Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

"Jeśli Ciebie zabierze rak, nasze serca pękną z rozpaczy..." - ratujemy Marcelka!

Marcel Ogórek
Zbiórka zakończona

"Jeśli Ciebie zabierze rak, nasze serca pękną z rozpaczy..." - ratujemy Marcelka!

1 028 081,75 zł ( 100,01% )
Wsparło 29476 osób
Cel zbiórki:

Immunoterapia anty-GD2 - ostatnia nadzieja na pokonanie nowotworu

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Marcel Ogórek, 3 latka
Konin, wielkopolskie
Neuroblastoma IV stopnia z przerzutami do głowy, kości i szpiku
Rozpoczęcie: 7 Maja 2019
Zakończenie: 12 Października 2019

Aktualizacje

Mamy 100%! Dziękujemy!

Kochani❣

Mamy dla Was bardzo ważną wiadomość!
Kiedy usłyszeliśmy diagnozę, na co chory jest Marcelek, zawalił nam się świat, a kolejną trudną dla nas wiadomością było to, ile potrzebujemy pieniędzy, żeby go uratować.

Od samego początku wiedzieliśmy, że musimy zrobić wszystko, aby uzbierać te pieniądze. Nie spodziewaliśmy się, ile wspaniałych osób będzie nam chciało pomoc. To dzięki Wam jesteśmy teraz tak bardzo szczęśliwi i wiemy, że na ten moment mamy wystarczającą ilość pieniędzy na leczenie!

Bardzo Wam dziękujemy za wsparcie, najlepszą armią, jaką Marcel mógłby sobie wymarzyć ❤

Marcel Ogórek


Aktualnie na zbiórce na siepomaga jest ponad milion złotych(!), a resztę brakującej sumy uzbierały Anioły z Chicago oraz Wy, biorąc czynny udział w licytacjach.

Kochani, jeszcze raz bardzo Wam dziękujemy i jesteśmy ogromnie wdzięczni za okazaną pomoc, modlitwę i za każde słowo wsparcia, które od Was otrzymaliśmy!

Michalina i Mateusz, rodzice Marcelka

Dzisiaj przeszczep! Trzymajcie kciuki!

Kolejny etap walki z rakiem za nami — Marcelek wczoraj miał podaną ostatnią planowaną chemię. Dzisiaj wielki dzień — przeszczep! Niestety, ciężar leczenia już daje się we znaki... Marcelek jest osłabiony, nie ma sił. 

Wszyscy czekają na poprawę wyników. Na razie chłopiec jest w izolatce, nawet rodzice muszą chodzić w specjalnych ochronnych ubraniach. To jednak etap przejściowy — wierzymy, że jak najszybciej się zakończy i nasz dzielny wojownik odzyska siły!


Marcel Ogórek

Zakończenie megachemii i przeszczep oznacza, że coraz bliżej rozpoczęcia leczenia przeciwciałami — na to cały czas zbieramy, bo ten bardzo ważny etap terapii nie jest refundowany. Immunoterapia zwiększy szanse, że nowotwór zostanie ostatecznie pokonany i już nie wróci.

Walczymy! Bądź z nami w tym trudnym zmaganiu o życie Marcelka!

Dzisiaj operacja Marcelka! Potrzebne dobre myśli i modlitwy!

Marcel Ogórek

Marcelek właśnie trafił na salę operacyjną. Lekarze podejmą się próby wycięcia guza z brzuszka — to kolejny etap walki z neuroblastomą. 

Nasz dzielny wojownik skończył chemię, a separacja komórek poszła bardzo sprawnie i wszystko na szczęście się udało! Dzięki temu Marcelek może przejść operację wycięcia tego potwora! Rodzice chłopca bardzo się denerwują, ale wierzymy, że wszystko pójdzie zgodnie z planem. Nie może być inaczej!

Trzymajcie mocno kciuki!

Operacja niestety nie wyleczy chłopca z nowotworu, jest jednak kolejnym, ważnym etapem w protokole leczenia neuroblastomy.  Cały czas walczymy o życie Marcelka. Zbieramy na immunoterapię ANTY-GD 2, która kończy terapię i pozwoli wygrać z rakiem! 


******

Aktualizacja: 14:00

Marcelek już po operacji! Według lekarzy wszystko poszło zgodnie z planem, guz został wycięty z brzuszka! Chociaż wojownik powinien jeszcze spać, już otwiera oczka :) Nie ma na niego mocnych! To ogromny siłacz. Kto pokona nowotwór, jeśli nie on? Potrzebuje tylko naszej pomocy!

Marcel Ogórek

 

Poznaj bliżej Marcelka i jego kochających rodziców

Choć nowotwór to straszna choroba, nie tracimy wiary. Marcelek musi wyzdrowieć! Prześlijcie mnóstwo dobrych myśli dla rodziny chłopca, mocno trzymajcie kciuki — w tym trudnym czasie to niezwykle ważne. Walka trwa.




Opis zbiórki

Wytrzymaj synku, bądź silny, walcz. Całe życie jest przed Tobą... Mama i tata nie pozwolą, by stało Ci się coś złego. Marcelku, nie poddawaj się... Jeśli Ciebie zabraknie, dla nas też skończy się życie...

