Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

❗️O włos od śmierci... Marcel omal nie zginął w wypadku! Ratunek pilnie potrzebny!

Marcel Reda

❗️O włos od śmierci... Marcel omal nie zginął w wypadku! Ratunek pilnie potrzebny!

364 240,00 zł ( 53,56% )
Brakuje: 315 728,00 zł
Wsparło 8599 osób

Wyślij SMS

Numer 72365
Treść 0106070
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0106070 Marcel
Cel zbiórki:

Rehabilitacja w specjalistycznym ośrodku w Niemczech, transport medyczny

Organizator zbiórki: Fundacja Moc Pomocy
Marcel Reda, 4 latka
Mszczonów, mazowieckie
stan po wypadku samochodowym
Rozpoczęcie: 19 Listopada 2020
Zakończenie: 2 Listopada 2021

Aktualizacje

Marcelek wciąż walczy o sprawność! Pomóż!

Kochani,

dziękujemy Wam za całe okazane wsparcie, bez którego walka o przyszłość i sprawność Marcelka nie byłaby możliwa... Co nowego u nas słychać?


Synuś w klinice Arche robi ogromne postępy: potrafi już jeść samodzielnie serki/soczki/musy (choć PEG jest wciąż założony), ruszyć rączką i nóżką na prośbę mamy. Przez cały nasz pobyt trwa intensywna rehabilitacja, która małymi kroczkami pomaga odzyskiwać utracone w wyniku dramatycznego wypadku zdolności.

Mamy tutaj w Niemczech doskonałą opiekę i przede wszystkim poczucie, że naszym Marcelkiem zajmują się specjaliści o najwyższych kompetencjach i najnowocześniejszym sprzęcie. Przy tak rozległych uszkodzeniach każda, nawet najmniejsza odzyskana umiejętność, jest dla nas ogromną radością.

Marcel Reda

Niestety, nic nie jest za darmo i pobyt w tej klinice kosztuje niewyobrażalne pieniądze. Dlatego musimy poruszyć niebo i ziemię, żeby opłacić leczenie Marcelka. Nie ma dla niego i dla nas innej drogi. Im więcej wypracujemy dzisiaj, tym sprawniejszy i bardziej samodzielny będzie w przyszłości. Wierzymy, że nam w tym pomożecie...

Rodzice

Najnowsze wieści od Marcelka! Wciąż potrzebna pomoc!

Kochani,

Marcelek razem z mamą przebywa w Arche IntensivKinder. Pobyt ten daje nadzieję! I jest bardzo pracowitym i owocnym czasem dla Marcelka. Najważniejszym do osiągnięcia celem dla Marcelka, będącym jedyną przepustką do intensywnej i specjalistycznej rehabilitacji, jest ekstubacja i uzyskanie wydolności oddechowej.

Marcel Reda

Od Świąt Wielkanocnych Marcelek jest w procesie wspomagania oddechu -  wentylacji wspomaganej ciśnieniem (PSV), znanej również jako wspomaganie ciśnieniowe, które jest spontanicznym trybem wentylacji. Marcelek inicjuje każdy oddech, a respirator zapewnia wsparcie przy zadanej wartości ciśnienia. Przy wsparciu respiratora Marcelek reguluje również własną częstość oddechów i objętość oddechową. I świetnie naszemu bohaterowi idzie.

Marcelek ma dostosowaną do swoich potrzeb i możliwości terapię: terapia czaszkowo-krzyżowa, Terapia Bobath, Terapia Vojty, ergoterapia, muzykoterapia, Terapie sensoryczne i pionizację dwa razy dziennie.

Marcel Reda

Pobyt Marcelka w Arche IntensivKinder jest możliwy tylko dzięki Państwa pomocy i będzie musiał się skończyć 16 maja, jeśli nie uzbieramy kwoty na przedłużenie leczenia i rehabilitacji. Marcelek będzie musiał wrócić do hospicjum w Polsce...

Błagamy Was! Przyszłość i zdrowie naszego synka zostało wycenione na 980 euro dziennie. Dla nas to koszty ogromne, na które nas zwyczajnie nie stać! Tylko Wasza pomoc daje nadzieję naszemu maluchowi na powrót do zdrowia!

Joanna i Artur Reda

Potrzebujemy Twojej pomocy! Inaczej trzeba będzie przerwać terapię Marcelka w Niemczech...

Jak opisać największy ból serca matki, która wie, że bez pomocy innych osób jej dziecko w każdej chwili może wrócić do Polski, do hospicjum i pozostać tam na zawsze? Jak opisać ból serca matki, która może już nigdy nie usłyszeć słowa "mamusia", nie móc zrobić rano śniadania, wziąć za rączkę i poprowadzić przez świat? Same myśli już bolą, rwą serce. 

