Walczę dla rodziny o każdy dzień❗️Pomóż mi pokonać GUZA MÓZGU❗️

Cel zbiórki: Kontynuacja leczenia onkologicznego, operacja neurochirurgiczna w Kluczborku

Zgłaszający zbiórkę:
Marcin Lubieniecki, 37 lat
Knurów, śląskie
Guz mózgu
Rozpoczęcie: 29 września 2023
Zakończenie: 13 września 2024
127 643 zł(105,33%)
Wsparło 2317 osób
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: Kontynuacja leczenia onkologicznego, operacja neurochirurgiczna w Kluczborku

Zgłaszający zbiórkę:
Marcin Lubieniecki, 37 lat
Knurów, śląskie
Guz mózgu
Rozpoczęcie: 29 września 2023
Zakończenie: 13 września 2024

Z głębokim żalem i smutkiem przyjęliśmy informację o śmierci Marcina. Wierzymy, że jest już w świecie, w którym nie ma bólu i cierpienia.

Żonie, synkowi i najbliższym Marcina składamy najszczersze kondolencje.

Aktualizacje

  • KRYTYCZNIE PILNE - Marcin ma WZNOWĘ❗️Mamy tylko 9 dni, by zebrać 60 000 złotych❗️

    Nasza sytuacja jest krytyczna! O wznowie dowiedzieliśmy się w marcu, ale do tej pory nie wymagała interwencji chirurga. Niestety kilka dni temu okazało się, że GUZ ROŚNIE!

    Marcin musi PILNIE przejść 4 operację – kolejną walkę o życie! 

    Kwotę, którą widzicie obecnie na zbiórce wykorzystaliśmy na dotychczasowe leczenie. Oznacza to, że w tej chwili nie mamy środków na operację. Mamy tylko 9 dni, by uzbierać brakującą sumę i zazielenić pasek.

    Operacja ma się odbyć ponownie w prywatnej klinice pod okiem wybitnego specjalisty – jej koszt to 60 TYSIĘCY ZŁOTYCH! Pieniądze musimy zebrać i wpłacić do 13 września, w innym wypadku Marcin nie zostanie przyjęty do szpitala. Mamy bardzo mało czasu na uzbieranie ogromnej kwoty!

    Nie mamy innego wyboru – musimy ponownie prosić Was o pomoc! Sami nie zdobędziemy takich pieniędzy, a od nich zależy życie wspaniałego człowieka, który dla mnie i Stasia jest WSZYSTKIM.

    Marcin Lubieniecki

    Długo się nie odzywaliśmy, ale nasza walka nieustannie trwała. Przez ostatni czas staraliśmy się cieszyć każdym dniem mimo niepewności, żyć normalnie w tej naszej codzienności, w której były lepsze i gorsze chwile.

    Teraz nasz strach, niewyobrażalny lęk jest jeszcze większy. Czy tym razem też się uda? Nie chcemy myśleć inaczej! Marcin się nie poddaje, bo ma dla kogo żyć, a ja zrobię wszystko by go ratować. Dlatego z całego serca proszę Was o pomoc i wsparcie!

    Dziś ponownie KAŻDA ZŁOTÓWKA ma znaczenie! Proszę, pomóż mi uratować ukochanego męża i najwspanialszego tatę pod słońcem. Razem ze Stasiem nie wyobrażamy sobie życia bez niego...

    Kasia – żona

Opis zbiórki

Marcin to mój kochany mąż, a zarazem fantastyczny tata naszego synka Stasia. Nie spodziewaliśmy się, że nasze życie tak bardzo się zmieni, że będziemy musieli podporządkować naszą codzienność pod szpitalne wizyty, gdzie walkę rozpoczniemy z okrutnie trudnym przeciwnikiem – guzem mózgu. 

W 2021 roku pojawiły się pierwsze objawy, które zmieniły całkowicie nasze życie. Marcin trafił do szpitala, gdzie miał wykonany tomograf komputerowy, który wykazał zmianę ogniskową w mózgu. Kolejnym badaniem był rezonans magnetyczny, mający powiedzieć, co się dzieje – niestety sami lekarze nie potrafili stwierdzić, z czym mają do czynienia. 

