Marcin Bobrowski - zdjęcie główne

Diagnoza mojego brata była druzgocąca – NOWOTWÓR❗️Teraz pojawiły się przerzuty❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, pomoc w trudnej sytuacji

Zgłaszający zbiórkę:
Marcin Bobrowski, 45 lat
Skierniewice, łódzkie
Nowotwór drobnokomórkowy płuca z przerzutami
Rozpoczęcie: 23 kwietnia 2025
Zakończenie: 27 października 2025
310 zł
Wsparło 12 osób
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, pomoc w trudnej sytuacji

Zgłaszający zbiórkę:
Marcin Bobrowski, 45 lat
Skierniewice, łódzkie
Nowotwór drobnokomórkowy płuca z przerzutami
Rozpoczęcie: 23 kwietnia 2025
Zakończenie: 27 października 2025

Z głębokim smutkiem i żalem przyjęliśmy informację o śmierci Marcina. Wierzymy, że jest już w świecie, w którym nie ma bólu i cierpienia...

Rodzinie i bliskim składamy najszczersze kondolencje.

Opis zbiórki

Nadal nie mogę uwierzyć, jak w dosłownie kilka miesięcy wszystko się zmieniło! Choroba, która pojawiła się w życiu mojego brata, jest nie tylko wielkim zagrożeniem dla jego zdrowia, ale też życia! Choć staram się towarzyszyć mu w tej trudnej walce, to teraz bardzo potrzebujemy dodatkowego wsparcia! Pomożesz nam?

W listopadzie 2024 roku otrzymaliśmy przerażającą wiadomość! Po przeprowadzeniu wielu badań lekarze potwierdzili u mojego brata nowotwór drobnokomórkowy płuca! Byłam przerażona, tym bardziej że jest to niezwykle agresywny typ tej choroby! Marcin od razu został zakwalifikowany do chemioterapii i w kolejnych miesiącach przechodził kolejne serie.

Miałam nadzieję, że mimo zastosowania tak niezwykle wyczerpującej drogi leczenia, stan zdrowia mojego brata będzie stopniowo się poprawiał. Jednak na początku kwietnia 2025 roku otrzymaliśmy kolejny cios! Tego dnia, gdy Marcin jechał autobusem, upadł i stracił przytomność. Pogotowie ratunkowe zabrało go do szpitala, gdzie przeprowadzono kolejne badania. Okazało się, że są PRZERZUTY! 

Marcin Bobrowski

Dlatego teraz, jeszcze bardziej niż do tej pory, mój brat potrzebuje stałej opieki i wsparcia ze strony wielu specjalistów, kontynuowania leczenia i dalszej rehabilitacji. To jedyna droga do walki z tą przerażającą chorobą! Nie możemy się poddać, nie w takiej chwili…  Niestety koszty, z którymi się mierzymy, już teraz są ogromne.

Tak długo, jak to było możliwe, staraliśmy się radzić sobie samodzielnie. Niestety wydatki, które ta choroba na nas wymusza, przekraczają nasze możliwości. Dlatego w imieniu brata i własnym chciałabym poprosić Was o pomoc! Każda, nawet najmniejsza wpłata będzie dla nas nieocenionym wsparciem! 

Aneta, siostra Marcina

Wpłaty

Sortuj według
  • Gosia
    Gosia
    Udostępnij
    20 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    50 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    50 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    10 zł
  • Małgorzata
    Małgorzata
    Udostępnij
    100 zł