Mama Marcelka każdego dnia czuje, jakby ktoś wielkimi literami wyrył w nim słowo: BEZRADNOŚĆ. Lekarze w niemieckim ARCHE IntensivKinder dali jedyną, pierwszą i ostatnią nadzieję na ratowanie zdrowia Marcelka, ale rodziców tego dzielnego wojownika nie stać na to, aby za nią zapłacić…

Marcel Reda

Ta nadzieja kosztuje 980 euro dziennie... Z obecnie zebranych środków wystarczy do opłacenia jedynie kilkunastu najbliższych dni. A co dalej...?

Marcel Reda

Rodzice Marcelka z całych sił pragną dać mu szansę na normalne życie. Niestety sami nie sprostają tak ogromnym kosztom. Wierzą, że kiedyś Marcelek podbiegnie do nich o własnych siłach i rzuci im się na szyję... Proszę, pomóżcie rodzicom zawalczyć o zdrowie Marcelka!

Znajomi i przyjaciele

Najnowsze wieści z Niemiec od Marcelka! Twoja pomoc wciąż potrzebna!

Kochani,

dzięki Wam Marcelek od 15 marca przebywa w specjalistycznym Ośrodku w Niemczech. Pobyt w Arche IntensivKinder obfituje w same dobre wiadomości! Marcelek jest tam razem z mamusią! Oboje mają siebie bez ograniczeń covidowych, nie tak jak w Polsce - godzinę dziennie.

Marcel Reda


Marcelkowi wymieniono rurkę tracheostomijną. Po raz pierwszy leżał na brzuszku, siedział na kolanach! Pojawiły się również pierwsze samodzielne oddechy! Dla rodziców dziecka, które od pół roku przebywa na intensywnej terapii, każdy taki mały sukces ma dla nas ogromne znaczenie! Słowa nie są w stanie go opisać.

Marcel Reda

Wierzymy, że pobyt w Arche uzdrowi naszego synka! Prosimy o wsparcie! Pobyt w Arche daje nadzieję, ale tez wywołuje strach, bo jeśli nie opłacimy kolejnych tygodni pobytu, Marcelek będzie musiał wrócić do Polski do hospicjum! Widzimy, że tutaj jest, niestety inny świat, inny poziom opieki... Błagamy Was o pomoc! Pomóżcie nam uratować naszego synka w najlepszy możliwy sposób! Bez Was nie damy rady...

Rodzice

Marcelek jest już w Niemczech! Potrzebne dalsze wsparcie!

Kochani,

zgodnie z planem udało nam się (mamie) 15 marca wylecieć do specjalistycznego ośrodka w Niemczech, gdzie będzie możliwe podjęcie bardzo ważnej dla Marcelka rehabilitacji. Był to też pierwszy dzień od wypadku, kiedy syn mógł znaleźć się ponownie w matczynych rękach. Nie udałoby się to wszystko bez Waszego wsparcia, za co jesteśmy ogromnie wdzięczni.

Marcel Reda

Niestety, pobyt w Niemczech wiąże się z niesamowicie wysokimi kosztami, gdzie jeden dzień wyceniony został na prawie tysiąc euro. Nie możemy pozwolić, żeby brak środków finansowych stanął na przeszkodzie walki o zdrowie Marcelka. On już tak wiele wycierpiał, a my razem z nim. Dlatego wciąż prosimy Was o pomoc. Sami nie damy sobie z tym rady. 

Rodzice

Musimy przenieść Marcelka do ośrodka w Niemczech...

Kochani,

mija już ponad 5 miesięcy od wypadku, a Marcelek wciąż przebywa na OIOM-ie w Warszawie. Z tego powodu nie możemy podjąć właściwie żadnych czynności, które by mogły powoli przywracać mocno poobijane ciałko syna do lepszej formy. Dlatego też zdecydowaliśmy się szukać pomocy nieco dalej od domu i trafiliśmy na świetny specjalistyczny ośrodek w Niemczech. Ale po kolei...

Marcel Reda

Na wstępie wróćmy do tego tragicznego dnia 01.10.2020... Jest godzina 7.00 - Oskar i Marcel schodzą na śniadanie. Po kilku zjedzonych łyżkach płatków z mlekiem zaczynamy zakładać ubrania, a przy okazji urządzamy sobie maraton łaskotek i skoków z łóżka. Cudowny początek dnia, dla mnie dość wyjątkowy - rzadko mogłem uczestniczyć w takich porankach, bo.... praca.

Nadszedł czas wyjazdu dzieci do szkoły, ja natomiast ruszam do pracy. Wyjeżdżamy razem z domu. Na pobliskim skrzyżowaniu rozstajemy się. Ja skręcam w prawo, dzieci z żoną w lewo w kierunku szkoły. Po chwili dostaję telefon: "Artur przyjeżdżaj! Wypadek!".

