej dzieciństwo od pierwszych miesięcy życia wyznaczały kolejne badania, wizyty u specjalistów, pobyty w szpitalach i operacje.
Już w trakcie ciąży dowiedzieliśmy się, że w głowie naszej córeczki rośnie torbiel pajęczynówki. Przeżyliśmy wtedy ogromny szok, ale z czasem oswoiliśmy tę myśl. Byliśmy pod opieką lekarzy i wierzyliśmy, że wszystko będzie dobrze. Nic nie wskazywało na to, że torbiel okaże się najmniejszym zmartwieniem...
Małgosia przyszła na świat o czasie, przez cesarskie cięcie. Niestety, po narodzinach usłyszeliśmy, że jej szwy czaszkowe zrosły się przedwcześnie. Lekarze zdiagnozowali u niej kraniosynostozę złożoną, która uniemożliwia prawidłowe powiększanie się czaszki wraz ze wzrostem mózgu.
Wiele cech wskazuje również na to, że Małgosia ma wadę genetyczną. Zrośnięte szwy czaszki, zrośnięte paluszki u stopy, które trzeba było operacyjnie rozdzielić, szpotawa stopa, nadciśnienie tętnicze, sugerują, że wszystkie te elementy mogą być częścią jednej układanki.
Jednak dotychczasowe badania genetyczne niczego takiego nie potwierdzają. Przypadek naszej córeczki wciąż jest diagnozowany. Obecnie czekamy na wyniki pogłębionych badań genetycznych.
Spośród wszystkich problemów zdrowotnych Małgosi to właśnie kraniosynostoza okazała się najgroźniejsza. Zrośnięte zbyt wcześnie szwy czaszki doprowadziły do deformacji głowy i do wzrostu ciśnienia wewnątrzczaszkowego.
Gdy Małgosia miała 6 miesięcy przeszła swoją pierwszą operację czaszki. Niestety, po pewnym czasie zauważyliśmy, że główka znowu zaczyna zmieniać kształt, a asymetria wraca.
Dlatego w wieku 3 lat Małgosia przeszła kolejną bardzo poważną operację. Tym razem lekarze zastosowali dystraktory kostne, które miały stopniowo modelować kości czaszki. Niestety, po kolejnych 3 latach czaszka ponownie zaczęła rosnąć w nieprawidłowy sposób.

Po wielu konsultacjach i rozmowach z lekarzami doszliśmy do wniosku, że metody stosowane w Polsce nie dają gwarancji, że wada nie będzie się dalej pogłębiać. Nie chcemy narażać Małgosi na wieczny ból i cierpienie, jakie niosą za sobą niekończące się operacje.
Postanowiliśmy poszukać pomocy za granicą. Tak natrafiliśmy na klinikę w USA i doktora J. Fearona, który specjalizuje się w operowaniu dzieci z kraniosynostozą złożoną. Dano nam nadzieję nie tylko na poprawę wyglądu czaszki, ale przede wszystkim na trwałe, prawidłowe ustawienie kości i stworzenie warunków do dalszego rozwoju. To szansa na rozwiązanie problemu, który wracał mimo kolejnych operacji.
Niestety, koszty leczenia za granicą są ogromne. Choć wiemy, że operacja w USA daje Małgosi największą szansę na zdrową przyszłość, sami nie jesteśmy w stanie jej sfinansować. Dlatego zwracamy się do Was z prośbą o pomoc.
Każda wpłata przybliża nas do dnia, w którym nasza córka przestanie żyć z ryzykiem kolejnych, niekończących się operacji. Do dnia, w którym będzie mogła po prostu cieszyć się ze swojego dzieciństwa, zamiast spędzać je w murach szpitala.
Kasia i Rafał, rodzice Małgosi
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa500 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa80 zł