Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

❗️19-letni Marcin kontra złośliwy nowotwór! Pomóż wygrać najtrudniejszą walkę!

Marcin Łopatka

❗️19-letni Marcin kontra złośliwy nowotwór! Pomóż wygrać najtrudniejszą walkę!

Cel zbiórki:

Leczenie i rehabilitacja, proteza ręki, zakup wózka, dojazd i pobyt

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Marcin Łopatka, 19 lat
Bydgoszcz, kujawsko-pomorskie
NF1, nowotwór złośliwy - mięsak wrzecionowaty prawego przedramienia z przerzutami do płuc
Rozpoczęcie: 21 Grudnia 2021
Zakończenie: 20 Czerwca 2022

Aktualizacje

Znamy wstępny koszt leczenia Marcina❗️

Znamy wstępny koszt protezy dla Marcina! Podstawowy mechanizm to około 160 tysięcy złotych. W kolejny etapie będziemy musieli dokupić specjalistyczne końcówki, które ułatwią mu codzienne funkcjonowanie. To dodatkowy koszt około 40 tysięcy. 

Produkcja potrwa 1,5 miesiąca. Marcin jest bardzo zadowolony, a cała sytuacja motywuje go do walki o zdrowie, w której jest dużo więcej komplikacji… 

Marcin Łopatka

Pierwsza linia chemii nie zadziałała. Obecnie syn przyjmuje drugą linię chemioterapii, która jest już docelowo skierowana na walkę z przerzutami do płuc. Podczas ostatniej konsultacji otrzymaliśmy informację, że musimy wykonać dodatkowe genetyczne badanie molekularne wyciętej próbki guza w kierunku mutacji genowej. Jeśli okaże się, że u Marcina ta mutacja występuje, to zastosowane zostanie zupełnie inne leczenie o wysokiej skuteczności. Koszt takich badań to 17 tysięcy złotych. 

W połowie kwietnia dowiemy się, czy obecne leczenie jest skuteczne. Musimy być dobrej myśli... 

Michał, tata

❗️Walka z okrutnym nowotworem trwa... Pomożesz?

Przed nami trudny czas... Nowotwór nie daje za wygraną, cały czas wyniszcza organizm naszego syna! 

Marcin wczoraj wrócił do szpitala. Lekarze podają chemię, by przygotować go do kolejnego etapu leczenia – wycięcia przerzutów z płuc. 

Marcin Łopatka

Z jednej strony czujemy paniczny strach, z drugiej widzimy nadzieję i szansę – na życie! Obiecaliśmy mu, że zrobimy wszystko by pomóc mu w tej trudnej walce i słowa dotrzymamy! Jednak bez Twojego wsparcia może być bardzo trudno... 

Dlatego błagamy – pomóż nam uzbierać środki na dalsze leczenie i protezę, która ułatwi naszemu synowi życie i wejście w dorosłość! 

Rodzice

Opis zbiórki

Nasz syn, 19-letni Marcin, jest bardzo chory, a my pisząc te słowa, błagamy o pomoc. Przecież przed nim jeszcze całe życie!  Był na krawędzi sepsy i totalnego wyniszczenia organizmu. Prawa ręka została amputowana, zostawiono jedynie krótki kikut. 19 lat, gitarzysta, pizzerman, praworęczny… Choroba zabrała już zbyt wiele. Czas postawić granicę i wygrać walkę o życie i sprawną przyszłość! 

Marcin od urodzenia choruje na Recklinghausena NF1 – schorzenie genetyczne. Możemy się domyślać, że to jedna z przyczyn tragedii, która dotknęła nas w lipcu 2021 roku. To właśnie wtedy otrzymaliśmy diagnozę, która zatrzęsła całym naszym światem. "Państwa syn zmaga się ze złośliwym nowotworem, mięsakiem wrzecionowatym przedramienia prawego z przerzutami do płuc". Byliśmy w ogromnym szoku, wtedy tak naprawdę poczuliśmy, czym jest strach.  

Marcin Łopatka

Guz bardzo szybko urósł do wagi ponad 3 kg! Organizm Marcina został mocno wyniszczony – schudł 15 kg, stracił apetyt i odporność. Zaaplikowana została silna chemioterapia. Niestety guz osiągnął taką wielkość i formę, że lekarze nie mieli wyboru i musieli podjąć najtrudniejszą decyzję. 13 grudnia syn z rodzinnej Bydgoszczy pojechał do Warszawy na konsultację do prowadzących lekarzy i praktycznie natychmiastowo wylądował na stole operacyjnym  z zagrożeniem życia. Ręki nie dało się uratować. ale najważniejsze, że żyje i jest cały czas z nami! 

Amputacja dosłownie uratowała życie Marcinowi. Organizm podjął walkę, syn nabiera sił i powoli przyzwyczaja do nowej rzeczywistości. Marcin bardzo rozsądnie i mądrze podszedł do całej sytuacji. Oczywiście są słabsze chwile, ale stara się zaadoptować do nowego życia i nie tracić pogody ducha. Czasem mamy wrażenie, że to on jest naszym pocieszycielem i aniołem, które nie pozwala się poddać i zwątpić! 

Marcin z optymizmem patrzy w przyszłość, choć praktycznie za chwilę czeka go następny cykl chemioterapii i kolejna operacja –  wycinanie przerzutów z płuc. Lekarze twierdzą, że jeśli to opanujemy, to będzie dobrze! 

Marcin Łopatka

By polepszyć życie syna, chcemy zakupić specjalistyczną protezę. Szacunkowy koszt sugerowanej przez lekarzy protezy bionicznej to 40-50 tysięcy dolarów… Jest to kwota dla nas zupełnie nieosiągalna. Proteza jest robiona na wymiar, a u syna dodatkowym utrudnieniem jest brak łokcia i bardzo krótki, ciężki z punktu widzenia dostosowania protezy kikut. Przez to cena protezy przekracza możliwości naszej rodziny.

Marcin jest osobą pogodną i bardzo silną, która zasługuje na tak wiele! Nie poddaje się mimo wielu przeciwności zdrowotnych, które nękają go praktycznie od urodzenia. Chęć zapewnienia w miarę normalnego funkcjonowania Marcinka powoduje, że zwracamy się z prośbą o pomoc w zebraniu środków na dalsze leczenie i protezę bioniczną. Wiemy, że przed nami jeszcze długa droga, a my znajdujemy się dopiero na jej początku. Jednak oczami wyobraźni widzimy metę, na której stoi nasz syn – zdrowy i szczęśliwy.  Bardzo prosimy o pomoc. Razem możemy dużo więcej!

Rodzice

Obserwuj ważne zbiórki