Marcin Lubieniecki

Były różne przypuszczenia, że to zapalenie wirusowe lub choroba autoimmunologiczna. Po serii badań i oczekiwaniu na wyniki kolejnym krokiem była spektroskopia rezonansu magnetycznego. Dostaliśmy odpowiedź, że wróg, z którym przyjdzie nam się mierzyć, jest ogromny – GUZ MÓZGU.

Skąpodrzewiak anaplastyczny, III stopień złośliwości. To właśnie wtedy zaczęła się walka o życie i sprawność Marcina. Po wielu rozmowach z lekarzami znaleźliśmy specjalistę, który zdecydował się operować męża w Polsce. Zabieg się udał, guz został wycięty...

23 lipca życie postanowiło zadać nam kolejny cios, poniżej pasa, powodujący bezsilność, brak możliwości złapania oddechu i powstrzymania olbrzymiej ilości łez – okazało się, że to glejak wielopostaciowy IV stopień złośliwości – najgorszy z możliwych!

Marcin Lubieniecki

23 marca 2022 roku, po kontrolnym rezonansie, nasz świat ponownie się zawalił... Nastąpiła progresja choroby u Marcina i guz odrósł znacznie większy niż poprzednio oraz pojawiły się nowe ogniska. Byliśmy załamani, ale dzięki Waszemu nieocenionemu wsparciu i pomocy przy poprzednich zbiórkach, 26 kwietnia mój mąż przeszedł operację, która uratowała jego życie! 

Oprócz standardowego leczenia w Polsce, czyli chemio i radioterapii, Marcin podjął leczenie lekiem, który jest specjalnym inhibitorem, a jego zadaniem było zatrzymanie tego podstępnego wroga.

Przez kolejne miesiące wydawało się, że nowotwór powoli staje się tylko przykrym wspomnieniem, niestety pod koniec sierpnia 2023 roku po konsultacji z jednym z najlepszych neurochirurgów okazało się, że glejak powrócił i znów chce odebrać życie Marcina!

Kiedy słyszysz ponownie – guz odrasta – czujesz, że ziemia usuwa się spod nóg… Znowu zadajesz sobie pytanie "dlaczego?" Staraliśmy się żyć normalnie, chłonąć każdy wspólnie spędzony dzień, choć z tyłu głowy zawsze gdzieś była choroba, która postanowiła szybko o sobie przypomnieć…

Marcin Lubieniecki

Mieliśmy zaledwie dwa tygodnie, by zebrać środki potrzebne na opłacenie operacji! Czas nie był naszym sprzymierzeńcem. Na szczęście dzięki dobroci Waszych serc szybko udało się zebrać całą sumę! Mój ukochany przeszedł operację, która zakończyła się pomyślnie. 

Obecnie trwają konsultacje dotyczące dalszego leczenia onkologicznego. Niemniej jednak równocześnie chcemy kontynuować terapię dodatkowym lekiem, który hamuje rozwój nowotworu. To ten sam lek, który Marcin przyjmował przed wznową, jego cena wciąż jest dla nas nieosiągalna!

Marcin Lubieniecki

Choroba zabrała nam plany i poniekąd marzenia, wciąż żyjemy z dnia na dzień, po ciuchu bojąc się, co przyniesie jutro. Każda najmniejsza szansa, że uda nam się uśpić guza jest dla nas nadzieją. Nadzieją i szansą na spędzenie wspólnych dni, tygodni, miesięcy i być może lat... Jedyne czego pragnę to, aby nasz ponad syn Staś miał tatę, który kocha go najbardziej na świecie.

Dlatego tak bardzo prosimy o Waszą pomoc! Wiele razy udowodniliście nam, że łącząc siły, możemy zdziałać cuda. Wierzymy, że tym razem, nie będzie inaczej!   

Kasia, żona Marcina

Marcin Lubieniecki

🎥  Zobacz poruszający serca film

Marcin Lubieniecki

➡️ Możesz pomóc, biorąc udział w LICYTACJACH (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według