Skarbonka zakończona
Skarbonka

Ratujemy Marcelka

Avatar organizatora
Organizator:Gregory Pieniak

Skarbonka została założona z inicjatywy organizatora, który odpowiada za jej treść.

Gregory Pieniak

Na transplantację zgodził się jedyny szpital w Chicago. Koszty operacji i pobytu są ogromne. Sami nie damy rady... Świadomość, że moje dziecko może w każdej chwili wykrwawić się na moich rękach, jest nie do zniesienia! W każdej chwili może dojść do gwałtownego pogorszenia się wydolności wątroby, co w efekcie może doprowadzić do śmierci naszego synka. Jedynym sposobem na uratowanie Marcelkowi życia jest przeszczep wątroby!

W Polsce Marcyś został zdyskwalifikowany z przeszczepu wątroby z powodów neurologicznych i podejrzenia niepełnosprawności. Był to dla nas jako rodziców ogromny wstrząs wywołujący poczucie niesprawiedliwości i bezsilności, dla niego niejako wyrok śmierci. Szukaliśmy pomocy w całej Europie, w Belgii na konsultacjach spędziliśmy trzy tygodnie. Niestety – również tamtejsi lekarze odmówili nam pomocy. Jedynym wyjściem było szukanie ratunku w USA, ponieważ tam nie odmawia się pomocy takim dzieciom jak Marcelek. 

43 895 złWsparło 1410 osób

Wszystkie środki zebrane na skarbonce trafiły
bezpośrednio
na docelową zbiórkę:

Gregory Pieniak

Na transplantację zgodził się jedyny szpital w Chicago. Koszty operacji i pobytu są ogromne. Sami nie damy rady... Świadomość, że moje dziecko może w każdej chwili wykrwawić się na moich rękach, jest nie do zniesienia! W każdej chwili może dojść do gwałtownego pogorszenia się wydolności wątroby, co w efekcie może doprowadzić do śmierci naszego synka. Jedynym sposobem na uratowanie Marcelkowi życia jest przeszczep wątroby!

W Polsce Marcyś został zdyskwalifikowany z przeszczepu wątroby z powodów neurologicznych i podejrzenia niepełnosprawności. Był to dla nas jako rodziców ogromny wstrząs wywołujący poczucie niesprawiedliwości i bezsilności, dla niego niejako wyrok śmierci. Szukaliśmy pomocy w całej Europie, w Belgii na konsultacjach spędziliśmy trzy tygodnie. Niestety – również tamtejsi lekarze odmówili nam pomocy. Jedynym wyjściem było szukanie ratunku w USA, ponieważ tam nie odmawia się pomocy takim dzieciom jak Marcelek. 

Wpłaty

Sortuj według