Jadę w kierunku miasta - z daleka już widzę, że coś wydarzyło się na drodze. Dojeżdżam na miejsce. Dostrzegam płaczącego Oskarka, ktoś się nim zajmował. Za chwilę dostaję na ręce Marcelka - NIEPRZYTOMNY!!! BOŻE NIE!!! - krzyczę, płaczę - POTEM REANIMACJA!! I TA PROSTA LINIA NA KARDIOMONITORZE. Dalej już nie potrafię opowiedzieć tego, co widziałem/czułem...

Minęło już ponad 5 miesięcy, a ja wciąż liczę, że ta tragedia okaże się jedynie koszmarnym wspomnieniem i za chwilę znowu będziemy zwyczajną rodzinką. Tak się jednak nie dzieje... Serce rozdarte między domem, a szpitalem. Niezliczone godziny spędzone na modlitwie o cud...

Obecnie mamy możliwość skorzystać w Polsce tylko z wentylacji domowej bądź hospicjum. Nie ma w Polsce kliniki/centrum rehabilitacyjnego dla dzieci wentylowanych. Na szczęście Z GÓRY zostały nam zesłane osoby, które wyszukały i pomogły się porozumieć z ARCHE IntensivKinder w Niemczech. Klinka, która potrafi odstawić Marcelka od respiratora i umiejętnie go zrehabilitować. Jeśli odzyskamy oddech, otwierają się dużo większe możliwości rehabilitacji, a przede wszystkim szansa na powrót świadomość Marcelka.

Niestety, jak zwykle to u nas bywa, mamy problem z refundacją czy uzyskaniem środków na leczenie od ubezpieczyciela. Wszędzie wszyscy mają terminy na decyzje, a my nie możemy czekać. W tej chwili leżymy tylko na OIOMie z 30 minutową rehabilitacją i 1-godzinną wizytą żony u Marcela. W naszym przypadku lekarz ortopeda orzeka o braku wskazań do refundacji. To jest niemożliwe...

Na 15.03 mamy umówione karetki i samolot do ARCHE. Koszt przelotu i karetek 21.350 euro, a dzienny koszt pobytu Marcelka w Arche to około 980 euro, gdzie przewidywany czas pobytu w Niemczech wynosi 4 miesiące. Sumarycznie wychodzi ogromna suma.

Ciężko mi o tym pisać, bo sądziłem, że jestem dość zaradny, ale to wszystko nas po prostu przerasta. Nie mamy takich pieniędzy, a najistotniejszy jest teraz czas. Dlatego tak bardzo liczymy na Wasze wsparcie, prosząc o pomoc...

Artur - tata

Opis zbiórki

Nigdy wcześniej tak bardzo się nie bałam, jak wtedy, kiedy usłyszałam, że moje dziecko walczy o życie. Marcel do tej pory był cudownym dzieckiem, uroczym 3-latkiem, którego wszędzie było pełno. Chętnie pomagał w każdej czynności w domu, a dziś... Dziś leży w śpiączce w szpitalu, a ja proszę los, by dał mu szansę na lepsze życie. Marcel uczestniczył w wypadku, który zniszczył życie całej rodziny. Nasz zwyczajny świat roztrzaskał się w jednej chwili na milion kawałków...

Marcel Reda

W karcie szpitalnej wyczytać można: nagłe zatrzymanie krążenia, udana resuscytacja, uraz czaszkowo-mózgowy, uraz kręgosłupa na poziomie szyjnym, niedowład czterokończynowy, respirator, śpiączka... Ten dramatyczny opis i tak w pełni nie oddaje tragedii, z jaką nam się przyszło zmierzyć. Nie da się do tego przygotować. Nie da się z tym pogodzić, a w głowie słyszę wciąż "dlaczego on? dlaczego moje dziecko?".

Te słowa od 1 października wracają jak mantra. Nie minęły jeszcze nawet 2 miesiące, a my już dawno zapomnieliśmy, czym jest spokojny sen.  Tak trudno o tym pisać, bo rany na ciele Marcelka i w naszych sercach są wciąż zbyt świeże. Czekamy na niego my, rodzice. Czeka na niego starszy braciszek. Żeby znów mógł pomagać przy naprawianiu auta, podawaniu kluczy, czy porządkowaniu działki. 

Marcel Reda

Spotkała nas wielka tragedia, ale cały czas wierzę, że nie przekreśli ona szansy na naszą wspólną dobrą przyszłość. Będziemy starali się ze wszystkich sił postawić nasze maleństwo z powrotem na nogi. Niestety, rehabilitacja, sprzęt, środki medyczne to wszystko będzie pochłaniało ogromne kwoty pieniędzy. Nie można jednak z tego zrezygnować, bo to jedyna droga nadziei! Błagam, pomóż mi ratować życie mojego dziecka!

Mama Marcela

---

Bądź na bieżąco, śledząc FANPAGE

Możesz pomóc biorąc udział w LICYTACJACH

364 240,00 zł ( 53,56% )
Brakuje: 315 728,00 zł
Wsparło 8599 osób

Wyślij SMS

Numer 72365
Treść 0106070
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0106070 Marcel

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki