
Pomóż Marcelkowi sprawnie chodzić!
Cel zbiórki: Operacja nóżek w Paley European Institute
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: Operacja nóżek w Paley European Institute
Opis zbiórki
Robię wszystko co w mojej mocy, żeby mojemu dziecku niczego nie brakowało. Niestety, nie jestem w stanie dać mu tego, co najcenniejsze – zdrowia i sprawności...
Marcelek jest bystrym i uśmiechniętym pięcioletnim chłopcem. Niestety, od urodzenia zmaga się niedosłuchem, a także koślawością kolan i stóp, która jest uwarunkowana chorobą genetyczną – dysplazją wielonasadową.
Pierwsze miesiące po narodzinach Marcelka były dla nas bardzo trudne. Świadomość, że nasz synek już zawsze będzie walczył o sprawność i samodzielność, wywoływała w nas przerażenie...
Natychmiast rozpoczęliśmy intensywną rehabilitację. Jednak mimo ciężkiej pracy koślawość wciąż narastała. Nie było więc innego wyjścia - konieczne były dwie skomplikowane operacje. Pokładaliśmy w tych zabiegach całą nadzieję... Niestety, operacje nie przyniosły żadnego efektu.

Załamaliśmy się, a los wciąż nas nie oszczędzał... Rok temu po ciężkiej walce z nowotworem zmarł mój ukochany mąż. Troskliwy i cudowny tata Marcelka. W jednej chwili posypało się całe nasze życie. Nagle zostałam sama z dziećmi. W głowie pojawiły się dręczące pytania: co będzie dalej? Jak sobie poradzimy? Byłam przerażona i zdruzgotana, jednak wiedziałam, że nie mogę się poddać. Muszę walczyć – dla siebie i przede wszystkim dla dzieci.
Wiedziałam, że bez sprawnej nogi, Marcel będzie niepełnosprawny do końca życia. Każda czynność stanie się dla niego trudna, a niekiedy całkowicie nieosiągalna... Nie mogłam do tego dopuścić.
Po wielu miesiącach poszukiwania pomocy, w końcu pojawiła się nadzieja, która stała się dla nas światełkiem w tunelu. Udało nam skontaktować się z Doktorem Paleyem – światowej sławy ortopedą, który specjalizuje się w leczeniu najcięższych schorzeń rąk i nóg. Byliśmy już na pierwszej konsultacji, podczas której zdecydował, że podejmie się operacji obu kolan i stawów skokowych Marcelka.

Niestety, koszt zabiegu znacznie przekracza moje możliwości finansowe. Wiem, że sama nigdy nie uzbieram takiej kwoty... Dotychczasowe leczenie synka, specjalistyczny sprzęt, wizyty u specjalistów, rehabilitacje - to wszystko już dawno wyczerpało nasze oszczędności. Dlatego zwracam się do Was z prośbą o wsparcie...
To straszne, kiedy nie możesz pomóc własnemu dziecku, bo na przeszkodzie stoją pieniądze.
Justyna, mama
- Marta Rużyk licytacja przejażdżka kucykiem50 zł
- Beata Kowalska20 zł
Pomagamy
- Zbiórka100 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa500 zł
- Wpłata anonimowa50 zł