Zbiórka zakończona
Marcin Dolder - zdjęcie główne

Prawie się udało... Ale los chciał inaczej❗️Pomagamy Marcinowi❗️

Cel zbiórki: Elektryczny rower rehabilitacyjny

Organizator zbiórki:
Marcin Dolder, 43 lata
Łódź, łódzkie
Niedowład czterokończynowy po krwawieniu podpajęczynówkowym, stan po zaklipsowaniu tętniaka tętnicy środkowej mózgu
Rozpoczęcie: 17 lipca 2023
Zakończenie: 23 marca 2025
10 639 zł(100%)
Wsparło 206 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0284265 Marcin

Cel zbiórki: Elektryczny rower rehabilitacyjny

Organizator zbiórki:
Marcin Dolder, 43 lata
Łódź, łódzkie
Niedowład czterokończynowy po krwawieniu podpajęczynówkowym, stan po zaklipsowaniu tętniaka tętnicy środkowej mózgu
Rozpoczęcie: 17 lipca 2023
Zakończenie: 23 marca 2025

Rezultat zbiórki

Drodzy Darczyńcy – DZIĘKUJĘ! 💚

Na zbiórce jest już 100%! Wciąż trudno mi w to uwierzyć, ale powoli dociera do mnie, że się udało! Dzięki Waszemu nieocenionemu wsparciu będę mógł zakupić rower rehabilitacyjny, który znacznie ułatwi mi funkcjonowanie.

Raz jeszcze bardzo Wam dziękuję!

Marcin

Opis zbiórki

Wsparcie od Was jasno pokazało mi, że prośba o pomoc to nie wstyd, a pomaganie ma wielką moc! Dziękuję! Niestety, okazało się, że koszty zakupu roweru będę musiał pokryć w całości z własnej kieszeni. Dlatego znów proszę o pomoc!

Moja historia:

W 2006 roku miałem super pracę, życie, perspektywy i nie spodziewałem się, że jeden dzień może podpisać na mnie wyrok. Dzisiaj mam 41 lat i od 18 lat zmagam się z niedowładem czterokończynowym. To okrutny przeciwnik, z którym walczyć mogę jedynie dzięki ciężkiej pracy i rehabilitacji.

Aby sprostać obowiązkom, naprawdę ciężko pracowałem. To odbiło się na moim zdrowiu. Najpierw pojawiły się zmiany na oskrzelach. Wizyta u lekarza, leczenie, potem zwolnienie. Trzy miesiące później, kiedy wciąż cieszyłem się nową pracą, dostałem udaru krwotocznego. W mojej głowie pękł tętniak!

Marcin Dolder

Udar sparaliżował mi obie ręce i nogi. Nie potrafiłem mówić, chodzić... Wszystkiego musiałem uczyć się od początku. To był koszmar. Każdego dnia musiałem walczyć o to, by chociaż w części odzyskać dawną sprawność i życie.

Po trzech latach intensywnej rehabilitacji zupełnie przypadkiem na ówczesnych Targach Rehabilitacyjno-Ortopedycznych pierwszy raz w życiu zobaczyłem rower poziomy, czyli „trajka".  Wtedy moje życie zmieniło się diametralnie. Dzięki niemu wróciłem do aktywnego trybu, do pracy, do szkoły i spotkań towarzyskich! Mimo niepełnosprawności mogłem funkcjonować... Mogłem żyć!

Marcin Dolder

Niestety, kilka miesięcy temu w moim rowerze pękła rama. Rower jest wiekowy i żadna naprawa nie zagwarantuje, że nie pęknie znowu w innym miejscu. Abym mógł jak najszybciej wrócić do rehabilitacji, potrzebuję nowego sprzętu. 

Po poszukiwaniach znalazłem odpowiedni. Rower elektryczny, lekki i dostosowany do mnie. Ale jego cena wynosi 26 000 złotych! Niedawno okazało się, że nie otrzymam części kwoty z fundacji, a czas oczekiwania na kolejne zebrania rady w tej sprawie to nawet kolejne pół roku... Czuję się załamany, ale nie zamierzam się poddać.

Marcin Dolder

Elektryczny wózek inwalidzki jest dobry dla osoby, która nie ma sprawnych obu nóg. Ja, dzięki możliwości pedałowania na rowerze utrzymuję swoje kończyny i resztę ciała w jako takiej kondycji, która na całe szczęście daje mi możliwość swobodnego przemieszczania się.

Jeśli przestałbym jeździć, moje nogi, zwłaszcza prawa, przestałyby funkcjonować! Podczas pandemii nie jeździłem na rowerze i powoli traciłem zdolność chodzenia. Marzę o nowym rowerze, by móc się swobodnie przemieszczać. Dzięki Wam udało się zakończyć zbiórkę i zebrać znaczną część potrzebnej kwoty. Dlatego po raz kolejny proszę Was o pomoc.

Jeden mały gest nie zmieni świata, ale może odmienić czyjeś życie.

Marcin

Marcin Dolder

Kwota zbiórki jest szacunkowa.

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Marcin Dolder wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj