Pomóż mi odzyskać męża, a córeczce ukochanego tatę❗️

Marcin Kalbarczyk

Pomóż mi odzyskać męża, a córeczce ukochanego tatę❗️

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0231431
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz
Cel zbiórki:

Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Marcin Kalbarczyk, 40 lat
Zgorzała, mazowieckie
Stan po pęknięciu tętniaka - kurczowe porażenie połowiczne, afazja mieszana, udar niedokrwienny mózgu
Rozpoczęcie: 8 Listopada 2022
Zakończenie: 7 Marca 2024

Opis zbiórki

Lekarze myśleli, że to załamanie nerwowe. Wydali Marcinowi skierowanie do szpitala psychiatrycznego. Dopiero po tygodniu okazało się, że pękł mu tętniak w mózgu…

Mój mąż pracował jako mechanik. Miejsce pracy na tyle wygodne, że nad warsztatem mieszkają jego rodzice. Przychodził często do nich podczas przerwy na kawę, na obiad. Tego dnia jak zwykle pojechał do pracy.

Po południu zadzwoniłam z zapytaniem, czy odebrał już naszą córkę ze szkoły. Dumna 7-latka chodziła już do pierwszej klasy. Odpowiedział, że nie, że kiepsko się czuje i jest bardzo zmęczony. Pomyślałam, że może jakiś gorszy dzień. Takie sytuacje się zdarzają. Po córkę pojechałam sama. Kilka godzin później zadzwoniłam znowu. Marcin powiedział, że leży w domu u rodziców. Źle się czuje i nie da rady wrócić do domu na noc. Zaczęłam się martwić. Nigdy wcześniej nie było takiej sytuacji. Nigdy wcześniej się tak nie zachowywał.

Marcin Kalbarczyk

Następnego dnia nadal spał. Niepokój wzrastał. Zaraz po pracy przyjechałam do teściów i zabrałam Marcina do naszego domu. Złe samopoczucie się utrzymywało. Bezsilna zadzwoniłam po karetkę. Ratownicy przyjechali, przeprowadzili podstawowe badania, ale nie zabrali do szpitala z powodu braku podstaw. Ja jednak nie odpuszczałam. Wiedziałam, że diagnoza musi być postawiona, więc pojechałam z Marcinem na izbę przyjęć. Wiesz już, co wydarzyło się dalej… Dostał skierowanie na oddział psychiatrii. Niestety przez 4  kolejne dni nikt się nim nie zajął, czego skutki są tak rozległe...

Kiedy 23 września 2021 roku zrobiono Marcinowi tomograf głowy, zadzwonił z wiadomością, że ma tętniaka w mózgu. Zaniemówiłam. Wiedziałam! Wiedziałam, że coś się dzieje! Dlaczego tak późno zareagowali?! Ciężko mi wspominać te wydarzenia… Następnego dnia Marcin przeszedł operację w trybie pilnym. Na sali operacyjnej dostał udaru krwotocznego.

Skutki operacji okazały się straszne! Głęboka afazja wraz z połowicznym prawostronnym niedowładem. Lekarze sugerowali mi całodzienną opiekę nad mężem. Nie dawali mu dużych szans na samodzielne funkcjonowanie. Nie chodził, leżał w łóżku szpitalnym, a porozumienie się z nim było wręcz niemożliwe.

Walczymy już rok. Mąż jest w stanie się sam poruszać oraz porozumieć w dużo lepszym stopniu. Jednak prawa ręka, którą wykonywał swoją pracę, na ten moment jest praktycznie nieruchoma. Równie przykre jest to, że nie pamięta imienia swojej córeczki! Nie wie też, jaka choroba go dotknęła. Myśli i słowa mu uciekają. Widzę jak mu z tym ciężko.

Rehabilitacja pochłania ogromne sumy. Wszystkie oszczędności wręcz rozpłynęły się podczas tego roku. Mówiąc wprost — Brakuje nam na kontynuowanie niezbędnej rehabilitacji. Niestety bez pomocy nie damy sobie już rady. Rehabilitacja przynosi powolne, jednak widoczne efekty, które pozwolą Marcinowi w pełni samodzielnie funkcjonować.

Prosimy o wsparcie. Miesięczny koszt skutecznej rehabilitacji dochodzi do 25-30 tys. złotych...

Dziękuję za każdą wpłatę!

Kasia, żona Marcina

*Kwota zbiórki jest szacunkowa.

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0231431
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Obserwuj ważne zbiórki