Zbiórka zakończona
Marcin Kuc - zdjęcie główne

Chcę wrócić do żony i synka! Paciorkowiec zaprowadził Marcina na OIOM

Cel zbiórki: 3-miesięczny turnus rehabilitacyjny

Zgłaszający zbiórkę:
Marcin Kuc, 38 lat
Wrocław, dolnośląskie
Stan po wstrząsie septycznym i ostrej niewydolności oddechowej
Rozpoczęcie: 2 sierpnia 2023
Zakończenie: 22 kwietnia 2025
44 406 zł(52,38%)
Wsparło 380 osób

Cel zbiórki: 3-miesięczny turnus rehabilitacyjny

Zgłaszający zbiórkę:
Marcin Kuc, 38 lat
Wrocław, dolnośląskie
Stan po wstrząsie septycznym i ostrej niewydolności oddechowej
Rozpoczęcie: 2 sierpnia 2023
Zakończenie: 22 kwietnia 2025

Rezultat zbiórki

Kochani Darczyńcy! Z całego serca dziękujemy za wsparcie i za każdą, nawet najmniejszą wpłatę 💚 To dzięki Wam Marcin ma zapewnione wsparcie specjalistów i rehabilitację. Jesteśmy Wam niezmiernie wdzięczni!

Rodzina Marcina

Opis zbiórki

Mój mąż to od zawsze pełen pozytywnej energii i humoru człowiek. Praktycznie nie chorował, dlatego gdy przeziębienie i bardzo wysoka gorączka nie chciały dać za wygraną, a do tego doszły nagłe duszności, bardzo się zaniepokoiłam. 

W nocy z 31 maja na 1 czerwca przyjechała karetka. Marcin trafił na OIOM z bardzo niską saturacją, a jego stan został określony jako krytyczny. Doszło do wstrząsu septycznego, ciężkiej niewydolności płuc i innych narządów… Tempo zmian było piorunujące. Okazało się, że za chorobę była odpowiedzialna bakteria paciorkowca.

Marcin został wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej, a z powodu wciąż pogarszających się problemów z płucami włączono leczenie za pomocą pozaustrojowej oksygenacji krwi, tzw. ECMO.

Marcin Kuc

Po trzech tygodniach Marcin został skierowany do Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu, gdzie ponowiono terapię za pomocą ECMO i rozważano nawet kwalifikację do przeszczepu płuc. Dzięki heroicznej pracy i walki lekarzy oraz pracowników obu szpitali, parametry życiowe Marcina zaczynały się poprawiać i wszystko zaczęło zmierzać w dobrym kierunku, na tyle, że po 6 tygodniach został wybudzony ze śpiączki.

Marcin to silny i dzielny facet. Cały czas wierzyliśmy w to, że wygra z chorobą. To jednak nie koniec zmagań ze skutkami choroby. Leczenie przyniosło za sobą konsekwencje neurologiczne. Marcin nie jest w stanie jeszcze sam się poruszać, musi więc być pionizowany i intensywnie rehabilitowany. Zmaga się z polineuropatią stanu krytycznego.

Mimo tego, co przeszedł, jest bardzo pozytywnie nastawiony, żartuje i wierzy w to, że wróci do pełnej sprawności. Żeby tak się stało przed nim kilka miesięcy intensywnej i kosztownej rehabilitacji. Będziemy bardzo wdzięczni za pomoc i wsparcie w zebraniu funduszy na terapię Marcina.

Żona Maja z rodziną

Wpłaty

Sortuj według

Ta zbiórka jest już zakończona. Zobacz innych Podopiecznych, którzy czekają na Twoją pomoc.

WesprzyjWesprzyj