Marcelina Kłos - zdjęcie główne

Ta mała, śliczna iskierka nie może gasnąć❗️Walczymy o Marcelinkę❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Marcelina Kłos, 4 latka
Dąbek, mazowieckie
Ostra białaczka limfoblastyczna
Rozpoczęcie: 7 kwietnia 2023
Zakończenie: 16 stycznia 2026
12 767 zł
WesprzyjWsparło 186 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0270066
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0270066 Marcelina
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Marcelinie poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Marcelina Kłos, 4 latka
Dąbek, mazowieckie
Ostra białaczka limfoblastyczna
Rozpoczęcie: 7 kwietnia 2023
Zakończenie: 16 stycznia 2026

Aktualizacje

  • Z naszą córeczką jest lepiej!

    Jesteśmy przeszczęśliwi i mamy dla Was wspaniałe wieści!

    Od prawie roku Marcysia codziennie przyjmuje doustnie chemię, której koniec zaplanowano na kwiecień 2025 r. Jeździmy też co dwa tygodnie na kontrolne badania krwi. Niestety chemioterapia sprawia, że córeczka nie ma apetytu... 

    Czasem Marcelinka miewa gorsze dni, ale jej samopoczucie poprawiło się, co napawa nasze serca ogromnym szczęściem i nadzieją na jej lepszą przyszłość! Córeczka jeszcze jednak będzie długo potrzebowała rehabilitacji, która pomoże jej w powrocie do zdrowia. 

    Dziękujemy Wam z całego serca za każdy gest dobroci okazany nam do tej pory! Jesteście wspaniali.

    Rodzice Marceliny

Opis zbiórki

Kilka lat temu przeżywaliśmy koszmar, gdy operowano serce naszego synka. Myślałam, że już nigdy nie będę się tak bała. Dzisiaj strach wraca ze dwojoną siłą. Chcielibyśmy, aby Marcelinka była silniejsza niż potwór, który ją zaatakował... 

Wszystko co możemy to być przy niej – trzymać za rękę, śmiać się, gdy nas widzi, bawić się z nią, jednak płakać tylko wtedy, gdy śpi. Nasza córeczka wie, że jest chora, ale nie znieślibyśmy myśli, że boi się, tak samo jak my... 

Marcelina Kłos

Nasza tragedia zaczęła się od bólu brzuszka, gorączki badań kontrolnych. Wyniki ścięły nas z nóg. Po telefonie, w którym usłyszałam lekarza: proszę pilnie jechać do szpitala, po prostu ruszyłam! Już nawet nie pamiętam, czy zdążyłam ubrać buty. Tak jak stałam, tak wybiegłam z córką z domu. Trafiłyśmy na SOR, tam wykonano pierwsze badania. Kolejnego dnia byłyśmy już w szpitalu w Warszawie, gdzie potwierdziła się najgorsza z możliwych diagnoz – BIAŁACZKA! 

Ostra białaczka limfoblastyczna zaatakowała naszą małą iskierkę. Przerażeni i wciąż nie do końca świadomi tego, co się dzieje, rozpoczęliśmy leczenie. 

Marcelina Kłos

Od kilku dni wychodzimy na korytarz na oddziale onkologicznym i to właśnie tu rozgrywa się nasz koszmar. Widzę codziennie te małe dzieci bez włosów. Słyszę głosy i słowa pocieszenia od wielu mam, które przeżywają tę samą tragedię. I wiem, że wszystkie musimy być teraz nieziemsko silne. 

Każdego dnia czujemy również Waszą obecność – dziękujemy za to, że z nami jesteście, dziękujemy za każdy gest wsparcia i chęć pomocy. Za każdą wiadomość i za to co dla nas robicie...

Marcelina Kłos

W domu na naszą Calineczkę czeka jej brat i cała rodzina, przyjaciele i znajomi. I choć nasza walka zaczęła się tak niedawno, chcemy ją zakończyć jak najszybciej — nim zabierze siły, nim zabierze beztroskę i dzieciństwo...

Nim nowotwór zabierze to, co najcenniejsze...

Wiemy, że przed naszą córeczką jeszcze niesamowicie długie leczenie.  Dlatego nie mamy wyjścia, prosimy wszystkich o pomoc, o to, by razem z nami ratować życie Calineczki. Chcemy być gotowi na każdą ewentualność, na każdy rodzaj leczenia, który zaproponują lekarze!

Rodzice Marcelinki

Wybierz zakładkę
Sortuj według