

Wesprzyj walkę Marcela❗️ Pomóż pokonać NOWOTWÓR!
Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, zakup sprzętu medycznego
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, zakup sprzętu medycznego
Aktualizacje
Nie mamy dobrych wieści...❗️
W październiku 2024 r. został zrobiony rezonans prawej kości udowej, na której w przedniej części wykryto zmianę. W marcu 2025 r. mieliśmy kolejny rezonans, a na wizycie w czerwcu dowiedziałam się od lekarza, że jest to chrzęstniak ze zmianą guzowatą kości udowej prawej!
Co więcej, w dalszej części udowej wykryto kolejną zmianę i że być może jest to włókniak. Okazało się także, że prawa noga wolniej rośnie! Jest już 1 cm krótsza od lewej. Chodzenie sprawia Marcelowi ból, dlatego potrzebna była wkładka ortopedyczna, operacja kolana prawego i pobranie biopsji…

Rozpoznano podejrzenie chrzęstniaka trzonu kości udowej prawej i nierówność kończyn dolnych! Operacja odbyła się 25 lipca 2025 r., a ze szpitala wyszliśmy dzień później.
Syna bardzo mocno bolą nogi. Płacze po nocach i krzyczy. Boi się stawiać nogi na ziemi, bo ból jest nie do zniesienia... Muszę mu pomagać nawet wstawać z łóżka. Co godzinę ćwiczymy kolana.
Marcel już nie może także przeciążać nogi, grać w piłkę ani uprawiać sportu ze znajomymi. Bardzo proszę o pomoc. Po operacji będą potrzebne środki na rehabilitację i dalsze leczenie, żeby Marcel mógł w miarę normalnie funkcjonować. A ja nie jestem w stanie sama mu tego zapewnić…
Mama Marcela
Opis zbiórki
Co robisz, gdy widzisz, jak Twoje dziecko płacze z bólu? Gdy lekarz mówi Ci, że ma nowotwór?! Gdy nie śpisz w nocy, bo boisz się kolejnego dnia? WALCZYSZ! Przytulasz i mówisz, że będzie dobrze! A później robisz wszystko, żeby tak było…
Już w zeszłym roku Marcel skarżył się na ból nogi, jednak lekarze uspokajali nas, że to tylko bóle wzrostowe, że minie. Nie minęło! W styczniu kolano syna bardzo spuchło, a na jego nodze pojawiły się liczne zasinienia. Znów zapukaliśmy do drzwi gabinetu lekarskiego, jednak tym razem wszystko potoczyło się zupełnie inaczej…
Pediatra zlecił badania krwi i zdjęcie RTG. Po zapoznaniu się z historią leczenia syna pilnie wysłał nas do ortopedy. Wtedy rozpoczął się nasz koszmar, a Marcelek trafił do piekła – za drzwi oddziału onkologii dziecięcej, prosto w objęcia nowotworu…

Marcel jest w trakcie serii badań. Obecnie najważniejsze jest monitorowanie jego sytuacji w celu jak najszybszego wykrycia przerzutów, które mogą pojawić się w szpiku. Syn jest przerażony… Trudno mu zrozumieć, co właściwie stało się z jego życiem… Towarzyszący mu zespół Aspergera potęguje lęk przed niewiadomą…
Zła informacja jest taka, że nowotwór się rozrasta! 9 października mamy kolejną wizytę u ortopedy, po której lekarze zadecydują o losach Marcela. Wiemy, że konieczna będzie operacja, by usunąć zmiany. A później? Chemia? Radioterapia? Jeszcze boję się o tym myśleć…
W oczekiwaniu na kluczowe leczenie Marcel musi korzystać z intensywnej rehabilitacji. Musi wzmocnić ciało, by było gotowe do dalszej, wyczerpującej walki!
Potrzebuję Waszej pomocy, aby Marcel mógł stawić czoła temu potworowi, który zawładnął jego ciałem. Proszę, pomóżcie mi uwierzyć, że wszystko skończy się dobrze…
mama, Dorota
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa10 zł
- Wpłata anonimowaX zł
Trzymamy kciuki
- Marcin100 zł
Marcel trzymaj się. Jesteś dzielny wiem ,że poradzisz sobie z tym ukrytym wrogiem. Wszystko będzie dobrze.
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa8 zł