
Ocal Marcina❗️Operacja ratująca życie już pod koniec maja!
Cel zbiórki: Operacja usunięcia guza mózgu w klinice w Kluczborku
Cel zbiórki: Operacja usunięcia guza mózgu w klinice w Kluczborku
Aktualizacje
Nowe wieści o Marcinie!
Mamy dla Was nowe wiadomości!
Marcin czuje się dobrze. Niestety po operacji wrócił niedowład, ale lekarze są dobrej myśli – systematyczna rehabilitacja na pewno pozwoli mu odzyskać sprawność.
Marcin musi być pod opieką rehabilitanta oraz logopedy. Czekamy na wynik histopatologiczny i jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to za miesiąc zacznie leczenie uzupełniające w Gliwicach.Lekarze usunęli 70-80% guza. Pasmo wzmocnienia idzie niestety w głąb mózgu, tego wyciąć się nie da.
Marcin wraz z tatą, który się nim opiekuje, opuścili już klinikę. Są pełni podziwu dla personelu za atmosferę, jaka tam panuje i przede wszystkim za profesjonalizm.
Dziękujemy Wam za pomoc w rozpoczęciu nowego etapu w życiu Marcina! Za jego życie!
Rodzina
Marcin już po operacji!
Marcin jest już po operacji, wszystko się udało!
Została resztka guzowa. Na ten moment jeszcze nie wiemy, w ilu procentach guz został wycięty. Lekarze zrobili wszystko, co mogli!
Marcin czuje się dobrze. Potrzebuje więcej odpoczynku, ale jego stan jest dobry. Na razie szybko się męczy, ale musimy pamiętać, jak poważną operację przeszedł. Rozpoczął już zajęcia z logopedą i rehabilitantem.Marcina czeka jeszcze radioterapia, która będzie kontynuowana w Gliwicach.
Dziękujemy Wam za wszystko!Trwa operacja Marcina! Trzymajcie mocno kciuki!
O godzinie 14:00 Marcin pojechał na salę operacyjną, gdzie najlepsi specjaliści podejmą się wycięcia guza mózgu.
Potrzebne są Wasze dobre myśli, modlitwy – co kto może.
Rodzina wciąż prosi o pomoc, by móc opłacić operację, która właśnie trwa. Wierzymy, że to się uda, a Marcin dostanie kolejne, bezcenne miesiące życia, które będzie mógł spędzić z bliskimi.
Bądźcie z nami!
Opis zbiórki
Na naszą rodzinę w ostatnim czasie spadło tak wiele nieszczęść! Mój szwagier Marcin, cudowny brat, syn i wujek zachorował na złośliwego guza mózgu! By dać mu szansę na życie, konieczna jest pilna operacja. Niestety, jest bardzo kosztowna… Na domiar złego mama Marcina także walczy z rakiem… Prosimy z całego serca o pomoc w opłaceniu operacji Marcina. Nie mamy wiele czasu!
Pasmo nieszczęść zaczęło się 10 lat temu. Byłam akurat w zaawansowanej ciąży z pierwszą córeczką, gdy u mojej teściowej zdiagnozowano raka jajnika. Radość z narodzin dziecka mieszał się ze strachem o życie mamy mojego męża, która właśnie przechodziła operację ratującą życie. Na szczęście wyszła z niej cało – miała w końcu nowy powód, by żyć, swoją pierwszą wnuczkę!
Minęły 4 spokojne lata. Spotkało nas kolejne szczęście – znów byłam w ciąży! I wtedy los kolejny raz postanowił nam pokazać swoją przewrotność. Dowiedzieliśmy się, że brat mojego męża, Marcin, ma guza mózgu! Jakbyśmy cofnęli się w czasie – triumf życia i strach przed śmiercią najbliższej osoby jednocześnie…

Marcin przeszedł operację w szpitalu w Kielcach. Wszystko poszło zgodnie z planem i wydawało się, że życie wróciło na normalny tor. Niestety, w lipcu 2021 roku zarówno u teściowej, jak i u szwagra zdiagnozowano wznowę nowotworu!
W sierpniu każde z nich przeszło operację ratującą życie. Podwójny strach, którego nie da się opisać. Jednak przetrwali, oboje.
Marcin dostał chemię w tabletkach, którą przyjmował przez kolejne 5 miesięcy. W styczniu tego roku odbył się kontrolny rezonans. I znów cios prosto w serce… Lekarze orzekli, że guz zaczyna odrastać. Usłyszeliśmy, że nic nie da się zrobić, Marcin wrócił do domu bez żadnego leczenia. Pozostało nam czekać na ten najgorszy dzień – dzień pożegnania…
Po Świętach Wielkanocnych stan szwagra zaczął się dramatycznie pogarszać. Jego ciało odmówiło posłuszeństwa. Cała prawa strona ciała funkcjonowała coraz gorzej – doszło do częściowego niedowładu prawej nogi, całkowitego niedowładu prawej ręki i prawej strony twarzy! Marcin nie mógł sam jeść, nie mógł chodzić, nic nie był w stanie wykonać samodzielnie nawet podstawowej czynności. Lekarze kazali oswoić się z nadchodzącym końcem…
Ale nie mogłam czekać z założonymi rękami. Chciałam wiedzieć, że zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, by Marcin mógł żyć! Zapisałam się do grupy dotyczącej guzów mózgu na portalu społecznościowym. Tam czytałam tylko jedno nazwisko – dr Libionka. Umówiłam wizytę. Jedna konsultacja online, jedna recepta, która zmieniła wszystko! Marcin zaczął odzyskiwać władze w ciele, a my usłyszeliśmy, że tego guza da się usunąć!

Odżyła nadzieja! W dwa tygodnie Marcin odzyskał siły i chęć do życia. W najbliższą sobotę spełni się jego największe marzenie, by uczestniczyć w Pierwszej Komunii Świętej swojej bratanicy Julci.
Musimy walczyć i nie poddamy się tak łatwo! Niestety potrzebujemy Waszego wsparcia… Operacja musi odbyć się prywatne, a jej koszt to 80 tysięcy złotych…. Dla naszej rodziny to kwota zupełnie nieosiągalna. Jednak Wasza pomoc sprawi, że Marcin dostanie kolejne miesiące, a może i lata życia! Operacja jest szansą, by mój szwagier był z nami jak najdłużej, mógł beztrosko nawić się ze swoimi bratanicami, które tak go uwielbiają. Nie wyobrażają sobie, że wujka mogłoby zabraknąć…
Dziewczynki bardzo kochają wujka i co wieczór modlą się, aby on i babcia wyzdrowieli. Niedawno dotknęła nas kolejna tragedia – śmierć mojego taty, dziadka dziewczynek. Ich drugi dziadek na co dzień opiekuje się chorą na raka żoną i synem… Ile nasza rodzina będzie musiała jeszcze znieść? Nie jesteśmy gotowi na więcej pogrzebów…
Prosimy Was o pomoc, bo nawet najmniejsza wpłata przybliża nas do uratowania Marcina! Udana operacja na pewno doda sił nie tylko jemu, ale także teściowej, która w końcu mogłaby na spokojnie zająć się swoim zdrowiem. Teraz bardziej martwi się o syna…
Z całego serca prosimy – pomóżcie!
Justyna wraz z całą rodziną
Wpłaty
- Jacek Żmijewski30 zł
Aukcja karafka
- M. Bukowska pościel40 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Agata Sobieraj30 zł
licytacja rower
- Zofia Domańska200 zł
Licytacja chleba 🍞
- Monika i Artur Fąfara20 zł
Urodzinowa czekolada