
Rower wystarczy, by walczyć z chorobą❗️Pomagamy Marcinowi❗️
Cel zbiórki: Rower rehabilitacyjny
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: Rower rehabilitacyjny
Opis zbiórki
W 2006 roku miałem super pracę, życie, perspektywy i nie spodziewałem się, że jeden dzień może podpisać na mnie wyrok. Dzisiaj mam 41 lat i od 18 lat zmagam się z niedowładem czterokończynowym. To okrutny przeciwnik, z którym walczyć mogę jedynie dzięki ciężkiej pracy i rehabilitacji.
Aby sprostać obowiązkom, naprawdę ciężko pracowałem. To odbiło się na moim zdrowiu. Najpierw pojawiły się zmiany na oskrzelach. Wizyta u lekarza, leczenie, potem zwolnienie. Trzy miesiące później, kiedy wciąż cieszyłem się nową pracą, dostałem udaru krwotocznego. W mojej głowie pękł tętniak!

Udar sparaliżował mi obie ręce i nogi. Nie potrafiłem mówić, chodzić... Wszystkiego musiałem uczyć się od początku. To był koszmar. Każdego dnia musiałem walczyć o to, by chociaż w części odzyskać dawną sprawność i życie.
Po trzech latach intensywnej rehabilitacji zupełnie przypadkiem na ówczesnych Targach Rehabilitacyjno-Ortopedycznych pierwszy raz w życiu zobaczyłem rower poziomy, czyli „trajka".
Dzięki dofinansowaniom i wsparciu udało mi się zdobyć ten sam model, który wtedy zobaczyłem. Wtedy moje życie zmieniło się diametralnie. Dzięki niemu wróciłem do aktywnego trybu, do pracy, do szkoły i spotkań towarzyskich! Mimo niepełnosprawności mogłem funkcjonować... Mogłem żyć!

Niestety, kilka miesięcy temu w moim rowerze pękła rama. Rower jest wiekowy i żadna naprawa nie zagwarantuje, że nie pęknie znowu w innym miejscu. Abym mógł jak najszybciej wrócić do rehabilitacji, potrzebuję nowego sprzętu.
Po poszukiwaniach znalazłem odpowiedni. Rower elektryczny, lekki i dostosowany do mnie. Ale jego cena wynosi 26 000 złotych! Udało mi się zebrać część kwoty, ale to wciąż za mało. Dlatego zdecydowałem się zgłosić o pomoc.

Elektryczny wózek inwalidzki jest dobry dla osoby, która nie ma sprawnych obu nóg. Ja, dzięki możliwości pedałowania na rowerze utrzymuję swoje kończyny i resztę ciała w jako takiej kondycji, która na całe szczęście daje mi możliwość swobodnego przemieszczania się.
Jeśli przestałbym jeździć, moje nogi, zwłaszcza prawa, przestałyby funkcjonować! Podczas pandemii nie jeździłem na rowerze i powoli traciłem zdolność chodzenia. Marzę o nowym rowerze, by móc się swobodnie przemieszczać, ale nie mam już możliwości, by sam uzbierać resztę kwoty. Proszę Was o pomoc.
Jeden mały gest nie zmieni świata, ale może odmienić czyjeś życie.
Marcin
- ijoX zł
Dolar pozdrawiam ijo :)
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowaX zł
- J.T.X zł
Do zobaczenia na szlaku rowerowym.
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowaX zł
3 koła - dobrze!