Pilne!
Małgorzata Molerus - zdjęcie główne

Myślałam, że udało mi się wygrać z nowotworem – niestety choroba wróciła❗️POMOCY❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Małgorzata Molerus, 58 lat
Gliwice
Rozlany nowotwór glejowy IV stopnia - stan po operacji, wznowa HGG lewej półkuli mózgu
Rozpoczęcie: 2 lutego 2026
Zakończenie: 2 maja 2026
5477 zł(10,3%)
Brakuje 47 715 zł
WesprzyjWsparły 94 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0903658
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0903658 Małgorzata
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Małgorzacie poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Małgorzata Molerus, 58 lat
Gliwice
Rozlany nowotwór glejowy IV stopnia - stan po operacji, wznowa HGG lewej półkuli mózgu
Rozpoczęcie: 2 lutego 2026
Zakończenie: 2 maja 2026

Opis zbiórki

Mam na imię Małgosia, a 20 sierpnia 2024 roku przeszłam operację usunięcia glejaka IV stopnia. Następnie, po zabiegu w styczniu zeszłego roku, przeszłam cykl chemioterapii i radioterapii. Co 3 miesiące poddawałam się badaniom RM, a zaraz po operacji włączono mi leki przeciwpadaczkowe. Myślałam, że udało mi się wygrać walkę z chorobą i że teraz już wszystko będzie dobrze. Niestety...

W marcu 2025 roku zrobiono mi badanie RM. Wyniki wykazały ognisko wzmocnionego kontrastu o nieokreślonym charakterze. To bardzo zaniepokoiło lekarzy, dlatego we wrześniu 2025 roku ponownie wykonali badanie. Wnioski – zmiany po leczeniu bez wznowy.

Badanie odbyło się 16 września 2025 roku, a już 17 września trafiłam do szpitala z atakiem padaczki. Dziś walczę ze wznową nowotworu i obecnie wszystkie środki przeznaczam na jedzenie i lekarstwa. Choroba bardzo negatywnie wpłynęła na moją sytuację życiową i dziś muszę prosić o pomoc.

Małgorzata Molerus

Mieszkam z rodzicami, pomagają mi i wspierają, ale mają już 80 lat. Wcześniej, kiedy byłam zdrowa, pracowałam, jeździłam na koniach, byłam instruktorką jazdy konnej, jeździłam na nartach, na rowerze. Prowadziłam bardzo aktywny tryb życia, ale teraz zmieniło się wszystko.

Mimo tego nie chcę się poddawać, bo kocham życie i chcę żyć. Proszę, jeżeli tylko możecie, wesprzyjcie mnie w tej walce. Wierzę, że są na świecie ludzie o wielkich sercach, którzy pomogą mi wygrać z chorobą. Każda, nawet drobna wpłata to dla mnie ogromna nadzieja!

Małgosia

Wybierz zakładkę
Sortuj według