
Alzheimer w wieku 35 lat. Pomóż Marcinowi zatrzymać chorobę❗️
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
Stan Marcina POGARSZA się❗️Nasza walka trwa... Proszę, nie zostawiaj nas, nie teraz...
Do planowanego końca zbiórki zostało zaledwie kilkadziesiąt godzin... Środki topnieją, a nasza walka trwa. Mąż coraz bardziej potrzebuje pomocy drugiej osoby...
Marcin nie jest w stanie samodzielnie jeść. Zaczęły się problemy z połykaniem. Juz prawie nie mówi, jednak nadal mnie poznaje i cieszy się na mój widok kiedy wracam z pracy...
Cały czas przyjeżdża do nas certyfikowany opiekun medyczny, który jest również terapeutą. Opiekun ćwiczy z mężem, na męża doskonale działa muzykoterapia, wtedy jest taki szczęśliwy...

Mąż jeździ na rehabilitację ruchową 3 razy w tygodniu. Nadal przyjmuje też bardzo drogie suplementy, które mają za zadanie wzmocnić jego organizm. Przed nami w maju kolejny zabieg terapii TPS. Leczenie wspomagane jest pastami CBD, CBG, to wszystko to duże koszty...
Chcę, żebyście wiedzieli, że nie poddajemy się. W tym momencie obecność opiekuna medycznego jest bezcenna i to na jego opłacenie najbardziej potrzebujemy wsparcia.Wasza obecność i dobre słowa oraz pomoc znaczy dla mnie naprawdę duży. Proszę, bądźcie z nami dalej w tej walce...
Małgosia, żona Marcina
❗️Marcin nie umiera, ale jeśli straci pamięć, to tak, jakby przestał istnieć... Błagam Cię o pomoc, o ratunek!
Mieliśmy mieć przed sobą tysiące wspomnień. Teraz walczymy o to, by zachować te, które mamy... Alzheimer w wieku 35 lat brzmi jak koszmar, ale to jest nasza rzeczywistość. Boję się, że któregoś dnia zajrzę w oczy Marcina i zobaczę w nich pustkę. Że przestanie mnie pamiętać, że zniknę dla niego nie zawsze...
Walczymy każdego dnia! Jesteśmy po terapii TPS w Warszawie, ta innowacyjna metoda dopiero od grudnia dostępna jest w Polsce. Mąż miał 6 zabiegów stymulacji, to razem koszt 12 tysięcy złotych... Środki ze zbiórki topnieją w zastraszającym tempie.

Teraz będziemy kontynuować terapię, czekamy na wytyczne od lekarza, wizytę mamy w połowie marca. Marcin 3 razy w tygodniu ma rehabilitację ruchową, jest pod opieką certyfikowanego opiekuna medycznego. Razem robią ćwiczenia logopedyczne, opiekun aktywizuje też męża - ćwiczą, tańczą, chodzą na spacery. Wszystko, by Marcin był aktywny. By pamiętał...
Cena za leczenie przeraża. To, że miałabym stracić Marcina, przeraża mnie jeszcze bardziej...
Bardzo proszę o pomoc! Będę walczyć do ostatniego tchu, potrzebuję tylko wsparcia...
Małgosia, żona Marcina
Z Marcinem jest lepiej❗️To dzięki Tobie❗️
Dzięki Twojej pomocy byliśmy na turnusie rehabilitacyjno-logopedycznym. Do Marcina przyjeżdża też opiekun medyczny. Jestem ogromnie wdzięczna za pomoc, bo niesie to za sobą ogromne koszty.
Odkąd przyjeżdża do Marcina opiekunka medyczna, która prowadzi ćwiczenia logopedyczne, mój mąż jest spokojniejszy i więcej się uśmiecha. Zaczął nawet więcej mówić.
Postępy, które poczynił, są dla nas kolosalne. Mój mąż też lepiej śpi, samodzielnie się ubiera, sam pilnuje, żeby wyjść do toalety. Wcześniej był z tym problem...

Marcin przyjmuje cały czas niezbędne, drogie suplementy, po których również widzę poprawę. Jest o niebo spokojniejszy. Widzę, że jego świadomość jest dużo większą niż przed turnusem.
Dzięki Tobie mogliśmy spokojnie spędzić Święta Bożego Narodzenia. Jeszcze wiele przed nami... ale już teraz dziękuję za każdą Twoją kolejną pomoc!
Gosia, żona Marcina
Opis zbiórki
CIOS PROSTO W DUSZĘ
Demencja zaczęła zabierać pamięć mojego męża, Marcina, gdy miał 33 lata. Przed nami miały być tysiące wspólnych wspomnień, a od dwóch lat walczymy, chociaż o obecne.
Walczę z całych sił, bo przecież jego wspomnienia to również ja... Jeśli Marcin nie będzie pamiętał, kim jestem, a może nawet czy w ogóle wziął ślub, trudno jest znaleźć na to słowa. Może pewnego dnia stanąć przed lustrem i nie rozpoznać w odbiciu samego siebie. To przerażające, jak gdyby nigdy się nie żyło.
Demencja to cios prosto w duszę — w to, co nas najbardziej określa. Na ból ciała są leki, na cierpienie psychiczne jest terapia. Jeśli zaś nie pamiętamy, kim jesteśmy, to kogo leczyć?

FAKTY
To, co wyglądało na codziennie roztargnienie (kto z nas nie zapomni czasami o jakimś drobiazgu?), stało się horrorem:
- 2019 r. – pierwsze sygnały kłopotów z pamięcią,
- jesień 2020 r. – Marcin traci pracę w wyniku postępujących zaburzeń,
- grudzień 2020 r. – test MMSE 17 punktów (skala 0-30), badania NMR, morfologiczne i biochemiczne krwi,
- luty 2021 r. – badania wykrywają mutację PSEN1 powiązaną z chorobą Alzheimera, wdrożone zostało leczenie farmakologiczne, niestety bez większych efektów,
- lipiec 2021 r. – coraz większe nasilenie objawów,
- połowa listopada 2021 r. – test MMSE 15 punktów
Obecnie Marcin ma umiarkowane stadium choroby i jest pod stałą kontrolą lekarza prowadzącego. Alzheimer codziennie zabiera Marcinowi kolejne przywileje życia: sprawność, pamięć, pogodę ducha, siebie. Oprócz tego, że zabrał mu normalne codzienne życie, jakie prowadzi każdy z nas, to jeszcze w bardzo szybkim tempie uwstecznia jego mózg. Uczęszcza 3 razy w tygodniu do zakładu aktywności zawodowej. Uwielbia to miejsce. Uczęszcza także na rehabilitację neurologopedyczną.
Jesteśmy w krytycznym momencie i wiele zależy od tego, co zrobimy przez najbliższe kilkadziesiąt tygodni.
PLAN
Założyłam zbiórkę, by:
1. Zabrać Marcina do Niemiec na terapię TPS, za pomocą której można stymulować regiony mózgu do głębokości 8 cm. Badania, które nas tam doprowadziły, zostały wykonane w Szwajcarii. Niezwykle krótki czas stymulacji zapobiega ryzyku nagrzewania się tkanek w mózgu. Oznacza to, że impulsy mogą działać na region, który ma być leczony z maksymalną efektywnością kliniczną,
2. Wykupić lekarstwa na chociaż rok, dopóki są dostępne.
3. Zdobyć drugą, trzecią i każdą kolejną potrzebną opinię lekarską.
4. Zapisać Marcina na zajęcia, które mogą opóźnić rozwój choroby.

NIE CHCEMY DLA SIEBIE ZNIKNĄĆ!
35 lat to za wcześnie, by stracić to wszystko. Nie chcę, by Marcin mnie zapomniał, a przede wszystkim samego siebie. Dlatego będę walczyć. Nie ma tu prostych sposobów, ale wykorzystam każdy, jaki będzie możliwy.
DLACZEGO PROSIMY O POMOC
Mam do oddania czas, miłość i ogromną wolę walki o życie Marcina, ale nie mam już pieniędzy.
Dlatego czytasz te słowa.
Potrzebujących jest zawsze wielu. Nie sądziłam, że i ja dołączę do tych proszących, a nie dających.
Większości z Was pewnie nigdy nie poznam osobiście, ale wiedzcie, że każda wpłata jest dla nas olbrzymim darem, bo umożliwia kolejny dzień walki z czymś strasznym, co powoli usuwa mnie z pamięci męża, a jego z aktywnego życia i możliwości pracy.
Jeśli nie możecie wpłacić, wyślijcie paru osobom link.
Podarujcie mi odrobinę czasu zamiast pieniędzy – to też bardzo, bardzo dużo.
Bardzo Wam dziękuję,
Małgorzata, żona Marcina

➡️ Poznaj Marcina (otwiera nową kartę)
➡️ Licytuj i pomóż Marcinowi! (otwiera nową kartę)


Kwota zbiórki jest szacunkowa.
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa10 zł
trzymaj się tam ***** mordeczko obyście zdążyli
Fundacja Siepomaga139 730,28 zł- Wpłata anonimowa10 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Paweł KościelnyX zł