Gdzie jest sprawiedliwość, gdy tak paskudny nowotwór atakuje małe dziecko? Rozsiewa się po bezbronnym organizmie, torturuje, zadaje niewyobrażalny ból… Ile jest w stanie znieść serce rodzica, nim żal rozerwie je na strzępy? My już wiemy, że nasze serca zniosą wiele. Posklejamy je miłością do synka i zrobimy wszystko, by rak nie odebrał nam Marcelka… Bardzo prosimy bądź z nami w tej najtrudniejszej walce w życiu. W walce o życie…

Marcel Ogórek


Marcelek w styczniu skończył roczek. Jest jeszcze taki malutki, a już tak wiele przeszedł… To nasze pierwsze, wyczekane i wytęsknione dziecko. Chociaż ciąża przebiegała wzorowo, Marcelek od początku miał problemy zdrowotne: alergia pokarmowa i skórna, problemy z brzuszkiem, ulewanie. Byliśmy pod stałą opieką specjalistów, pobyty w szpitalu, USG i wiele innych badań. W końcu trafiliśmy do profesora w Łodzi. Podejrzewał atopowe zapalenie skóry, dostaliśmy skierowanie do szpitala na dokładne badania, by wykluczyć alergię. Dwa tygodnie wcześniej zdarzyło się jednak coś, co wszystko zmieniło…


Marcel uderzył się w główkę, dosyć lekko, nawet mocno nie płakał. Moglibyśmy zapomnieć o tym zdarzeniu, gdyby tydzień później na oczku nie pojawił się siniak. Najgorsze było to, że jedno z oczek nagle miało wytrzeszcz! Podczas wizyty w Łodzi profesor zajął się tymi objawami. Seria badań, poważne miny lekarzy, coraz więcej niepokojących informacji i narastający w nas strach… To był początek końca naszego spokojnego życia, które wkrótce zmieniło się w horror…

Marcel Ogórek


Po serii badań zapadła diagnoza, właściwie wyrok  – nowotwór złośliwy nadnerczy z przerzutami do twarzoczaszki. To właśnie guz spowodował, że Marcel miał wytrzeszcz, możliwe nawet, że już urodził się z neuroblastomą… Guzy w jego maleńkim organizmie były i nadal są ogromne. Nasze życie rozpadło się jak domek z kart. Musieliśmy jednak wziąć się w garść, bo na szali znalazło się życie naszego synka! To on był najważniejszy…

Onkologia. Miejsce, które dla większości ludzi wydaje się piekłem, dla nas stało się drugim domem. Lekarze nie czekali, od razu zdecydowali o podaniu chemii. Wtedy zaczął się dramat… Marcelek bardzo ciężko zniósł ten czas, na domiar złego doszła wysoka gorączka, rotawirus. Gdy przyszedł wynik biopsji, byliśmy załamani: neuroblastoma czwartego stopnia z przerzutami do głowy, kości i szpiku. Ten potwór zaatakował naszego małego synka, dotychczas pogodnego łobuza, który nie usiedział przez moment w miejscu…


Choroba położyła synka do łóżka, odebrała mu całą energię i radość życia. Marcelek przeszedł ogromną traumę, a to dopiero początek naszej walki o życie… Płacze nawet wtedy, gdy widzi mamę w rękawiczkach. Boi się, że znowu będzie kłuty, znowu będzie cierpiał. Ile jeszcze razy lekarze będą próbowali się wbić w maleńkie, kruche żyłki? Ile jeszcze zniesie maleńki, wymęczony organizm? Przed nami długa droga, ale się nie poddamy!

Marcel Ogórek

Wierzymy, że Marcel wytrzyma wymioty, biegunki, wybroczyny, spadki nastroju oraz kolejne dawki chemii, radioterapię, operację i immunoterapię. Że przezwycięży nieopisany strach. Jesteśmy przy nim każdego dnia w każdej minucie… Dzisiaj już jednak wiemy, że sami nie jesteśmy w stanie uratować naszego synka.

Marcelek jest w trakcie chemioterapii. Jesteśmy po 4 cyklu, a między podaniami wychodzimy do domu, gdzie synek odpoczywa i zbiera siły. Marcel na razie czuje się dobrze, dzielnie znosi chemię. Planowo ma dostać 8 podań, ale możliwe, że będzie ich więcej. Potem radioterapia, megachemia, przeszczep szpiku. Na koniec immunoterapia — to leczenie, które pozwoli ostatecznie pokonać nowotwór i zmniejszy ryzyko nawrotu! Problem w tym, że leczenie przeciwciałami anty-GD2 nie jest refundowane…

Przypadek Marcelka jest niezwykle trudny, dlatego, by dać mu największą szansę na przeżycie, chcemy jechać na immunoterapię do Niemiec. Tam mają największe doświadczenie w leczeniu tego typu przypadków! Niestety, koszt terapii, koszt życia naszego dziecka, jest gigantyczny… Otrzymaliśmy kosztorys na blisko 1,5 mln złotych, ale te koszty jeszcze prawdopodobnie wzrosną.

Marcel Ogórek

To dla nas bardzo trudne chwile. Nasz synek walczy o życie ze śmiertelną chorobą, a szansa na ratunek kosztuje niewyobrażalną fortunę. Czerpiemy siły z wiary, że zdarzy się cud, że zdążymy uzbierać całą sumę, a leczenie sprawi, że choroba odda nam synka i będzie jak dawniej… Bądź naszym wsparciem, z całego serca prosimy. Bez Ciebie, bez setek, a może i tysięcy osób o wielkich sercach nie ocalimy Marcelka. Nie poddamy się, nie oddamy go śmierci...

Michalina i Mateusz, rodzice Marcelka

*****

Obejrzyj także (od minuty 13:30):

KLIK

Marcel Ogórek

1 028 081,75 zł ( 100,01% )
Wsparło 29476 osób

Obserwuj ważne zbiórki