Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Rak trzustki mnie zabija! Nie umiem już ukrywać przed dziećmi, jak cierpię

Małgorzata Lewandowska

Rak trzustki mnie zabija! Nie umiem już ukrywać przed dziećmi, jak cierpię

8 568,00 zł ( 27,77% )
Brakuje: 22 284,00 zł
Wsparło 280 osób

Wpłać wysyłając SMS

Numer 72365
Treść 0031773
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz
Cel zbiórki:

Roczne leczenie i zapas środków opatrunkowych

Organizator zbiórki: Fundacja KAWAŁEK NIEBA
Małgorzata Lewandowska
Krasnystaw, lubelskie
nowotwór trzustki, cukrzyca i stopa cukrzycowa
Rozpoczęcie: 29 Września 2020
Zakończenie: 4 Kwietnia 2022

Poprzednie zbiórki:

Małgorzata Lewandowska
36 508,00 zł ( 58,04% )
Wsparło 1028 osób
19.05.2015 - 19.11.2016

Zakup lekarstw do walki z nowotworem

36 508,00 zł ( 58,04% )

Zakup lekarstw do walki z nowotworem

Opis zbiórki

Rak trzustki. Te słowa usłyszałam od lekarza, kiedy w końcu udałam się na badania, bo ból nie chciał minąć. Nigdy nie zapomnę tego, co wtedy poczułam. Taka diagnoza to z reguły wyrok śmierci, a na mnie w domu czekała dziesiątka dzieci. Miałam chwile, że walczyłam o życie z całych sił. Były też takie, że musiałam przerwać leczenie, bo było za drogie, a moje dzieci chodziły wtedy głodne. Wówczas na mojej drodze stanęły anioły. Dosłownie, bo nigdy bym się nie spodziewała, że pomocną dłoń wyciągną do mnie obce osoby. To dzięki nim zaczęłam wychodzić z choroby. 

Małgorzata Lewandowska

W moim wieku człowiek to pełnia sił i dojrzałości, a ja na przekór wszystkiemu walczę, aby w ogóle pozostać na tym świecie, bo mam dla kogo… Jestem mamą dziesięciorga dzieci.

Środki, które udało się zebrać, miały starczyć na leczenie przez dwa lata. Starczyły na niecały rok - nie przewidzieliśmy, że choroba uderzy jeszcze mocniej. Tygodniowo na leki idzie 500-1000 zł, to ogromne koszty. Do końca liczyłam na to, że uda się uratować stopę przed amputacją. Niestety, wdała się martwica i krążenie jest bardzo słabe – jeszcze lekarze próbują cokolwiek zdziałać lekami, żeby nie trzeba było ucinać stopy. Szanse są niewielkie, ale są – jeśli leki nie zadziałają, nie będzie już innego wyjścia, tylko amputacja :(

Ostatnio zdiagnozowano również neuropatię cukrzycową, przez którą jeszcze bardziej cierpię – uszkodzenia nerwów powodują straszny ból w zdrowej nodze i rękach. Coraz ciężej jest jej ukrywać przed dziećmi, jak cierpię, zwłaszcza w nocy, gdy nie potrafię powstrzymać krzyku. Dzieci podchodzą na zmianę do łóżka pytają jak, mogą mi pomóc i siedzą czasem do rana, aż ból zelżeje, a po takiej nocy muszą iść do szkoły.

Pojawiła się szansa na uśmierzenie bólu - wszczepienie komórek macierzystych. Jeśli zakwalifikuj się do zabiegu pokazowego dla studentów medycyny, mam szansę na bezpłatną terapię komórkami.

Z rakiem walczę już ponad 5 lat, ale nie mam zamiaru się poddać. Najgorszy jest ból, który czasami sprawia, że nie mam sił wstać z łóżka. Muszę przyjmować bardzo silne leki przeciwbólowe, które są nierefundowane. Ich miesięczny koszt to przeszło 2 tysiące złotych. Do tego mam ogromne rany na nogach z powodu cukrzycy. Niedawno zaczęły się goić dzięki opatrunkom z wyciągiem z lnu. To dodatkowe środki, a mnie po prostu na to nie stać. Wierzę, że znowu będę mogła liczyć na anioły.

Małgorzata Lewandowska

Jestem bardzo wdzięczna ludziom o wielkich sercach za pomoc z ostatniej zbiórki, bo to dzięki nim żyję godnie, wykupuję wszystkie leki odżywki, dzięki którym przytyłam prawie 6 kg. - pisze Pani Małgosia. - Tylko Bóg jeden wie, co czuję. Dziękuję mu za to, że pomimo wszystko kocha mnie, stawiając na mojej drodze ludzi o wielkich sercach, którym nigdy nie zdołam się odwdzięczyć. To dzięki Wam mam siłę do wali i będę walczyć do końca, do ostatniego oddechu, bo jestem Wam to winna, bo Wy, pomagając, uwierzyliście, że będzie lepiej, a dzięki Wam i ja uwierzyłam i nie poddam się!

Daliście mi nie tylko wsparcie finansowe, ale przede wszystkim pokazaliście mi potęgę wiary w to, że człowiek nie jest sam ze swoim cierpieniem i ze swoimi problemami. Daliście mi godność, miłość, ulżyliście w cierpieniu, przywróciliście radość mojej rodzinie i nauczyliście, że wiara to coś, bez czego człowiek jest bardzo słaby... Ufam do końca, że będzie dobrze.

8 568,00 zł ( 27,77% )
Brakuje: 22 284,00 zł
Wsparło 280 osób

Wpłać wysyłając SMS

Numer 72365
Treść 0031773
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki