Marcin Bolek - zdjęcie główne

NOWOTWÓR posadził go na wózek – Prosimy o pomoc dla taty❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, zakup sprzętu, zakup i montaż klimatyzacji

Organizator zbiórki:
Marcin Bolek, 48 lat
Pionki, mazowieckie
Nowotwór złośliwy oskrzela i płuca lewego z przerzutami do węzłów chłonnych i kości, niedowład kończyn dolnych
Rozpoczęcie: 29 grudnia 2023
Zakończenie: 27 sierpnia 2024
3766 zł
Wsparło 39 osób

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, zakup sprzętu, zakup i montaż klimatyzacji

Organizator zbiórki:
Marcin Bolek, 48 lat
Pionki, mazowieckie
Nowotwór złośliwy oskrzela i płuca lewego z przerzutami do węzłów chłonnych i kości, niedowład kończyn dolnych
Rozpoczęcie: 29 grudnia 2023
Zakończenie: 27 sierpnia 2024

Opis zbiórki

Wszystko zaczęło się pod koniec 2021 roku. Powracające i uciążliwe bóle w klatce piersiowej zaczęły utrudniać tacie codzienne funkcjonowanie i skłoniły do szukania przyczyny oraz dalszej diagnostyki. Myśleliśmy, że może są one spowodowane jakimś urazem ortopedycznym i w tę stronę poszliśmy. Okazał się to jednak ślepy zaułek. Diagnoza powaliła nas na kolana.

Skonsultowaliśmy się z pulmonologiem, który na podstawie tomografu klatki piersiowej stwierdził obecność niepokojących zmian w płucach i skierował tatę do szpitala na szczegółową diagnostykę. Od tamtego momentu stres i obawy o zdrowie taty towarzyszą nam do dzisiaj. Badania ziściły nasze najgorsze sny – nowotwór złośliwy oskrzela i płuca z przerzutami do węzłów chłonnych i kości. Tata jednak nie załamywał się, a z zapałem chciał jak najszybciej rozpocząć leczenie.

Tylko że to nie był koniec złych wiadomości…

28 lutego 2022 roku rodzice udali się na umówioną wizytę do Radomskiego Centrum Onkologii. Tata wszedł do budynku o własnych siłach, nieświadomy tego, co go jeszcze tamtego dnia spotka. Niestety wyjść już się nie udało – stracił władzę w nogach przez ucisk guza przerzutowego na worek oponowy rdzenia kręgowego. Czas był kluczowy, więc jak najszybciej się dało, dostaliśmy się na oddział neurochirurgiczny w Mazowieckim Szpitalu Specjalistycznym w Radomiu. 2 marca lekarze usunęli guza. Od tamtej pory jednak tata ma niewładne nogi.

Marcin Bolek

Dla człowieka, który większość czasu każdego dnia spędzał w ruchu, uwielbiał pracować na świeżym powietrzu, wszystko robił sam, bo umiejętności mu na to pozwalały i wykorzystywał to, pomagając innym w każdej swojej wolnej chwili, jest to kara nie do zniesienia. Taki nadal jest nasz tata – pracowity, pomocny i uczynny, zawsze potrafiący znaleźć sobie ciekawe zajęcie. Jego cały zapał musiał wtedy zostać skierowany w stronę jednej rzeczy – rehabilitacji i leczenia. Został poddany radioterapii, a następnie chemioterapii, której przyjął 2 cykle z dobrą tolerancją. 18 maja tata został przyjęty na oddział z powodu gorączki neutropenicznej. Organizm przestał akceptować chemię i nie ma już dalszej możliwości leczenia tą metodą.

Została nadzieja i wiara w siłę organizmu w walce z nowotworem. Jesteśmy przekonani jednak, że walka ta byłaby bardziej sprawiedliwa, gdyby tata mógł stanąć na nogi i zrobić to o własnych siłach. Do tego potrzebna jest specjalistyczna rehabilitacja, której koszt wynosi około 25 000 zł na miesiąc i wykracza poza nasze możliwości. Do tej kwoty dochodzą dodatkowe wydatki na wszystkie środki pielęgnujące, higieniczne, które są niezbędne do codziennego funkcjonowania i odpowiedniego komfortu.

Nasz tata odbył już 2 turnusy w ośrodku (oba sfinansowane z zarejestrowanej zbiórki pieniężnej) i za każdym razem było widać poprawę – szczególnie w kwestii usamodzielnienia się i radzenia sobie pomimo poruszania się na wózku. Jednak wiele wyzwań, celów do osiągnięcia jeszcze przed nami, dlatego marzymy, aby tata miał możliwość ponownego skorzystania z pomocy specjalistów.

Zuzanna, córka Marcina

Wpłaty

Sortuj według