Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zalecamy aktualizację przeglądarki do najnowszej wersji.

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Nagłe zatrzymanie krążenia doprowadziło do tragedii! Pomagamy Marcinowi!

Marcin Różański
Zbiórka zakończona

Nagłe zatrzymanie krążenia doprowadziło do tragedii! Pomagamy Marcinowi!

Cel zbiórki:

Roczna rehabilitacja

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Marcin Różański, 36 lat
Krzyż, wielkopolskie
Niedowład czterokończynowy, stan po nagłym zatrzymaniu krążenia
Rozpoczęcie: 9 Lutego 2021
Zakończenie: 9 Maja 2021

Opis zbiórki

Byliśmy młodzi i zdrowi. Staraliśmy się cieszyć każdym dniem, jak najwięcej czasu spędzać z naszymi dziećmi, by pokazywać im, jak piękny jest świat. Niestety, jedna chwila odebrała nam nasze dotychczasowe życie, zamieniając to, co dawało radość, w koszmar...

30 stycznia 2020 roku u Marcina doszło do nagłego zatrzymania krążenia, do tej pory mąż ma niedowład czterokończynowy, nie mówi, jest w stanie wegetatywnym. Tak trudno pogodzić się z brutalnością losu, który nagle sprawia, że życie, które do tej pory było naprawdę dobre, zmienia się w codzienność, która jest prawdziwym ciężarem. 

Marcin Różański

Każdy dzień jest walką, a najprostsze czynności, takie jak ubieranie, czy toaleta, okazują się być wyzwaniem na miarę wejścia na Rysy. Nic już nie jest takie, jak kiedyś. Zresztą wystarczy spojrzeć na zdjęcia, żeby zobaczyć z jak poważnym stanem Marcina mamy do czynienia. Wciąż mam nadzieję go odzyskać, ale kiedy to nastąpi i jak wiele środków finansowych pochłonie, tego nikt nie wie...

Minęło już tyle czasu, w końcu przyszedł momenty, w którym muszę prosić o pomoc, ponieważ utrzymanie rodziny jest już tylko na moich barkach, a jest mi coraz trudniej. Rehabilitacja jest konieczna, jednak jej koszt jest ogromny. Za każdą pomoc będę niezwykle wdzięczna!

Joanna - żona Marcina

Obserwuj ważne zbiórki